fot. ESL/Bart Oerbekke

G2 Esports walczy dalej, a HellRaisers odpada z finałów ESL Pro League

HellRaisers i G2 Esports to zespoły, które w ostatnim czasie zdecydowały się na przeprowadzenie roszad kadrowych. W pojedynku być albo nie być podczas finałów 8. sezonu ESL Pro League lepsi okazali się być ci drudzy.

HellRaisers 1 : 2 G2 Esports G2 Esports
(finały EPL S8 – 2, runda drabinki przegranych grupy A)
13 10 Dust2 5 16
3 11
16 11 Inferno 4 5
5 1
13 7 Overpass  8 16
6  9

Runda pistoletowa dość łatwo wpadła na konto piątki Kirilla „ANGE1A” Karasiowa. Wiele wskazywało na to, że HellRaisers rozpocznie Dusta2 od wyniku 3:0 na swoją korzyść, jednak opuszczający szeregi G2 Kevin „Ex6TenZ” Droolans wyeliminował wszystkich przeciwników w sytuacji 2 na 5 i zdobył premierową rundę dla swojego zespołu. Przez dłuższy czas była to jedyna zdobycz po stronie francusko-belgijskiej drużyny. HR postanowiło zemścić się za wypuszczony z rąk punkt i wkrótce objęło prowadzenie 7:1. Po serii zwycięstw podopiecznych Ivana „Johnty” Shevtsova nadszedł czas na kontrę G2. 28. formacja światowego rankingu zdołała nieco zmniejszyć rozmiary porażki, kończąc stronę atakującą z dorobkiem pięciu rund. Zdawać by się mogło, że bez zwycięstwa G2 w drugiej rundzie pistoletowej próżno było szukać nadziei na powrót do rywalizacji. Nic bardziej mylnego! Po paru minutach na tablicy wyników widniał remis po 12. Rozpędzone G2 było już nie do zatrzymania, a niesamowity comeback stał się faktem.

Inferno, czyli mapa wybrana przez HellRaisers, w początkowej fazie przebiegała pod dyktando samych zainteresowanych. Historia zatoczyła koło – podobnie jak na Duscie2 HR wysunęło się na prowadzenie 7:1. Po pierwszej połowie międzynarodowa formacja miała więcej powodów do zadowolenia, gdyż prowadziła siedmioma oczkami. Tym razem dowodzeni przez ANGE1A strzelcy nie zamierzali dopuścić do sytuacji, która zaistniała na pierwszej mapie. Pomimo nieudanej rundy pistoletowej udało im się zaskoczyć rywala w starciu z niepełnym wyposażeniem, co otworzyło autostradę do końcowego zwycięstwa. Ćwierćfinaliści ostatniego Majora utrzymali wcześniejszą pewność siebie i doprowadzili do remisu w całym pojedynku.

Po słabszym początku G2 postanowiło wziąć sprawy w swoje ręce. Drużyna złożona z czterech Francuzów złapała wiatr w żagle wypracowując pięciopunktową zaliczkę. Wtedy role się odwróciły. Do gry wróciło HellRaisers, które zredukowało poniesione straty do minimum. Dobrą postawę gracze HR kontynuowali także po zmianie stron. Wygrana pistoletówka dodatkowo podbudowała morale w ekipie. Dręczonych problemami finansowymi graczy G2 było początkowo stać na pojedyncze zrywy, lecz gdy wreszcie ustabilizowali swoją sytuację ekonomiczną rozpoczęli pościg za wynikiem. Swoje założenia wykonali w najlepszy możliwy sposób i finalnie mogli cieszyć się z wygranej serii.

Kolejnymi spotkaniami w ramach duńskiej imprezy będą starcia pomiędzy NRG Esports a Ghost i Sharks z Natus Vincere, do których dojdzie w czwartek. Transmisja z wybranych pojedynków dostępna będzie w ESL.TV Polska. Po więcej informacji o finałach ESL Pro League Season 8 zapraszamy do naszej relacji tekstowej.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pogrom w Odense. mousesports niczym walec rozjeżdża Natus Vincere

Pojedynek pomiędzy mousesports a Natus Vincere to szlagier drugiego dnia finałów ESL Pro League Season 8. Choć oba zespoły zaliczają się do światowej...