STS
EDward Gaming, EDG, Worlds 2021
fot. Riot Games/Lance Skundrich

MSI bez mistrzów świata. Najwięksi nieobecni podczas tej edycji

Już za kilka dni rozpocznie się jeden z najważniejszych turniejów League of Legends w tym roku. Mowa oczywiście o Mid-Season Invitational 2022, który wystartuje już 10 maja. Samo wydarzenie zapowiada się niezwykle ciekawie, ponieważ przed nami starcie dwóch polskich leśników oraz pokaz umiejętności niezwykle dominującego T1.

Warto jednak złożyć tuż przed MSI hołd poległym w walce. Na wydarzeniu nie zobaczymy kilku bardzo ważnych ekip, które w ciągu ostatniego roku zapewniły nam dużo emocji. Kogo zabraknie i dlaczego opuści te rozgrywki? Oto pięciu wielkich nieobecnych.

MSI bez mistrzów świata

fot. Riot Games/Liu YiCun

Trzeba niestety zacząć od kwestii oczywistej, gdyż na MSI nie pojawi się obecny mistrz świata. W League of Legends Pro League równowaga sił chwieje się co sezon i trudno jest przewidzieć, kto sięgnie po tytuł. To wynika z ogromnego zasobu talentów, jaki jest w Chinach i niezwykle wysokiego poziomu rywalizacji. Nie można więc powiedzieć, że EDG w tym roku było zupełną klapą… ale z pewnością nie była to ta sama ekipa, która podniosła Puchar Przywoływacza w listopadzie zeszłego roku.

To i tak dość zaskakujące, biorąc pod uwagę fakt, iż po piątym tygodniu fazy zasadniczej LPL Park „Viper” Do-hyeon i spółka mieli rezultat 7:1 i znajdowali się na szczycie tabeli. Potem przyszedł jednak widoczny spadek formy i seria trzech porażek. Mieszana dyspozycja sprawiła, że EDG skończyło na siódmej lokacie zaraz za czterema formacjami, które miały jedną wygraną serię więcej. W play-offach doszło do kolejnej wtopy. Co prawda ekipa ta pokonała w pierwszej rundzie FunPlus Phoenix, ale nie była już w stanie powtórzyć tego wyczynu przeciwko Weibo Gaming. Tym samym odpadła bardzo szybko i pożegnała się z marzeniami o awansie na MSI 2022.

Zabraknie DWG KIA

Showmaker, DWG KIA, LCK Spring Split 2022
fot. LCK

Skoro już o mistrzach świata mowa, nie można też pominąć faktu drugiej najlepszej drużyny na świecie. DWG KIA nie tylko nie zawojowało League of Legends Champion Korea, ale nawet nie zagrało w finale. Tutaj jednak mieliśmy do czynienia z wieloma zmianami w składzie, ponieważ w szeregach zwycięzcy Worlds z 2020 roku pozostali tylko Kim „Canyon” Geon-bu oraz Heo „ShowMaker” Su. Warto zaznaczyć, że to nie te zmiany mogły zaważyć o tym, że DK nie wygrało LCK. Sama formacja grała bardzo dobrą ligę legend, ale rywalizacja z nową, przepotężną odsłoną T1 jest wyzwaniem bardzo trudnym.

To jednak nie T1 zakończyło wiosenny split ekipie ShowMakera. W półfinale DWG KIA spotkało się z Gen.G Esports, które w fantastyczny sposób wyszło górą z tego pojedynku. Seria była wyrównana i zakończyła się wynikiem 3:2. W finale nie było jednak już złudzeń, że to Lee „Faker” Sang-hyeok i spółka podniosą puchar. Teraz do składu DK powrócił Jang „Nuguri” Ha-gwon, tak więc sytuacja w letnim splicie może się dla tej drużyny odmienić.

Rogue całe życie drugie…

Trymbi, Rogue, LEC
fot. Riot Games/Michał Konkol

Historia Rogue w ostatnich latach jest dość słodko-gorzka. Formacja w ciągu paru lat zdołała wejść do absolutnej topki League of Legends European Championship i jest to oczywiście imponujące. Smutne jest jednak to, że Adrian „Trymbi” Trybus wraz z kolegami nie są w stanie przezwyciężyć klątwy drugiego miejsca. To prawda, sezon zasadniczy od jakiegoś czasu Łotrzyki dominują i pokazują się z bardzo dobrej strony. W play-offach sytuacja ma się już zupełnie inaczej, nie wspominając też o największych turniejach.

Tak było też w tegorocznym wiosennym splicie. Rogue w pierwszej części rozgrywek dominowało rywali, ale często podkreślano, że polega to na wykorzystywaniu prostych ich błędów. W drugiej połowie fazy zasadniczej było trochę mniej kolorowo, ale formacja Polaka zdołała utrzymać się na fotelu lidera. W play-offach jedna wygrana seria zaprowadziła Łotrzyki do finału, ale tam lepsze okazało się G2 Esports. No i cóż, RGE nie zadebiutuje na MSI, chociaż przez dłuższy czas wydawało się, że jest najlepszą organizacją na Starym Kontynencie.

100 Thieves ociera się o MSI

fot. 100 Thieves

Złodzieje zapewnili nam w tym roku jeden z najbardziej emocjonujących momentów. W piątej grze przeciwko Teamowi Liquid Felix „Abbedagge” Braun zdołał przedrzeć się do bazy wroga i niczym Enrique „xPeke” Martínez zakończyć serię w pojedynkę. 100T ma to do siebie, że zawsze dobrze się tę drużynę ogląda, bez względu na obecny poziom zawodników. To organizacja, która zbiera dookoła siebie wiernych fanów i potrafi podnieść ciśnienie wszystkim obserwującym. Tym bardziej szkoda, że były już mistrz League of Legends Championship Series nie pojedzie do Korei.

A nie pojedzie, ponieważ Kacper „Inspired” Słoma wraz z kolegami byli o niebo lepsi. W tym aspekcie polscy fani na pewno nie będą ubolewać nad brakiem Złodziei na MSI. Mimo to formacja ta zaszła bardzo daleko, bo aż do samego finału LCS i miała realne szanse na obronę tytułu. Abbedagge i spólka na pewno mogą być dumni z progresu, jaki dokonali w tym splicie i mimo przeszkód zakończyli turniej w najlepszej dwójce. Ja i tak chętnie zobaczyłbym ich na MSI… ale może nie kosztem naszego rodaka.


Po pełny harmonogram i więcej informacji dotyczących Mid-Season Invitational 2022 zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
warzone

Warzone z kolejną aktualizacją. Zmiany wśród ponad 20 broni

Wśród zmian mamy zarówno wzmocnienia, osłabienia, jak i modyfikacje, które trudno jednoznacznie przyporządkować do którejś z dwóch wcześniejszych kate...