STS
fot. Riot Games/Colin Young-Wolff

RNG pokonuje PSG, choć nie bez problemów. Mistrzowie LPL w finale MSI

Znamy już pierwszego finalistę na Mid-Season Inviational 2021. Royal Never Give Up wyeliminowało PSG Talon po czterech grach i bardzo dynamicznej serii. Drużyna reprezentująca Pacific Championship Series po raz kolejny pokazała się z bardzo mocnej strony, stawiając opór jednej z najsilniejszych ekip na całym turnieju. Royal Never Give Up 3:1 PSG Talon RNG 1:0 PSG […]

Znamy już pierwszego finalistę na Mid-Season Inviational 2021. Royal Never Give Up wyeliminowało PSG Talon po czterech grach i bardzo dynamicznej serii. Drużyna reprezentująca Pacific Championship Series po raz kolejny pokazała się z bardzo mocnej strony, stawiając opór jednej z najsilniejszych ekip na całym turnieju.

Royal Never Give Up 3:1 PSG Talon
RNG 1:0 PSG
Xiaohu
Lee Sin
Hanabi
Gnar
Wei
Morgana
River
Udyr
Cryin
Orianna
Maple
Azir
GALA
Tristana
Doggo
Kai’Sa
Ming
Braum
Kaiwing
Leona

Spotkanie było obfite w wymiany ognia już od pierwszej minuty. Bez przerwy mogliśmy oglądać pojedynki niemalże na każdej linii. Liczne starcia nie przełożyły się jednak na zabójstwa. Jeszcze przed jakąkolwiek eliminacją Kim „River” Dong-woo zdołał przejąć dla swojej drużyny oceanicznego smoka. Pierwsza krew padła w siódmej minucie, kiedy to leśnik PSG odwiedził środkową aleję i pomógł swojemu koledze usunąć z mapy jego rywala. Reprezentanci PCS zaczęli ten mecz w świetnym stylu.

RNG musiało kombinować, jak wyrównać tę różnicę w złocie. Chińczycy rozwiązali to nurkowaniem pod strukturami wroga, dzięki czemu zgarnęli dwie eliminacje. Nie udało się tego dokonać bez straty. W walkach Chen „GALA” Wei upadł aż dwa razy, poniekąd z winy swojego wspierającego, który za wcześnie wydostał się z zasięgu wieży. Mimo popełnianych błędów mistrzom League of Legends Pro League udało się wyjść na prowadzenie pod względem bogactwa.

PSG jednak szło łeb w łeb z reprezentantami Chin w kwestii walk drużynowych. W 30. minucie ekipa Su „Hanabiego” Chia-Hsianga przejęła fioletowe wzmocnienie, jednak przypłaciła za to życiem dwóch swoich zawodników oraz smokiem. To spowodowało, że różnica między zespołami spadła do kilkuset sztuk złota. Z czasem to RNG zaczęło skupiać się na zabijaniu potworów, co zaowocowało Duszą Smoka na koncie składu GALI. Od tego momentu mistrzowie PCS mieli już związane ręce. Po przejęciu przez przeciwników Barona Nashora oraz starszego smoka, musieli uznać ich wyższość. Yan „Wei” Yang-Wei i spółka zniszczyli wrogi Nexus dopiero w 47. minucie.

PSG 1:0 RNG
Hanabi
Nocturne
Nocturne Xiaohu
Gnar
River
Udyr
Wei
Morgana
Maple
Sylas
Cryin
Viktor
Doggo
Tristana
GALA
Kai’Sa
Kaiwing
Nautilus
Ming
Braum

PSG w drugim spotkaniu postanowiło zmienić niektóre ze swoich wyborów i zdecydowało się na Nocturne’a na górnej alei. Pierwszy smok należał ponownie do ekipy Hanabiego i znowu był to potwór oceaniczny. W ósmej minucie Huang „Maple” Yi-Tang i spółka postawili drugi krok w drodze do zbudowania przewagi. Na dolnej alei pojawiło się aż czterech reprezentantów PCS, którzy zanurkowali pod wrogą wieżę. W rezultacie zapewnili sobie dwie pierwsze eliminacje w meczu.

W czternastej minucie RNG niewątpliwie zlekceważyło przeciwnika, ponieważ po śmierci jednego ze swoich zawodników postanowiło gonić rywali z zemstą w oczach. PSG usunęło jednak kolejne postacie z mapy i zapewniło sobie komfortową przewagę w złocie już w piętnastej minucie spotkania. To przełożyło się na kontrolę nad dwoma następnymi smokami i na kolejne zabójstwa. Chwilę przed dwudziestą minutą deficyt funduszy należących do mistrzów LPL był już dwukrotnie większy niż po pierwszym kwadransie.

Do kluczowej walki doszło jednak dopiero w 28. minucie. Chiu „Doggo” Tzu-Chuan dzięki świetnemu pozycjonowaniu się zdołał zadać olbrzymie obrażenia przeciwnikom, podczas gdy Maple unieszkodliwił dwóch rywali. Tych dwóch zawodników wzbiło się na wyżyny swoich umiejętności w trakcie walk drużynowych, co pozwoliło PSG Talon wyrównać wynik tego spotkania dwie minuty później.

