STS
kamisseq
Wykorzystano materiały należące do i udostępnione przez Frenzy

kamisseq o ostatniej kolejce VRL East: Surge. „Chcemy się odgryźć na Anorthosis”

Kamil „kamisseq” Lepper jest jednym z najbardziej obiecujących talentów w Polsce na scenie VALORANTA. Wraz z Anonymo Mentos stoi teraz przed ważnym sprawdzianem. W ostatnim tygodniu VALORANT Regional League East: Surge oprócz Anonimowych aż sześć drużyn wciąż walczy o awans do play-offów.

W ciągu dwóch dni rozstrzygnie się więc faza zasadnicza, a ponieważ nikt nie ma jeszcze zapewnionego miejsca w etapie pucharowym, będzie naprawdę gorąco. Anonymo, NOM eSports oraz Enterprise Esports są w tyle w wyścigu, ale nadal mają spore szanse na przejście dalej. O ostatnich meczach, play-offowych predykcjach, trudnych początkach w VRL-u, skuteczności w rundach pistoletowych oraz koniecznej zmianie ról w zespole opowiadał nam właśnie 16-letni kamisseq.


Andrzej Kowalski: Zanim przejdziemy do spraw bieżących, chciałbym z tobą cofnąć się trochę w czasie. Wasz start w VRL East Surge nie należał do udanych, ponieważ w pierwszych dwóch tygodniach nie byliście w stanie się przełamać. Na sam początek zaliczyliście cztery porażki i bardzo wam to utrudniło drogę do play-offów. Co wtedy nie zagrało w drużynie?

Kamil „kamisseq” Lepper: Tak szczerze? Po prostu stres. Stres nas sparaliżował. Na pierwszym spotkaniu każdemu trzęsły się ręce niestety. Myślę, że gdybyśmy wygrali ten pierwszy mecz, to moglibyśmy być pierwsi w tabeli. Na TENSTAR byśmy lepiej weszli i tak dalej.

Seria czterech porażek to jednak spora presja na ekipie, która dopiero co podpisała kontrakt z organizacją. Jakie były nastroje w zespole?

Ciężkie. Mocno depresyjne. Ale potem już było tylko lepiej. Po wygranej z Entropiq zebraliśmy się do kupy i maszyna ruszyła.

A co zmieniło się wtedy w drużynie? Co pozwoliło wam załapać pięć zwycięstw z rzędu?

To było tak, że zamieniliśmy się w tamtym momencie rolami z vilczkiem. On przeszedł bardziej na IGL-a i wtedy to jakoś ruszyło. Ja przejąłem jego postacie, on przejął moje i ta zmiana okazała się strzałem w dziesiątkę.

Jak już wygrywacie, to dominujecie przeciwnika. Rzadko kiedy dostajecie z drugiej strony stompa – najsłabiej było z Zero Tenacity na Fracture, gdzie rywale wygrali 13:5. Skąd bierze się wasza skuteczność w wygrywaniu rund nawet w przegranych meczach? 

W sumie ciężko powiedzieć. Najważniejsze są pistolki, wygrywamy chyba ich aż siedemdziesiąt procent. To jest bardzo ważne zwłaszcza w Best Of 1. To są cztery darmowe rundy.

Można powiedzieć, że jesteście pod względem pistoletówek najlepszą ekipą w VRL-u.

Statystycznie tak, wygrywamy je w większości. Tak jak mówiłem, do ostatniego tygodnia mieliśmy chyba aż siedemdziesiąt procent zwycięstw.

A już w trakcie spotkania, kiedy coś idzie nie tak – kto odpowiada za utrzymywanie spokoju w voice commach i trzymanie się planu?

vilczek. Razem z rolą IGL-a przejął też rolę kapitana. On za wszystko odpowiada tak naprawdę podczas gry. Uspokaja nas i tak dalej.

Gdybyś mógł cofnąć czas do jednego meczu w tym sezonie i zmienić jego przebieg, której porażki chciałbyś uniknąć? 

Powiem ci, że właśnie tej pierwszej z Anorthosis. Gdyby nie ona wszystko mogłoby pójść zupełnie inaczej i wszyscy jej żałujemy.

Z NOM przegraliście dwa razy i może wam to przeszkodzić w drodze do play-offów. Tego byś nie cofnął?

Po sytuacji z kamo nie wiem, jak NOM teraz będzie wyglądać i czy dadzą sobie radę.

Często na transmisji jesteście pytani o trenera. Ostatnio mówiłeś, że od jakiegoś czasu już z kimś współpracujecie. 

Tak, ale to nadal opcja testowa.

I jego tożsamość nadal jest anonimowa?

Raczej tak.

Kto zatem podczas momentów bezkrólewia odpowiadał za straty i calle? 

Generalnie gadamy o stratach razem. To nie jest tak, że vilczek cały czas jest obarczany tym wszystkim. Razem wyciągamy wnioski, co trzeba zmienić i poprawić. W ostatnim tygodniu siedzieliśmy codziennie i rozmawialiśmy o tym, co zrobić na Anorthosis i jak ich zaskoczyć. Ten mecz musimy wygrać.

