Doublelift
fot. Riot Games

Doublelift: Nie ma nikogo tak zawiedzionego i sfrustrowanego, jak sami gracze

Dzisiaj zakończyła się faza grupowa Worlds 2018. Razem z jej zakończeniem grono drużyn walczących o mistrzostwo uszczupliło się o kolejne osiem zespołów. Jednym z nich był Team Liquid, który wczoraj musiał pogodzić się z porażką. Po ostatnim meczu na Mistrzostwach botlaner TL, Yilliang „Doublelift” Peng udzielił wywiadu Travisowi Gaffordowi. W rozmowie Doublelift wyznał między innymi, co czuje po tej porażce oraz jak na niego wpływają komentarze fanów po przegranej.

– Każdego roku jest słabo. W tym roku wyjątkowo słabo, bo po wylosowaniu grup wydawało się, że pójdzie nam całkiem dobrze. (…) Tym razem naprawdę sądziłem, że ta drużyna zajdzie daleko. Z jednej strony jesteśmy zupełnie różni i w zasadzie we wszystkim mamy odmienne opinie, ale związaliśmy się w ciągu tego roku, przeżyliśmy ciężkie czasy i naprawdę rygorystyczne treningi. W tym roku na pewno trenowałem najciężej w historii. Trenerzy mieli wielkie oczekiwania wobec nas i co możemy dać w zamian?… Co najwyżej dwa kolejne regionalne tytuły. (…) Próbowaliśmy tak długo, zwłaszcza ja i Xmithie, ale nie udało się – stwierdził zdruzgotany Doublelift.

Doublelift wyznał, że jednym z powodów porażki był stres. – Popełniłem błąd mocno się stresując. W pewnym momencie ten stres przelał się też na pozostałych członków drużyny. Żądałem perfekcji od moich współzawodników i wiele też wymagałem od siebie. Czasami podczas treningów byłem zupełnie niepewny siebie i czułem się, jakbym był nic niewart. Czasem kłóciłem się z kompanami o mało ważne rzeczy, które koniec końców nie mają znaczenia – oznajmił Peng.

– Dzień po sukcesie Cloud9 był bardzo inspirujący. Pomyśleliśmy „hej, skoro oni mogą, to my też możemy, jesteśmy lepsi od nich”. Postanowiliśmy, że wszystko z siebie wyrzucimy, wszystko co do tej pory tłumiliśmy, ale miałem wrażenie, że nikt nikomu nie ufał. Ciągle sprzeczaliśmy się, czemu np. RNG czy KT tak grają, my też tak powinniśmy zagrać. Wydaje mi się, że nie zgraliśmy się dopóki nie nastał koniec. We wtorek zagraliśmy lepiej, ale było już za późno. Powinniśmy wygrać przynajmniej jedną grę przeciwko KT – stwierdził Doublelift.

– Nie ma nikogo tak zawiedzionego, tak sfrustrowanego ani tak krytycznego jak my sami i ja osobiście. (…) Nie ma znaczenia, czy krytykujesz swój ulubiony zespół online. Oczywiście masz prawo i powinieneś to robić, gdy widzisz, że zawodnicy grają źle, ale tak naprawdę nikt tego nie wie lepiej, niż sami gracze. Nikt się nie łudzi i nie myśli „o, zagrałem super, ale oni grali słabo” – skwitował marksman Teamu Liquid.

Cały wywiad z Doubleliftem możecie obejrzeć pod tym adresem.

Tagi: , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Kinguin

Kinguin lepsze od EURONICS w ESEA Mountain Dew League

Zakończył się kolejny mecz Teamu Kinguin rozgrywany w ramach ESEA Mountain Dew League. Tym razem Polacy stanęli w szranki z EURONICS, które nie dało r...