STS
fot. fb.com/neexcsgo

Ballista żegna się ze swoim składem VALORANTA

Po nieco ponad czterech miesiącach drogi Ballisty Esports oraz podległego tejże organizacji składu VALORANTA rozeszły się. Obie strony uznały bowiem, że jest to odpowiedni moment, by się rozstać i podążyć w odrębnych kierunkach.

Udany start to za mało

Katowicka organizacja na scenie VALORANTA pojawiła się w styczniu tego roku i bardzo szybko osiągnęła pierwszy znaczący sukces. Tym był awans na europejskie finały VALORANT Masters, który rodzimy skład wywalczył m.in. dzięki wygranej z Fnatic. Na samej imprezie Ballista wypadła jednak przeciętnie i odpadła z niej już po dwóch meczach, by następnie dokonać w swoim składzie znaczącej roszady. W marcu do Teamu Fiend powędrował Kamil „baddyG” Graniczka, zaś jego miejsce zajął Sebastian „NEEX” Trela, z czym wiązano oczywiście spore nadzieje. Niemniej ostatecznie drużyna znad Wisły niczego znaczącego już nie osiągnęła, a sam Trela już dwa tygodnie temu zdecydował się odejść z zespołu.

Czas na nowe projekty

Teraz poza ekipą znaleźli się też pozostali jej członkowie, którzy już zadeklarowali w mediach społecznościowych, że zamierzają wspólnie poszukać dla siebie nowego domu. Sama formacja natomiast zapewnia, że bynajmniej nie zamierza znikać z rozgrywek Riot Games. – Poszukujemy nowych talentów, które mogłyby zasilić naszą organizację i oczywiście chcielibyśmy pozostać na scenie VALORANTA. Jednocześnie jednak rozważamy także zaangażowanie się w inne produkcje. Mamy już na naszych radach kilka projektów, ale chętnie przedyskutujemy każdą interesującą propozycję, z którą ktoś się do nas zwróci – możemy wyczytać w oficjalnym oświadczeniu.

Ostatni skład Ballisty Esports prezentował się następująco:

  • Jakub „qxv” Sawicki
  • Michał „Buld” Sokal
  • Mateusz „Morfan” Świętochowski
  • Przemek „Kereme” Bogdanowicz
  • Sebastian „NEEX” Trela
  • Kamil „Kamiseqq” Lepper
  • Daniel „YaotziN” Roczniak – trener
Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Polskie derby w ESEA Premier!

Oto jest ten dzień! Polskie derby na arenie międzynarodowej! No dobra, nie czekaliśmy może na taki mecz z wypiekami na twarzy, co nie zmienia faktu, ż...