Starcie finałowe pomiędzy G2 Esports a Karmine Corp to materiał na film dokumentalny. Pierwsza dwie mapy pozwoliły Samurajom poczuć się pewnie. Po pokazaniu pełnej kontroli w przeciwnikach pozostało pozornie niewiele nadziei. W trzeci mecz weszli niepewnie i jego początek również chylił się na korzyść G2. Widzowie nie mogli się jednak bardziej mylić.

Szala przechyliła się bardzo szybko na korzyść KC i to wystarczyło, by nabrali oni ponownie siły. Po jednej wygranej przyszła kolejna. W hali rozbrzmiało legendarne Silver Scrapes, zapowiadając decydującą, piątą batalię. Mimo ogromnego wsparcia „Niebieskiej Ściany”, zawodnicy KC nie zdołali powstrzymać rozpędzonej machiny Dylana Falco. Choć niezaprzeczalnie mecz był wyrównany i szala zwycięstwa wahała się do jego ostatnich chwil.

Spuścizna G2

Dla organizacji G2 Esports jest to moment historyczny. Zwycięstwo w LEC Versus to ich 18. trofeum w regionie EMEA, co jeszcze bardziej oddala ich w klasyfikacji wszech czasów od reszty stawki. Od czasu swojego debiutu w 2016 roku, G2 niemal całkowicie zmonopolizowało europejską scenę, wygrywając regularnie kolejne splity i finały sezonów. Caps, jako serce zespołu, po raz kolejny udowodnił, że jest „Królem Europy”, prowadząc swoją drużynę do zwycięstwa w tak wymagającym formacie.

Co dalej po LEC Versus?

Zwycięstwo w Versus to jednak dopiero przedsmak tego, co przyniesie 2026 rok. Dzięki wygranej G2 zapewniło sobie miejsce na nowym międzynarodowym turnieju First Stand. Przed nami jeszcze emocjonujący Spring Split oraz Summer Split, które w tym roku przyjmą formę wyjątkowych „Roadtripów” z przystankami w Madrycie i Paryżu. Nie możemy zapomnieć o Mid-Season Invitational (MSI) oraz kulminacyjnym punkcie roku – Mistrzostwach Świata (Worlds), gdzie Europa spróbuje rzucić wyzwanie potęgom z Azji.

Wszystkie transmisje z rozgrywek możecie obejrzeć na oficjalnym kanale LoL Esports.