Obserwujecie jakieś inne regiony lub organizacje w poszukiwaniu inspiracji do waszych zagrań?

Owszem, oczywiście obserwujemy Hiszpanię. Jest bardzo mocna. No i Francja.

Zauważyłem, że ostatnio lubicie się bardzo z Iceboxem. W waszej kompozycji nie widzimy tam duelisty. Zamiast niego Anonymo Mentos stawia na Kay/O i to w twoich rękach. Na czym polega twoje zadanie w takim zestawie agentów, kiedy nie macie umiejętności mobilnych?

Tutaj chodzi głównie o flasha. On jest najważniejszy. To też przez to, że w mecie jest Viper. Kay/O daje nam więc przejście przez jej ścianę. Użycie flasha jest do tego bardzo mocne. Ludzie się dalej tego nie spodziewają. Trzeba grać antyflasha, ale zauważyłem, że dużo osób tego nie gra. I to na tym poziomie. To jest dla mnie dziwne. 

Diamant postawił jednak na Jett i wygrał. Czy w jakimś stopniu przeważyła tutaj kompozycja?

Szczerze? Zagraliśmy słabiej. To był na pewno gorszy mecz z naszej strony niż z Zero Tenacity. Gdybyśmy spowolnili grę na Diamant, wtedy wynik mógłby być odwrotny. Daliśmy ciała w pistolkach, ja przegrałem clutcha jeden na trzech. Myślę, że jakbym dał radę, to byłaby już inna gadka.

Bardzo stawiacie presję na A na tej mapie. Nawet po przegranej bonusówce atakowaliście właśnie ten site. Nie zmienialiście priorytetu przez większość gry. Taki był plan czy pogubiliście się pod wpływem presji?

Wszyscy w tym momencie grają w podobny sposób. Dziewięćdziesiąt procent ekip z VCT też gra pod A. Po zmianach bombsite’u B jest on niemożliwy według mnie do utrzymania po plancie. Bombsite A jest więc łatwiejszą opcją pod wieloma względami.

Na przestrzeni ostatnich tygodni mogliśmy oglądać cię w kilku odsłonach. Raz grałeś Chamberem, później wskakiwałeś na Brimstone’a, potem jeszcze Kay/O… Jest jakaś rola, w której czujesz, że masz braki?

Najgorzej czuję się na duelistach. Dlatego już nimi nie gram. Raczej wolę stać z tyłu, utrzymywać spokojne tempo, dorzucić jakiegoś mołotowa i ewentualnie pomóc mojemu dueliście fleszem i tyle.

To ciekawy trend w sumie. Asuna, jeden z najbardziej utalentowanych duelistów w VCT NA, także przesunął się na inicjatora. I całkiem nieźle mu idzie. Czujesz może, że możesz mieć większy wpływ na tej roli?

Myślę, że niektórzy nie są urodzeni do roli inicjatora. Za mało gadają. Niejeden duelista po prostu nie dałby rady po zmianie roli. Dla mnie przejście było lepsze, bo czułem, że mogę pomóc swojej drużynie o wiele bardziej, zamiast lecieć na fragi. Asuna jest właśnie świetnym przykładem.

Na jakim agencie czujesz się najbardziej komfortowo?

Aktualnie chyba Omen albo Kay/O. To zdecydowanie moje dwie ulubione postacie w tym momencie.

Czeka nas jeszcze ostatnia kolejka, a w niej zmierzycie się z Anorthosis oraz Enterprise. Z cypryjską formacją w waszym debiucie przegraliście 13:10, co rozpoczęło waszą serię porażek. Jest w was jakaś chęć rewanżu?

Pół na pół tak naprawdę. Chcemy się odgryźć na Anorthosis. Oni wtedy grali chyba z subem, teraz grają z xenonem i mają już zupełnie inny gameplay. Wtedy to był zupełny zwierzyniec z dwoma duelistami. Teraz są spokojniejsi. W naszej sytuacji po prostu chcemy wygrać, bardzo mocno się przygotowujemy, ponieważ play-offy są dalej w zasięgu. 

Z Enterprise poszło wam dość łatwo w 4. kolejce, zestompowaliście ich 13:4 na Bindzie. Twoim zdaniem EP będzie tym łatwiejszym celem?

Nie ma w sumie łatwiejszych meczów. Ważne jest, żeby wejść dobrze w to BO1 i wygrać pistole. Poza tym każdy mecz jest do wygrania. 

Zero Tenacity ma przed sobą mecze z Diamantem i NOM, może wam więc sporo pomóc w przepychankach o awans.

Bardzo mocno im kibicujemy. Liczymy, że już będą mieli to pierwsze miejsce. Jeśli oddadzą jakiś mecz, to może być dla nas ciężko. 

W walce o awans pozostało siedem ekip. Kto twoim zdaniem ma największe szanse dostać się do play-offów, biorąc pod uwagę ostatnie występy?

