STS
fot. DreamHack/Adela Sznajder

ScreaM: W EnVy byłem supportem i skupiałem się tylko na rzucaniu flashy moim kolegom

Dogorywający od wielu miesięcy projekt pod nazwą „francuski skład Teamu EnVyus” dobiegł końca. Amerykańska organizacja w środę podjęła wreszcie decyzję o zakończeniu współpracy z dotychczas zakontraktowanymi przez siebie zawodnikami, dając każdemu z nich wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy. Jednym z osieroconych graczy jest Adil „ScreaM” Benrlitom, który od zawsze słynął z nieprawdopodobnej celności, ale w […]

Dogorywający od wielu miesięcy projekt pod nazwą „francuski skład Teamu EnVyus” dobiegł końca. Amerykańska organizacja w środę podjęła wreszcie decyzję o zakończeniu współpracy z dotychczas zakontraktowanymi przez siebie zawodnikami, dając każdemu z nich wolną rękę w poszukiwaniu nowego pracodawcy.

Jednym z osieroconych graczy jest Adil „ScreaM” Benrlitom, który od zawsze słynął z nieprawdopodobnej celności, ale w ostatnich miesiącach zatracił swoje atuty. Okazuję się, że nie działo się to bez przyczyny. W opublikowanym przez siebie poście w mediach społecznościowych Belg przyznał, że jego problemy wynikały z faktu, iż w EnVy powierzono mu zadania, które do niego nie pasowały i które miały negatywny wpływ na jego ogólną postawę:

W 2018 roku ciągle musiałem pełnić rolę, która nie sprawiała mi przyjemności – przyznał 23-latek. – Ale nikt na mnie tego nie wymusił, to była moja decyzja, bo nikt inny nie chciał albo nie mógł się tym zająć. Zwykle jestem kolesiem, który zdobywa fragi albo na nie odpowiada. Teraz jednak, krótko mówiąc, byłem supportem i jedyne, na czym się skupiałem, to rzucanie flashy moim kolegom z zespołu. Nigdy nie miałem problemu z granatami, ale nie sądzę, by ta rola była dla mnie odpowiednia. Szybko straciłem pewność siebie w kwestii aimu. Nikogo za to nie winę, mieliśmy po prostu wielu różniących się od siebie graczy, którzy chcieli robić to samo w tym samym czasie – dodał.

Benrlitom przyznał także, że na ten moment nie jest pewny swojej przyszłości i nie wie czy będzie kontynuować grę z innymi byłymi członkami EnVyUs, czy też zdecyduje się podążyć swoją drogą. Mimo wszystko zachęcił on potencjalnych zainteresowanych jego usługami do kontaktu z nim, dodając, że chętnie rozważy wszystkie opcje.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Bujnowicz: Nazywam dArka naszym Alexem Fergusonem

Polskie kluby zauważyły fenomen esportu już jakiś czas temu, dotychczas jednak ich działania na tym polu ograniczały się tylko do zatrudniania zawodni...