STS

KFA2 STEALTH-03, czyli klawiatura na każdą kieszeń. Ale czy warta swojej ceny?

Przez ostatnie tygodnie miałem okazję testować klawiaturę KFA2 STEALTH-03. Był to mój pierwszy kontakt ze sprzętem tego właśnie producenta i, szczerze mówiąc, mam mieszane uczucia. Z jednej strony pod pewnymi względami sprzęt spisywał się tak, jak oczekiwałbym od tej półki cenowej, ale z drugiej zaś miał sporo wad, które utrudniały mi funkcjonowanie. O co chodzi? Tego dowiecie się już z poniższej recenzji.

Specyfikacja

  • Klawiatura mechaniczna
  • Wymiary: 425 × 120 × 30 mm
  • Waga: 670 g
  • Rodzaj przełączników: Gaote Outemu Blue (+8 wymiennych Gaote Outemu Black)
  • Połączenie: USB
  • Kabel: 1,3 m
  • Podświetlenie: strefowe
  • Anti-Ghosting
  • Oprogramowanie: brak
  • Cena: 219 zł

Zawartość pudełka i budowa klawiatury

STEALTH-03 dotarło do mnie w słusznych rozmiarów pudle, które już od samego początku mówiło, że ta recenzja to nie będą żarty. W środku, poza samym daniem głównym, czyli zapakowaną w folię nowiuśką klawiaturą, znajdziemy też wykonaną z gąbki podkładkę pod nadgarstki. Tej jednak nie przymocujemy do samego produktu, ale możemy ją przy nim położyć i dzięki gumowej podstawie powinna pozostać w miejscu. Producent dołączył do zestawu też osiem dodatkowych przełączników o odmiennej charakterystyce, które z pewnością przydadzą się nawet w przypadku awarii tych domyślnych. Aby było nam łatwiej przy wspomnianej wymianie, dostaliśmy również metalowy przyrząd do wyciągania klawiszy. A to wszystko w otoczeniu klasycznej papierologii, nad którą nie ma co zbytnio się pochylać.

Sama klawiatura prezentuje się… Cóż, trudno tutaj powiedzieć, by STEALTH-03 po rozpakowaniu robiło szczególne wrażenie jeżeli chodzi o design czy jakość wykonania. Bardziej przywodzi to na myśl typowego przedstawiciela średniej półki ze wszystkimi tego konsekwencjami. Nie uświadczymy tutaj żadnych dodatkowych przełączników czy pokręteł, chociaż producent na szczęście nie zapomniał o klawiszach funkcyjnych. Dzięki nim możemy m.in. kontrolować głośność czy też obsługiwać odtwarzane media i jest to absolutne minimum tego, co dziś powinna posiadać użyteczna klawiatura. I to w gruncie rzeczy tyle – nie ma innych rzeczy, nad którymi można by się pochylić w kontekście użyteczności.

W wypadku tego modelu KFA2 zastosowało przełączniki Gaote Outemu Blue, które według zapewnień producenta mają wytrzymać nawet do 50 milionów kliknięć. Wspomniane wcześniej osiem przełączników dodatkowych to z kolei Outemu Black, które mają odznaczać się bardziej liniową charakterystyką. Przełączniki osłonięte są plastikowymi nakładkami wykonanymi z czarnego, chropowatego plastiku, ale trudno też nie odnieść wrażenia, że działają nieco skokowo. To znaczy nawet po kilku tygodniach testów trudno było mi jednoznacznie wyczuć moment i dobrać odpowiedni nacisk, a nierzadko zdarzało mi się nawet klikać pewne przyciski przypadkiem, ale o ogólnych wrażeniach opowiem w dalszej części recenzji.

Na spodzie klawiatury znajdziemy dwie nakładki antypoślizgowe o dość niewielkich rozmiarach. Mimo to dobrze spełniają one swoją funkcję, bo praca i korzystanie ze STEALTH-03 są dość wygodne w tym kontekście, że sprzęt nie lata nam po całym blacie, a stabilnie stoi tam, gdzie go sobie położymy. Dodatkowo produkt posiada dwie wysuwane nóżki, dzięki którym możemy zwiększyć kąt nachylenia klawiszy. Rozczarowujący jest za to kabel, który sprawia okropnie tanie wrażenie rodem z najtańszych rzeczy kupowanych w sklepie z elektroniką za 15 zł. Trudno jednoznacznie wyrokować, jak będzie sprawował się on po dłuższym użytkowaniu i czy np. miejsce styku gumowego przewodu z samą klawiaturą nie odmówi nam w końcu posłuszeństwa.