Typuję, że Zero Tenacity na pewno się dostanie. Myślę, że też TENSTAR przejdzie. Możliwe, że Diamant, ale tego nie jestem pewny. Ostatnio są mocni. No i my też wejdziemy.

Tatzuki w wywiadzie po meczu z wami powiedział, że wszystkie drużyny są podobne i wszystko zależy od formy dnia. Jaka jest twoja opinia i jaki jest wasz stosunek do formatu BO1?

Myślę, że BO3 byłoby oczywiście lepsze. Nie wiem, jak to wyglądałoby z widzami. Dla ekip na pewno lepiej byłoby grać serie. BO1 też ma jednak swój jakiś urok, tak jak mówiłem, pistoletówki są w tym formacie kluczowe. Chociaż z drugiej strony Z10 ma najmniej wygranych w pistolach, a są najlepsi w lidze. To już jest inna sprawa. Ważne jest złapać momentum.

Trzeba więc trochę zmienić podejście? Skupić się na najważniejszych rundach, zamiast na dostosowaniu się do przeciwnika?

Tak mi się trochę wydaje. Wygranie pistoletówki jest priorytetem, dopiero potem patrzysz na ruchy rywala. 

Entropiq mimo całkiem dobrego składu i optymistycznych predykcji ekspertów wygrało tylko jedną grę. Co twoim zdaniem poszło nie tak w tym projekcie?

Zupełnie nie wiem. Przed pierwszym spotkaniem myślałem, że na luzie wejdą do play-offów, a mówiło się nawet o tym, że wygrają całą ligę. Coś nie poszło, kompletnie nic nie zmieniają podczas gry. Od pierwszego sezonu nic nie zmienili. Nie czuliśmy zagrożenia podczas meczów z nimi. Wiedzieliśmy, że jesteśmy lepsi.

Wraz z wypuszczeniem nowej mapy, Split zostaje odsunięty z rotacji. Będzie wam go brakować?

Oczywiście, że tak. To jest moja ulubiona mapa! Jestem zdziwiony, że usuwają Splita, a nie Haven. Też drużynowo lubiliśmy go grać, zagraliśmy w tej lidze na nim ze trzy albo cztery spotkania. 

Czyli ty usunąłbyś Haven?

No chyba tak… Trzy BS-y, najstarsza mapa w grze… Według mnie powinna być ankieta dla społeczności, co powinni usunąć. Spośród wszystkich prosów we wszystkich ligach i VCT. To by było bardzo fajne ze strony Riotu.

W pierwszej grze tego sezonu na Splita wyciągnęliście dla NOKOCU… Reynę. Skąd ta decyzja? Potem nikt już nawet nie próbował jej grać.

Próbowaliśmy z Reyną coś robić już od VRC na Splicie. Nie poszło nam w pierwszym meczu, potem jeszcze zupełnie zmieniliśmy swoją koncepcję gry na tej mapie. NOKOCU wszedł wtedy na Fade, co dawało nam sporo benefitów. Zaczęło nam to lepiej wychodzić i tak zostało.

Reynę schowaliście do szuflady, zniknęli też Chamber i Sage. Zamiast tego zobaczyliśmy Cyphera oraz Breacha.

Tak, dzięki tym postaciom mogliśmy grać pod ustawki i łatwiej się przejmuje pozycje. Mamy dodatkowe informacje, flesze, stuna… dużo więcej narzędzi do przejmowania lokacji. 

A z Fade nadal korzystacie tylko na Splicie. Reszta eksperymentowała na Bindzie czy Ascencie.

Na razie nie próbowaliśmy Fade na innych mapach. Po prostu czujemy się komfortowo z tym, co mamy, czyli Sovą i Skye.

Tymczasem w VRL-ach i VCT panuje mała Neon-mania. Wy nie wybraliście jej ani razu. Z jakiego powodu?

Tak, szczerze to nawet nie graliśmy nią nawet na treningach. Nie wiem w sumie dlaczego. Czujemy się bardziej komfortowo z Raze na Fracture. Ale możemy jeszcze spróbować. 

Miałeś już okazję zapoznać się z nową mapą? 

Tak, miałem dostęp. Obejrzałem sobie, co tam jest mniej więcej. Nie grałem jednak jeszcze na niej.

Jakie są twoje odczucia wobec niej?

Jest dość zamknięta, otwarta przestrzeń na B, ale poza tym dużo zamkniętych miejsc. Wydaje mi się też, że będzie mocno timingowa, będzie sporo lurków. Trzeba będzie wyciągać na niej Cyphera, żeby odcinał pozycje na linkach. Będzie ciekawie.

 Śledź rozmówcę na Twitterze – Kamil „kamisseq” Lepper
 Śledź autora na Twitterze – Andrzej Kowalski
Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Jactroll, Team Vitality, LEC 2020 Spring Split

Jactroll kontra LDLC OL, akademia Misfits kontra KCORP. Wtorkowy przegląd ERL-i

Jactroll przed szansą przerwania serii zwycięstw LDLC OL Liga francuska przyniesie nam dzisiaj trzy spotkania, w których wystąpią nasi rodacy. Pierws...