fot. FACEIT

Najlepsi z najlepszych, najgorsi z najgorszych

115 – dokładnie tyle map dane nam było zobaczyć na przestrzeni ostatnich dwóch tygodni w Londynie. Niezwykle wyczerpujący okres związany z Minorami dobiegł już końca, warto byłoby więc pokusić się o jakieś podsumowanie. Warto też wspomnieć o tych, których najbardziej się wyróżnili, szczególnie jeśli jeszcze przed startem zawodów nikt na nich nie stawiał. Ba, niektórzy nie byli w stanie wywalczyć nawet awansu na Majora, ale swoją indywidualną grą udowodnili, że ze swojej strony zrobili wszystko, co mogli, by za uszy wciągnąć swój zespół na najważniejszą imprezę drugiej połowy roku. A więc zaczynamy!

Najlepsi z najlepszych

Americas CIS Asia Europe
felps 1,29 woxic 1,48 jks 1,37 JUGi 1,21
                                                                                                                                                                                       
CeRq 1,21 ISSAA 1,37 jkaem 1,31 Lucky 1,20
cadiaN 1,19 COLDYY1 1,24 kaze 1,23 LO kioShiMa 1,18
nahtE 1,18 somedieyoung 1,22 xccurate 1,21 gade 1,17
Rickeh 1,17 DavCost 1,16 USTILO 1,18 REZ 1,16
wszystkie ratingi pochodzą ze strony HLTV

Nasze zestawienie herosów klawiatury otwiera niespodziewanie… João „felps” Vasconcellos. Obecność Brazylijczyka jest sporym zaskoczeniem, zwłaszcza jeśli przypomnimy sobie jak fatalnie zaprezentowało się Não Tem Como. Ekipa z Ameryki Południowej, którą przymierzano przecież do SK Gaming, miała realnie włączyć się do gry o bilet na Majora, a tymczasem pożegnała się z marzeniami już po fazie grupowej. Nie było w tym jednak winy felpsa, bo on sam niemal w każdym spotkaniu dawał z siebie wszystko, ale jego koledzy nie przyszli mu w sukurs, a efekt był, jaki był. Co ciekawe, w czołówce regionu obu Ameryk znaleźli się również Cvetelin „CeRq” Dimitrov i Ethan „nahtE” Arnold, którzy, podobnie jak Vasconcellos, FACEIT Major obejrzą co najwyżej z trybun. Obaj mogą czuć spore rozczarowanie, że ich postawa nie wystarczyła, chociaż samo NRG Esports było przecież żelaznym faworytem do awansu.

Niemniej prawdziwego dominatora znajdziemy dopiero w regionie Wspólnoty Niepodległych Państw, bo to właśnie tam o przepustkę rywalizowało HellRaisers, czyli ekipa złożona z… dwóch Ukraińców, Węgra, Turka oraz Jordańczyka. Wobec tak wybuchowej międzynarodowej mieszanki gracze z Rosji i Ukrainy nie byli w stanie zdziałać absolutnie nic, zaś miejsce w szeregu pokazał im obywatel teoretycznie słabszego pod względem esportowym kraju, Özgür „woxic” Eker. Nastolatek znad Bosforu na przestrzeni całego Minora zapracował sobie na ogromny rating 1,48, wyprzedzając drugiego pod tym względem zawodnika o 0,11 punktu. Co ciekawe, zawodnikiem tym był inny członek HR, Issa „ISSAA” Murad. Aby sprawiedliwości stało się zadość, kolejne lokaty przypadły w udziale rosyjsko-ukraińskiemu triu z Teamu Spirit, które również zobaczymy na nadchodzącym Majorze.

Lekkie zaskoczenie czeka na nas z kolei w Azji oraz Oceanii, gdyż tam najlepszy nie okazał się wcale Joakim „jkaem” Myrbostad, który musiał pogodzić się z dopiero drugą pozycją. Lepszy od Norwega okazał się jego kolega z Renegades, Justin „jks” Savage. 22-latek bardzo przeciętnie zaprezentował się podczas StarSeries i-League Season 2 oraz DreamHack Open Summer 2018, ale od jakiegoś czasu jego forma zwyżkowała, a swoje apogeum osiągnęła właśnie na Minorze. Wszak nieczęsto zdarza się, by jeden gracz ustrzelił na jednym turnieju aż dwa ace’y, a Australijczykowi się to udało – najpierw podczas pojedynku z B.O.O.T-dream[S]cape, a dwa dni później także w starciu z TyLoo. Co ciekawe, dość wysoki rating zapewnił sobie również Andrew „kaze” Khong i nie byłoby w tym może nic dziwnego, gdyby nie dwie kwestie. Po pierwsze, jego 5POWER Gaming przegrało oba swoje mecze, po drugie zaś sam Malezyjczyk pełnił w ekipie rolę… zmiennika.

