fot. facebook.com/HorvyFPS

horvy odchodzi z Immortals

Wygląda na to, że każdy dzień bez informacji o problemach Immortals jest dniem straconym. Brazylijska formacja w krótkim czasie straciła cały swój dotychczasowy skład, a i ten nowy, sformowany wyraźnie na szybko, zaczyna powoli się sypać. Pierwszym, który powiedział dość, okazał się João „horvy” Horvath.

19-latek bardzo długo czekał na potwierdzenie swoich przenosin do latynoskiej ekip, co udało się dopiero na początku października. Tak czy inaczej, atmosfera wokół drużyny nadal była słaba, zwłaszcza, że w krótkim czasie opuściły ją dwa ostatnie filary, czyli Ricardo „boltz” Prass i Lucas „steel” Lopes. Wobec tego nie widząc innej możliwości na odejście zdecydował się również horvy, o czym poinformował za pośrednictwem mediów społecznościowych.

Niestety nie wszystko zawsze wychodzi i tak było i tym razem, chociaż nie ma co kogoś za to winić – stwierdził Horvath. – Mieliśmy wiele problemów, które były niezwiązane z grą, co nie było winą ani organizacji, ani też zawodników. Mieliśmy po prostu pecha, który podłamał nas w sposób, jakiego jeszcze nigdy nie widziałem. Tak czy inaczej, chciałbym podziękować Noah Winstonowi za szansę, jaką otrzymałem w Immortals, czyli najlepszej organizacji z najbardziej transparentnym właścicielem jakiego znam. Teraz nadszedł jednak czas na nowe wyzwania, w ramach których będę posługiwać się nowym językiem, co zresztą zawsze chciałem robić. Jestem otwarty na propozycje z drużyn z Ameryki Północnej. Na koniec dziękuję moim kolegom z drużyny, a zawłaszcza zakkowi, boltzowi i steelowi, którzy pomogli mi szybko poprawić swoją grę, a także uwierzyć w siebie – dodał.

W tej sytuacji skład Immortals prezentuje się następująco:

  • Lucas „destiny” Bullo
  • Caio „zqk” Fonseca
  • Bruno „shz” Martinelli
  • Rafael „zakk” Fernandes – trener
Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Kap3r: Trzeba naprawdę dobrze trafić, by się wybić

W kończącym się właśnie roku Team Kinguin przeżywał swoisty roller coaster. Jeszcze w styczniu zespół dość niespodziewanie dotarł do wielkiego finału...