Oprogramowanie

Miło byłoby móc poruszyć temat oprogramowania, ale problem w tym, że STEALTH-03… nie jest przez nie wspierane. Z tego powodu nie ma tutaj np. mowy o tym, by samodzielnie ustawić podświetlenie klawiszy wedle własnych preferencji. Zamiast tego jesteśmy skazani na kilka szablonów predefiniowanych przez samych twórców. Nie ma też mowy o programowaniu skrótów czy makr. Nie da się ukryć, że w dzisiejszych czasach niemal każdy produkt gamingowy, a takim przecież zgodnie z pudełkiem jest sprzęt od KFA2, posiada wsparcie dedykowanego softu. Ten pomaga w dostosowaniu ustawień w taki sposób, by korzystanie z klawiatury było dla nas jak najprzyjemniejsze. Niestety nie w tym przypadku.

Wrażenia z użytkowania

Nie będę ukrywał, że biorąc pod uwagę ogólną jakość, jak i cenę STEALTH-03 moje oczekiwania nie były szczególnie wysokie. I cóż, w kwestii samego grania byłem więcej niż zadowolony. Jeżeli nie liczymy na żadne wodotryski, a możliwość ustawiania makr nie jest czymś dla nas szalenie istotnym, to wydaje się, że klawiatura KFA2 może być dobrym wyborem. Produkt testowany był przeze mnie zarówno w dynamicznych FPS-ach pokroju Counter-Strike’a: Global Offensive, jak i w wymagających momentami wzmożonego operowania klawiszami produkcjach typu Outlast czy The Binding of Isaac. I we wszystkich przypadkach wrażenia były jak najbardziej poprawne. Klawiatura reagowała na wszystkie moje polecenia i nie przypominam sobie sytuacji, by jej niespodziewane działanie sprawiło mi problem.

Gorzej wygląda kwestia tego, do czego klawiatura służy z definicji, czyli pisania. Być może to problem tylko mojego egzemplarza, ale bardzo szybko zaczął mi doskwierać kłopot z podwójne wbijającymi się spacjami. Bardzo długo kwestia ta dotyczyła wyłącznie najdłuższego z klawiszy, ale po mniej więcej dwóch tygodniach problem rozszerzył się także na kilka innych przycisków. W moim wypadku, gdy z uwagi na wykonywaną pracę piszę naprawdę dużo, naprawdę przeszkadzało mi to w codziennym funkcjonowaniu. Aczkolwiek podejrzewam, że nawet ktoś, kto pisze wyłącznie w mediach społecznościowych, nie będzie raczej szczęśliwy, jeżeli kolejny raz napisane przez niego zdanie brzmieć będzie „ddziś  zjaadłem bułkę z  serem..”.

A szkoda, bo samo pisanie na STEALTH-03 należy nawet do wygodnych, chociaż dla wielu kłopot sprawiać mogą przełączniki Gaote Outemu. A może nie tyle one same, co generowane przez nie hałas. Są one bowiem okropnie głośne nawet jak na standardy klawiatur mechanicznych i trudno wyobrazić sobie np. korzystanie z klawiatury o godzinie 1 w nocy bez budzenia domowników. Na osobną uwagę zasługuje tutaj dołączona podkładka pod nadgarstki, która… O ile jestem fanem tego typu rozwiązań montowanych w klawiaturach na stałe, tak w tym wypadku poczułem się rozczarowany. W moim wypadku nie była ona specjalnie wygodna i kompletnie się nie sprawdziła, aczkolwiek z pewnością znajdą się tacy, którzy będą zadowoleni.

Podsumowanie

Sugerowana cena producenta to 219 zł i gdybym miał za KFA2 STEALTH-03 zapłacić taką właśnie kwotę, to pewnie byłym rozczarowany tym, co otrzymuję w zamian. Strefowe podświetlenie bez możliwości własnoręcznego ustawienia, sprawiający wrażenie taniego kabel, potwornie głośne przełączniki oraz, co w dzisiejszych czasach wydaje się zaskakujące, brak dedykowanego oprogramowania. Te wszystkie wady przysłaniają fakt, że mamy do czynienia z produktem, który za mniejszą cenę byłby opcją godną rozważenia. Tym lepiej więc, że, jak udało mi się zauważyć, sprzęt ten można znaleźć już za mniej niż 100 zł. I w takim wypadku jest to cena jak najbardziej godna polecenia, bo za te pieniądze mimo wszystko może być nam trudno znaleźć sprzęt równie dobrze sprawdzający się w grach.

Tagi: ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
darko Impression ESL Mistrzostwa Polski

Impression przejechało się po ThunderFlash niczym walec drogowy

ThunderFlash 1 : 16 (Nuke) Impression Jeżeli ktoś liczył na wyrównany mecz, to czekał go bolesny zawód. Od samego początku to Impr...