fot. Ultraliga

Poznaliśmy pierwszego finalistę Ultraligi! REC lepszy od devils.one

Faworyt nie zawiódł. Rogue Esports Club w czterech rozgrywkach zdołał rozprawić się z devils.one i awansował do wielkiego finału Ultraligi. Oznacza to, że akademia drużyny z League of Legends European Championship będzie jednym z dwóch reprezentantów Polski na European Masters.

Rogue Esports Club 3:1 devils.one

Podczas pierwszej rozgrywki Paweł „Woolite” Pruski zdecydował się na wybór… Sony. Od samego początku nie spisywała się ona zbyt dobrze, ponieważ traciła ona ogromną liczbę stworów do przeciwnego Varusa. Dodatkowo, po ataku Jakuba „Cinkrofa” Rokickiego devils.one zgarnęło trzy zabójstwa na dolnej alejce. Mimo to, pierwsza wieża została zniszczona przez Rogue Esports Club po dobrej rotacji na topa. Różnica w złocie praktycznie nie istniała do czasu walki na środkowej alejce zainicjowanej przez Tobiasza „Agresivoo” Cibę. Oskar „Vander” Bogdan popisał się jednak wspaniałą defensywą i odwrócił to starcie na korzyść swojej drużyny. Trzy zabójstwa pozwoliły jego ekipie na pokonanie Nashora i uzyskanie przewagi w wysokości pięciu tysięcy złota. Po wyłapaniu przeciwnego toplanera przez Finna „Finna” Wiestala REC po raz kolejny mogło bez problemów zgarnąć Barona. Gdy wydawało się, że formacja Vandera zwycięży decydujący teamfight, Damian „Lucker” Konefał ustrzelił czterech rywali i uratował swoją drużynę. Po chwili Finn oraz Woolite podjęli próbę zakończenia gry, jednak ich plany spaliły na panewce. Dzięki znacznej przewadze liczebnej podopieczni Adriana „Hatchy’ego” Widery zniszczyli czerwony nexus.

W kolejnym meczu pierwszą krew po ataku na górną alejkę przelał Kacper „Inspired” Słoma. Emil „Larssen” Larsson uzyskał wyraźną przewagę na środkowej alejce, dzięki czemu różnica w złocie na korzyść jego drużyny po kwadransie gry wynosiła trzy tysiące złota. Mając kontrolę nad górną częścią mapy Rogue bez większych kłopotów zgarnęło fioletowe wzmocnienie. Po chwili devils.one zainicjowało teamfight ostatniej szansy na dolnej alejce. Ogromna przewaga REC zagwarantowała jednak tej formacji łatwe zwycięstwo w tej walce, przez co kilkadziesiąt sekund później nexus Luckera i kolegów padł.

Po przerwie Inspired ponownie fantastycznie rozpoczął rozgrywkę zabijając przeciwnego midlanera. Lucker odpowiedział jednak dwoma unicestwieniami na dolnej alejce. Równowaga w złocie nie trwała długo, ponieważ Larsenn zniszczył wieżę na środkowej alejce, a dodatkowo teamfight na dolnej alejce przebiegł po myśli jego formacji. W momencie pojawienia się Nashora Rogue miało aż pięć tysięcy złota przewagi. Walka przy Baronie była totalną masakrą wszystkich pięciu graczy devils.one, którzy zostali zmiażdżeni przez Woolite’a i kolegów. Fioletowe wzmocnienie powędrowało na konto zawodników Rogue, a kilka minut później Finn po raz kolejny zniszczył swoich rywali, dzięki czemu jego drużyna zakończyła rozgrywkę i wysunęła się na prowadzenie w całej serii.

Podczas czwartej rozgrywki rezultat eliminacji otworzył Agresivoo, jednakże Larssen momentalnie odpowiedział dwoma zabójstwami. Pierwsza wieża także powędrowała na konto Rogue, które wypracowało sobie niewielką przewagę. Po walce w okolicach środkowej alejki, w której Woolite zgarnął triple killa, zwycięzcy sezonu zasadniczego pokonali Nashora. devils.one odrobiło część strat, jednakże kilka minut później Larssen popisał się wspaniałą inicjacją, dzięki której jego koledzy unicestwili oponentów. Kilkanaście sekund później Rogue po raz ostatni zniszczyło nexusa rywali.

Mały finał pierwszego sezonu Ultraligi zostanie rozegrany już w przyszły wtorek o godzinie 17:00. Więcej informacji dotyczących rozgrywek organizowanych przez Polsat Games znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Faker, All-Star 2018

SANDBOX i SK telecom T1 o krok od play-offów. Dziewiąta runda LCK przed nami

Przez osiem minionych tygodni tylko Griffin zapewniło sobie miejsce w play-offach LCK 2019 Spring Split. Do rozegrania fazy pucharowej trzeba jednak n...