STS
fot. Riot Games/David Lee

„Zmieniło się nasze pojęcie o tym, czym jest dobra linia”. Bwipo tłumaczy nowe podejście do gry we Fnatic

Siódma kolejka League of Legends European Championship jest już historią, a spotkania, jakie się w niej odbyły, odpowiedziały nam na wiele pytań. Dowiedzieliśmy się między innymi, że Rogue nadal czegoś brakuje do detronizacji G2 Esports. W środku tabeli zobaczyliśmy natomiast zażartą walkę o miejsce w play–offach. Choć sytuacja wciąż nie jest rozstrzygnięta, niektóre ekipy zbliżyły […]

Siódma kolejka League of Legends European Championship jest już historią, a spotkania, jakie się w niej odbyły, odpowiedziały nam na wiele pytań. Dowiedzieliśmy się między innymi, że Rogue nadal czegoś brakuje do detronizacji G2 Esports. W środku tabeli zobaczyliśmy natomiast zażartą walkę o miejsce w play–offach. Choć sytuacja wciąż nie jest rozstrzygnięta, niektóre ekipy zbliżyły się do upragnionej szóstej lokaty. Niestety dla polskich fanów Paweł „Czekolad” Szczepanik wraz EXCEL ESPORTS zakończyli ten tydzień z wynikiem 0-2, a przyczyniło się do tego rosnące w siłę Fnatic.

Gabriel „Bwipo” Rau miał co nieco do powiedzenia o powrocie do formy przez swoją ekipę. Był on gościem najnowszego odcinka podcastu EUphoria, w którym wypowiadał się m.in. o różnicach między Martinem „Rekklesem” Larssonem a Eliasem „Upsetem” Lippem, rozwoju całej drużyny oraz mecie na górnej alei. W ostatniej części wywiadu podał także czołowych 5 graczy na swojej linii.

Daniel Drakos i Marc „Caedrel” Lamont rozpoczęli tę rozmowę od pytania o ostatniego rywala Fnatic – SK Gaming. – Są dobrzy. Ciężko powiedzieć tylko jak bardzo dobrzy. Mają swoją niszę: wybierają inicjującego walki supporta i tyle bruiserów ile się da. Sięgają po Vayne, Kalistę, Tristanę – niezbyt dobry pomysł na nasz botlane, ale działa. Mogą być w tierze B [zespołów w LEC – przyp. red.], jeśli grają komfortowymi rzeczami – zaznaczył Bwipo.

Caedrel zwrócił uwagę, że duet z dolnej alejki Fnatic ma największą liczbę zabójstw w sytuacjach dwóch na dwóch w LEC. Bwipo odniósł się do kontrastu między starym a nowym strzelcem formacji. – To była całkiem duża zmiana. Zmieniło się nasze pojęcie o tym, czym jest dobra linia. Na ogół Rekkles, nawet teraz w G2, pickuje Sennę i Jhina i będzie sobie radzić. Mój nowy strzelec ma inne podejście: upewnijmy się, że draft jest skonstruowany w taki sposób, że rywale nie będą mogli grać. Chcemy być pewni, że będziemy w dobrej sytuacji, zamiast zakładać, że będziemy w niej prędzej czy później. To największa różnica – podkreślił Rau.

Bwipo w przeszłości odznaczał się często wyborem niekonwencjonalnych bohaterów bez względu na obowiązujący stan mety w grze. Gracz zawsze ma coś ciekawego do powiedzenia na temat postaci z górnej alei i nie inaczej było też tym razem. – Teraz wybiera się dominującego linię czempiona. Idziesz na równi z przeciwnikiem i już spełniasz się w swojej misji. Ale czy naprawdę? Czy powinieneś być na równi z oponentem wybierając Gnara? Tak się teraz czuję, zwłaszcza z Gnarem. Co ten bohater proponuje? Presję na linii, której nikt nie używa – ludzie biegną na smoka czy też barona i walczą do śmierci. Tak to w tym momencie wygląda – tłumaczył gracz Fnatic.

Jego zdaniem obecnie na górnej alei najlepszą opcją jest granie Gnarem lub Renektonem, którzy są świetni w zdobywaniu przewagi i agresywnej grze na linii. Problem jednak pojawia się wtedy, kiedy nie udaje się wyciągnąć z nich żadnych benefitów. Wtedy nie tylko przegrywa się 1 na 1, ale także ciężko jest wrócić do gry i zaoferować coś więcej niż pochłanianie obrażeń.

Zapytany o piątkę najlepszych graczy na górnej alei w LEC, toplaner miał spory problem. Wyłączając siebie z rankingu, pewny był tylko pozycji Wundera. – Oczywiście jest on na honorowym, pierwszym miejscu. Jest najbardziej konsekwentnym graczem od dwóch, trzech lat. Nie można się z tym kłócić. Miał świetne występy i gdy G2 go potrzebowało, zawsze ich carry’ował, albo był solidny i niezawodny. Może grać wszystkim i zawsze ma coś ciekawego w rękawie – wychwalał gracza G2.

Zaraz za Wunderem, Bwipo wymienił Irfana Berka „Armuta” Tükek oraz Andreia „Odoamne” Pascu, którzy wyróżniają się jego zdaniem spośród reszty solidną grą. Pochwalił także Felixa „Kryze’a” Hellströma z EXCEL: – Zawsze radzi sobie podczas laning phase. Nigdy nie dostaje za to nagrody, bo jego wybór bohaterów jest zły. Kiedy wybierał Vladimira czy Kayle, [czempiony – przyp. red.] nie wyglądały tak silnie, jak powinny – dodawał w wywiadzie.

Kto zasłużył na piąte miejsce w tej liście? – Myślę, że będzie to Jenax. Jego zespół dostosował się do jego sposobu gry. Wybiera bruisera, walczy na baronie i smoku do do samej śmierci. To dobra rzecz. Jeśli jesteś toplanerem i twoja drużyna zlatuje się z tej okazji, że inicjujesz walkę i starasz się wszystkich zabić… to bardzo podobne do Fnatic z roku 2019 – przyznał przed rozmówcami.

Fnatic zmierzy się z Schalke 04 Esports w piątek o godzinie 20:00. Następnego dnia podejmie Misfits Gaming o tej samej godzinie. W niedzielę natomiast będzie walczyć z Rogue, by przypieczętować swoje miejsce w czołówce LEC o godzinie 21:00. Po więcej szczegółowych informacji na temat rozgrywek zapraszamy do naszej relacji:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Jakie zmiany czekają LoL: Wild Rift? Twórcy zdradzają plany

League of Legends: Wild Rift to jedna z najszybciej rozwijających się gier mobilnych. Tytuł udostępniany jest w kolejnych regionach świata, chociaż wc...