Sneaky
fot. Riot Games

LCS: Cloud9 samotnie na drugiej lokacie, Liquid nadal niezwyciężone

Za nami inauguracyjny dzień czwartej kolejki League of Legends Championship Series, czyli najważniejszych zmagań LoL-a w Ameryce Północnej. Zgodnie z oczekiwaniami Team Liquid nie pozwolił sobie na błąd i nadal pozostaje na czele zestawienia. Zaraz za nim znajduje się Cloud9, które minionej nocy rozbiło Echo Fox. Od dna odbił się z kolei TSM, któremu udało się pokonać OpTic Gaming. Oprócz tego zwycięstwa na swoje konto dopisały także FlyQuest oraz Counter Logic Gaming.

TSM 1:0 OpTic Gaming

W początkowym etapie rozgrywki obydwie formacje chciały narzucić przeciwnikom szybkie tempo i przejąć kontrolę na mapie, przez co bez przerwy oglądaliśmy chaotyczne walki. Ostatecznie na skromne prowadzenie wyszli zawodnicy OpTic Gaming, dzięki czemu mogli pozwolić sobie na zgładzenie Nashora. Lee „Crown” Min-ho i jego kompani nie zdołali jednak stłamsić TSM-u na tyle, aby móc łatwo zakończyć rozgrywkę. Co ciekawe w późniejszych walkach to właśnie ekipa Sorena „Bjergsena” Bjerga radziła sobie o wiele lepiej, przez co OpTic utraciło szansę na zgarnięcie kolejnego fioletowego wzmocnienia. To wpadło w ręce TSM-u, który nie zamierzał długo czekać i zniszczył Nexus rywala.

Golden Guardians 0:1 Team Liquid

W przypadku tego meczu chyba mało kto oczekiwał w ogóle, że znajdujące się w dołku Golden Guardians będzie w stanie nawiązać równorzędną rywalizację z Teamem Liquid. Już w fazie wyborów postaci zobaczyliśmy, że GGS stawia wszystko na jedną kartę, gdyż Henrik „Froggen” Hansen wyciągnął na Summoner’s Rift swoją sławną Anivię. Jednakże mimo wszelkich prób ze strony Golden Guardians, Liquid nie dało się zdominować we wczesnej fazie rozgrywki i dość szybko przejęło kontrolę na mapie. Po zgładzeniu pierwszego Barona Nashora zespół Yilianga „Doublelifta” Penga rozpoczął marsz w kierunku Nexusa oponentów. Ten upadł kilka chwil po pojawieniu się 31. minuty na zegarze.

Cloud9 1:0 Echo Fox

Równie łatwo ze swoimi przeciwnikami wczorajszej nocy poradzili sobie reprezentanci Cloud9. Zajmująca obecnie drugą lokatę w zestawieniu LCS ekipa bez większych problemów pokonała graczy Echo Fox, którzy mówiąc delikatnie, zaprezentowali się w tym meczu niezbyt imponująco. Co prawda, Lee „Rush” Yoon-jae pokazał kilka naprawdę solidnych zagrywek swoim Lee Sinem i dawał cień nadziei fanom Echo Fox, ale od pewnego momentu Cloud9 na dobre przejęło inicjatywę na mapie. I kiedy tylko upadł pierwszy Baron, C9 posiadało potężną przewagę w złocie, a więc każda kolejna walka drużynowa była fatalna w skutkach dla Echo Fox. Na koniec spotkania byliśmy jeszcze świadkami świetnego quadra killa w wykonaniu Zachary’ego „Sneaky’ego” Scuderiego, lecz niestety nawet pomimo starań kolegów z drużyny, nie udało mu się zaliczyć penty.

100 Thieves 0:1 FlyQuest

W ostatnim tygodniu 100 Thieves nareszcie pokazało się z dobrej strony i zaliczyło perfekcyjną kolejkę. Fani Złodziei z pewnością oczekiwali, że podobnie będzie także w tym tygodniu LCS, ale FlyQuest brutalnie zweryfikowało te pragnienia. Mimo że 100 Thieves świetnie kontrolowało wszystkie smoki i grało bardzo zachowawczo, to i tak nie potrafiło wypracować sobie przewagi w złocie, która pozwoliłaby na przyciśnięcie FlyQuest do muru. Zespół Jasona „WildTurtle’a” Trana rozwinął skrzydła dopiero w środkowej fazie potyczki, lecz kapitalnie wykorzystywał każdą nadarzającą się okazję, przez co po zabiciu Nashora dyktował warunki rywalowi. I chociaż nie zobaczyliśmy zbyt wielu zabójstw i niesamowitych zagrywek w tym pojedynku, to trzeba przyznać, że FlyQuest zaprezentowało kawał dobrego League of Legends.

Clutch Gaming 0:1 Counter Logic Gaming

Dzień zakończył się starciem Clutch Gaming z Counter Logic Gaming. W przypadku tego spotkania możemy raczej mówić o łatwej przeprawie w wykonaniu drugiej z wymienionych formacji. Tristan „PowerOfEvil” Schrage i reszta bez większych problemów wyszli na spore prowadzenie w złocie w zasadzie już po kilkunastu minutach. CG co prawda próbowało wrócić do gry, lecz zbyt wiele błędów pozycyjnych oraz słabe walki drużynowe na to nie pozwoliły. Bezradne Clutch Gaming musiało uznać wyższość CLG już po 35 minutach spotkania.

Transmisję z wiosennego splitu LCS 2019 będziecie mogli oglądać na oficjalnej stronie lolesports.com. Harmonogram, wyniki, składy drużyn oraz wszelkie inne informacje na temat LCS 2019 Spring znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zellsis: Przy mojej roli ciężko grać dobrze, gdy cała drużyna zawodzi

Już dziś poznamy końcowe rozstrzygnięcia pierwszego etapu Intel Extreme Masters Katowice 2019. W walce o trzy ostatnie miejsca w Fazie Nowych Legend k...