No i dochodzimy wreszcie do Europy, a tam skandynawsko-francuska dominacja. I o ile dobry występ Jakoba „JUGiego” Hansena nie dziwi, bo były członek Heroic wyróżniał się już od jakiegoś czas, tak postawa Nicklasa „gade’a” Gade’a to jedna z większych niespodzianek całej imprezy. Przypomnijmy, że jeszcze w pierwszych tygodniach istnienia obecnego składu OpTic Gaming pozycja 23-latka była wielokrotnie podważana – zwłaszcza że nie posiadał on zbyt dużego jak na swój wiek doświadczenia. A tymczasem w Londynie Gade okazał się gorszy tylko od swojego kolegi z drużyny oraz… Richarda „Lucky’ego” Vasconcelosa i Fabiena „kioShiMy” Fieya. Zespoły obu Francuzów nie zdołały co prawda awansować chociażby do fazy play-off, ale im samym nie przeszkodziło to w zaprezentowaniu się w korzystnym świetle. Ma to spore znaczenie zwłaszcza w przypadku Fieya, który być może już niedługo zacznie rozglądać się za nowym pracodawcą.

Najgorsi z najgorszych

Americas CIS Asia Europe
spacca 0,74 NickelBack 0,61 z8z 0,61 sycrone 0,81
                                                                                                                                                                                       
LILMAN 0,75 ub1que 0,83 insanity 0,69 JiNKZ 0,85
Zellsis 0,77 S0tF1k 0,87 barce 0,80 TaZ 0,86
Cooper- 0,77 DeadFox 0,88 zhokiNg 0,81 LO ScreaM 0,86
daps 0,80 dimasick 0,90 crow 0,85 Davidp 0,87
wszystkie ratingi pochodzą ze strony HLTV

Skoro byli najlepsi, to warto byłoby też pochylić się nad tymi rejonami tabeli, nad którymi z reguły nikt pochylać się nie chce. A skoro leżącego się nie kopie (a przynajmniej nie zawsze) to nie ma też co szczególnie rozwodzić się nad tym, kto zagrał źle. A trochę tego typu graczy było i, co ciekawe, dwóch z nich mimo zaprezentowania formy rodem z matchmakingu na goldach, zdołało ze swoimi ekipami awansować na Majora. Mowa tutaj o Bence „DeadFoxie” Böröczu z HellRaiers i Dmitrym „S0tF1ku” Forostyance – zwłaszcza gra węgierskiego snajpera, który jeszcze kilka miesięcy temu był opoką swojej ekipy, pozostawiała, lekko mówiąc, wiele do życzenia. I chociaż obaj koniec końców się prześlizgnęli to muszą mieć się na baczności, bo na FACEIT Majorze taka fuszerka już nie przejdzie.

Jest też niestety polski akcent w postaci Wiktora „TaZa” Wojtasa. Legendarny zawodnik poleciał z Virtus.pro m.in. z uwagi na niezadowalające statystyki (chociaż zapewne nie był to jedyny aspekt, który o tym zadecydował), zaś teraz w Teamie Kinguin, czyli, nie bójmy się tego powiedzieć, zespole znajdującym się co najmniej dwie półki niżej niż VP, także nie zachwyca. 31-latka nie usprawiedliwia również fakt, że w zespole pełni on rolę prowadzącego. Zresztą, o tym, że to słaba wymówka, niech świadczy fakt, że tylko mały procent z ujętych powyżej graczy zajmuje się na co dzień prowadzeniem. Co oznacza, że można jednocześnie dowodzić i wypracować rating chociaż nieco lepszy niż 0,86 – gorsi pod tym względem od Wojtasa byli tylko Dennis „sycrone” Nielsen i Gaetan „JiNKZ” Jamin.


Po więcej szczegółów na temat wszystkich Minor Championship London 2018 zapraszamy do pod ten adres. Ponadto zachęcamy też do odwiedzenia naszej relacji z FACEIT Major London 2018, która wraz z pojawianiem się kolejnych informacji będzie na bieżąco aktualizowana.

Śledź autora tekstu na Twitterze – MaPetCed

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
mousesports Snax

Dziś poznamy pierwszych półfinalistów ELEAGUE Premier

Po dwóch dniach akcji w ramach ELEAGUE CS:GO Premier 2018 wkraczamy w fazę spotkań decydujących o awansie. Stawką dzisiejszych batalii będą miejsca w...

>