STS
ENCE
fot. FACEIT

ENCE rywalem Kinguin w finale DreamHack Open Montreal 2018!

Za nami drugi półfinał DreamHack Open Montreal 2018, w którym ENCE eSports zmierzyło się z The Imperial. Dla Polaków ten mecz był ważny, gdyż miał on wyłonić ekipę, która już za kilka godzin podejmie formację Wiktora „TaZa” Wojtasa w wielkim finale imprezy. Po trzech rozegranych mapach okazało się, że to ENCE dostąpi zaszczytu gry w […]

Za nami drugi półfinał DreamHack Open Montreal 2018, w którym ENCE eSports zmierzyło się z The Imperial. Dla Polaków ten mecz był ważny, gdyż miał on wyłonić ekipę, która już za kilka godzin podejmie formację Wiktora „TaZa” Wojtasa w wielkim finale imprezy. Po trzech rozegranych mapach okazało się, że to ENCE dostąpi zaszczytu gry w najważniejszym pojedynku podczas tego wydarzenia.

ENCE eSports 2 : 1 The Imperial

(DH Open – półfinał)
2 2 Mirage 13 16
0 3
16 11 Dust2 4 14
5 10
(4) 19 10 Train 5 17 (2)
5 10

ENCE na Mirage’u nie miało żadnych szans! The Imperial swoją drogę ku zwycięstwu rozpoczęło od triumfu w pistoletówce i dwóch kolejnych rundach. Chwilę później jednak Finowie zgarnęli na swoje konto pierwsze oczko, a następnie siedmiokrotnie ulegli rywalom. Wielonarodowościowa ekipa do samego końca starcia na pierwszej mapie straciła jeszcze tylko jedną rundę, dzięki wygrała aż 16:2.

Przez całą pierwszą połówkę starcia na Duscie2 prowadziła ekipa Jere’a „sergeja” Salo, która w niedługim czasie osiągnęła przewagę 8:1. Jej przeciwnicy nie zamierzali się jednak poddać i bez większych problemów odrobili jeszcze trzy punkty. Po zamianie stron, gdy zawodnicy ENCE wygrali w pistoletówce mogłoby się wydawać, że do rozstrzygnięcia spotkania będzie wymagane przejście na trzecią mapę, lecz w tym właśnie momencie Imperial rozpoczęło swój fenomenalny comeback. Do samego końca spotkania Finowie zgarnęli zaledwie pięć oczek, a mecz do ostatniej chwili trzymał w napięciu. Na nieszczęście Rokasa „EspiranaTo” Milasauskasa i spółki, ich rywale decydujący punkt zdobyli przy wyniku 15:14, w najgorszym momencie udaremniając ich szanse na doprowadzenie do dogrywki.

Na trzeciej mapie początkowo lepiej radzili sobie Skandynawowie, którzy bez większych problemów oddalili się od przeciwników o sześć oczek. Ekipa Eimantasa „pounha” Lazickasa trochę uaktywniła się dopiero pod koniec połówki, kiedy zdobyła kolejne cztery oczka. Po zamianie stron zobaczyliśmy jednak kolejny wielki powrót wielonarodowościowej mieszanki, która najpierw zatriumfowała w pierwszych pięciu rundach, a następnie po jednej porażce wygrała w kolejnych sześciu doprowadzając do przewagi 15:11. Reprezentanci ENCE nie chcieli się jednak poddać i doprowadzili do dogrywki, w której zwyciężyli.

Już około 23:00 odbędzie się wielki finał DreamHack Open Montreal 2018, w którym Team Kinguin zmierzy się z The Imperial. Transmisja spotkania dostępna będzie na oficjalnym kanale DreamHacka na Twitchu. Po więcej informacji na temat rozegranych meczów, ich wyników oraz uczestników trwającego wydarzenia zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Znamy pary pierwszej rundy fazy nowych legend Majora – Na`Vi zmierzy się z Astralis!

Chwilę po zakończeniu ostatniego meczu fazy nowych pretendentów FACEIT Major London 2018 organizatorzy rozlosowali pary pierwszej rundy fazy nowych le...