RNG 1:0 PSG
Xiaohu
Lee Sin
Hanabi
Aatrox
Wei
Morgana
River
Udyr
Cryin
Orianna
Maple
Viktor
GALA
Kai’Sa
Doggo
Tristana
Ming
Braum
Kaiwing
Nautilus

Pierwsza śmierć padła już w drugiej minucie, a ofiarą został Ling „Kaiwing” Kai Wing. PSG chciało podstępnie podkraść czerwone wzmocnienie Weiowi, jednak zamiast tego musiało oddać życie swojego wspierającego. Dosłownie minutę później obie ekipy powymieniały się eliminacjami na dolnej alei. W ruch poszło mnóstwo czarów przywoływaczy i po bardzo długiej wymianie ognia rezultat wynosił 3:3.

Obie drużyny spotkały się ponownie podczas walki o drugiego smoka w tej grze. Pierwszy trafił na konto RNG, Maple i spółka nie chcieli więc oddawać im kolejnego. Riverowi udało się podkraść potwora swoim Porażeniem, jednak teamfight zakończył się z korzyścią dla mistrzów LPL. W szesnastej minucie Li „Xiaohu” Yuan-Hao wystosował świetnego kopniaka strzelcowi oponentów. To uderzenie zainicjowało kolejny pojedynek na środkowej alei. Nie było nawet blisko, Chińczycy usunęli z mapy aż czterech wrogów i nie stracili żadnego gracza. Po tym incydencie różnica w złocie wzrosła do sześciu tysięcy.

Lista opcji dla PSG zaczęła się kurczyć. GALA i spółka przejęli całą mapę i wygrywali każdą możliwą bitwę. W 22. minucie zgarnęli wzmocnienie Barona Nashora i zwrócili się w stronę wrogiego Nexusa. Zawodnicy organizacji z Hongkongu próbowali się bronić, jednak nie na wiele się to zdało. RNG wyszło na prowadzenie w tej serii w dominującym stylu.

PSG 0:1 RNG
Hanabi
Gangplank
Xiaohu
Gnar
River
Udyr
Wei
Morgana
Maple
Sylas
Cryin
Orianna
Doggo
Tristana
GALA
Kai’Sa
Kaiwing
Rell
Ming
Nautilus

To było najspokojniejsze spotkanie, biorąc pod uwagę wczesną fazę gry. Pierwsza krew padła w siódmej minucie, kiedy to PSG wyłapało Xiaohu na niekorzystnej pozycji. RNG odpowiedziało przejęciem smoka i dwiema eliminacjami w następnych dwóch minutach. Trzeba przyznać, że Chińczycy wiedzą, jak rekompensować błędy swoich zawodników. W dwunastej minucie ekipa z PCS przymierzała się do nurkowania po Weia i Xiaohu na górnej alei. Ta próba zakończyła się jednak dla nich tragicznie. Chińczykom udało się w tej walce wymienić dwa zabójstwa za jedno.

Nawet z tymi potknięciami PSG pozostawało na tym samym poziomie w posiadanym złocie. RNG wygrało ważny teamfight w osiemnastej minucie i dzięki temu zapewniło sobie trzeciego smoka w grze. GALA z trzema zabójstwami to przerażający widok, dlatego Hanabi i spółka starali się przez jakiś czas unikać pojedynków. W 24. minucie Riverowi udało się ukraść smoka, który oznaczałby przejęcie przez Chińczyków Duszy. Jego koledzy z drużyny popisali się też świetną inicjacją, przez co udało się wygrać także walkę.

W 27. minucie RNG zrobiło podejście do Barona Nashora po usunięciu z mapy odizolowanego Kaiwinga. Starcie o fioletowe wzmocnienie mogło przesądzić o zwycięstwie mistrzów LPL. Doggo w bohaterskim stylu zdobył jednak potrójne zabójstwo i uratował grę dla swojej drużyny. Dwie minuty później GALA i spółka zapewnili sobie Duszę Ognistego Smoka. PSG odpowiedziało z kolei przejęciem fioletowego wzmocnienia, po którym wygrało teamfight. O końcowym rezultacie przesądziła dopiero walka o Starszego Smoka. Chińczycy usunęli najpierw przeciwnego leśnika, by zgarnąć potężny buff i wyeliminować resztę PSG.

Już jutro o godzinie 15:00 o drugieg wolne miejsce w finale powalczą MAD Lions oraz DWG KIA. Lwy nie zdołały wygrać jeszcze na Koreańczyków, nic więc dziwnego, że to ci drudzy będą faworytami spotkania. Czy Europejczycy zaskoczą nas po raz kolejny i dostaną się do najlepszej dwójki turnieju? Po więcej informacji dotyczących MSI 2021 zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Piękne inicjacje, piękne obroty. piękne... karanie za błędy. Najlepsze akcje fazy Rumble MSI

Przed nami kolejna, ostatnia już faza Mid-Season Invitational 2021. W stawce pozostały cztery drużyny, a już w ten weekend poznamy tą jedną, która będ...