TFT wreszcie wyprowadza się z klienta League of Legends
Riot Games podzieliło się kolejnymi informacjami dotyczącymi przyszłości Teamfight Tactics. Najważniejszą wiadomością jest potwierdzenie premiery samodzielnego klienta TFT. Ten pojawi się wraz z patchem 18.6, co oznacza oficjalne rozstanie z dotychczasowym rozwiązaniem opartym na kliencie League of Legends.
Jak tłumaczą twórcy, decyzja ma przede wszystkim przygotować TFT na dalszy rozwój. Niezależny klient pozwoli zespołowi tworzyć funkcje projektowane bezpośrednio z myślą o graczach autobattlera. W planach są między innymi bardziej rozbudowane wydarzenia, lepsze lobby oraz możliwość podglądania Tacticianów i aren przed wyposażeniem ich w kolekcji.
Co ważne, przejście do osobnego klienta nie oznacza całkowitego odcięcia od League of Legends. Riot zapewnia, że gracze nadal będą mogli jednym kliknięciem przełączać się pomiędzy TFT a Summoner's Rift czy ARAM-em.
Brzmi dobrze. Problem w tym, że społeczność może mieć w tej kwestii pewne déjà vu.
Nowy klient, ale najpierw trzeba posprzątać po starym
Premiera niezależnego klienta odbywa się w wyjątkowo specyficznym momencie. TFT dopiero co przeszło ogromną technologiczną operację związaną z migracją do Unreal Engine. Enchanted Wilds, czyli Set 18, od początku mierzył się z licznymi problemami technicznymi.
Gracze zgłaszali między innymi spadki wydajności, crashe, problemy z interfejsem oraz błędy związane z kosmetykami. Część zakupionych wcześniej przedmiotów była przez długi czas niedostępna. Riot uruchomił nawet specjalną inicjatywę „Follow the Fix”, w ramach której deweloperzy informują o postępach w naprawianiu kolejnych problemów.
Nic więc dziwnego, że część graczy przyjęła najnowsze zapowiedzi z ostrożnością. W społeczności TFT pojawiały się komentarze sugerujące, że nowy klient jest potrzebny, ale przede wszystkim powinien po prostu działać.
I trudno się dziwić takiemu podejściu. TFT przez ostatnie miesiące momentami przypominało plac budowy, na którym ekipa jednocześnie stawia nowy dom, naprawia poprzedni i próbuje przekonać mieszkańców, że wszystko idzie zgodnie z planem.
Riot obiecuje poprawki już w patchu 18.6
Twórcy nie zamierzają jednak czekać z naprawami do premiery kolejnego dużego zestawu. W patchu 18.6 mają pojawić się między innymi krótsze oczekiwanie na Carousel, poprawki ramek przedmiotów na urządzeniach mobilnych, ulepszenia czatu oraz powrót Streamer Mode.
Riot zapowiedział również poprawki Combat Recapów. Gracze mają otrzymywać bardziej aktualne informacje podczas rozgrywki oraz możliwość sprawdzania nazw bohaterów po najechaniu na ich portrety.
Kolejne zmiany mają być wprowadzane w następnych aktualizacjach. Już w patchu 18.7 powrócą rankingi, a twórcy chcą także ułatwić zapraszanie znajomych do lobby oraz przełączanie się pomiędzy lobby solo i grupowymi.
Sam klient również nie jest jeszcze produktem skończonym. Twórcy przyznali, że otrzymali sporo uwag dotyczących interfejsu z wersji PBE. Jednym z problemów jest niewykorzystana przestrzeń na większych monitorach. Riot pracuje więc nad poprawą skalowania interfejsu na PC.
TFT Set 19 będzie próbował wynagrodzić graczom ostatnie miesiące
Oprócz klienta Riot uchylił rąbka tajemnicy na temat TFT Set 19. Kolejny zestaw będzie powiązany z globalnym wydarzeniem muzycznym. Jedną z nowych funkcji będzie natomiast Tour Collection.
Gracze otrzymają własne pomieszczenie, które będą mogli dekorować pamiątkami związanymi z zespołami. System ma oferować ponad 70 elementów personalizacji i pozwolić użytkownikom pochwalić się postępami w secie.
W samej rozgrywce pojawi się natomiast interesująca mechanika związana z cechą True Damage. Gracze będą mogli przełączać jej działanie pomiędzy dwiema stronami, wybierając wariant nastawiony na serię zwycięstw albo taki, który premiuje przegrywanie.
Rekompensata za problemy z TFT. Gracze dostaną Mythic Chibi
Najważniejszą informacją dla osób, które miały dość problemów z Enchanted Wilds, jest jednak rekompensata.
W patchu 19.1 wszyscy gracze będą mogli zdobyć 500 Treasure Tokens za rozegranie jednej gry w TFT Set 19. Po rozegraniu 20 gier otrzymają natomiast token pozwalający zdobyć losowego Mythic Chibi.
Riot zaznaczył, że pula będzie zawierała wyłącznie Mythic Chibi. Nie znajdą się w niej Unbound Tacticians ani Mythic Little Legends.
To właśnie ten element może wzbudzić w społeczności sporo emocji. Część graczy z pewnością doceni dodatkowe nagrody, choć trudno nie zauważyć ironii sytuacji: aby otrzymać rekompensatę za problemy z grą, trzeba ponownie zagrać w grę.
Riot przygotował też dodatkowe nagrody dla osób, które przed patchem 18.7 posiadały wysokopoziomowe kosmetyki. Właściciele Mythic Tacticianów lub aren otrzymają 2 Mythic Medallions, natomiast osoby posiadające Prestige Tactician otrzymają dodatkowego, jeszcze nieujawnionego Mythic Chibi.
Czy TFT Set 19 będzie nowym początkiem?
Riot ma więc przed sobą sporo pracy. Niezależny klient TFT może być dokładnie tym, czego gra potrzebuje, aby w przyszłości rozwijać się niezależnie od League of Legends. Problem polega na tym, że społeczność najpierw chciałaby zobaczyć, że podstawy rzeczywiście działają.
Po miesiącach problemów trudno oczekiwać, że gracze bezkrytycznie przyjmą kolejną technologiczną rewolucję. Zwłaszcza że jeszcze niedawno część z nich nie mogła korzystać z kosmetyków, za które wcześniej zapłaciła.
Tym razem Riot przynajmniej jasno komunikuje kierunek zmian. Patch 18.6 przyniesie niezależnego klienta TFT, patch 18.7 ma rozszerzyć jego funkcjonalność, a wraz z TFT Set 19 rozpocząć ma się kolejny etap rozwoju gry.
Pozostaje tylko jedno pytanie: czy tym razem gracze dostaną klienta, który po prostu działa? Po przygodach z Enchanted Wilds trudno byłoby ich za to nie trzymać za kciuki.