fot. DreamHack/Alex Maxwell

Pierwsze trofeum nowego mousesports! karrigan i spółka wygrywają DH Open Tours 2019

W ostatnim, a zarazem najważniejszym spotkaniu w ramach DreamHack Open Tours 2019 mousesports stanęło w szranki z Valiance & Co. Z dwumapowego boju z tarczą wyszli Ci pierwsi, dla których triumf na francuskiej ziemi to pierwsze trofeum od czasu odświeżenia w kwietniu składu.

mousesports 2 : 0 Valiance & Co

(DH Open Tours 2019 – finał)
Vertigo Overpass Train Mirage Dust2 Inferno Nuke
 16 8 Train 7 12
8 5
16 10 Mirage 5 11
6 6
Nuke

Choć trzy premierowe rundy na Trainie padły łupem podopiecznych niemieckiej organizacji, to wkrótce z wypracowanej przez nich różnicy nie zostało już nic. Valiance w mgnieniu oka doprowadziło do wyrównania, a szczelna defensywa tej formacji pozwoliła jej nawet na odskoczenie na cztery punkty. Dowodzeni przez Finna „karrigana” Andersena gracze nie zamierzali biernie przyglądać się popisom antyterrorystów i w 11. odsłonie wreszcie zdołali zapisać na swoje konto czwarte oczko. Do końca pierwszej połowy Myszy nie oddały ani jednego punktu, a co za tym idzie miały minimalną zaliczkę przed drugą częścią spotkania. Po zmianie stron lepiej z pistoletów strzelali Nemanja „nexa” Isaković i jego kompani, powracając po chwili na stracone przed przerwą prowadzenie. Trzy kolejne zwycięstwa Valiance spotkały się z odpowiedzią ze strony mousesports, które skutecznie rozbijało ataki przeciwników. Po 25. starciu dominacja mouz zaczęła przybierać poważnych kształtów, wszak od stanu 12:12 dwunasta siła świata nie popełniła już ani jednego błędu, ostatecznie triumfując 16:12.

Na Mirage’u pierwsza pistoletówka nie układała się po myśli karrigana i spółki, lecz ninja defuse w wykonaniu Chrisa „chrisaJ” de Jonga pozwolił jego ekipie na dobre wejście w drugą lokację. Radość mouz nie trwała jednak zbyt długo, gdyż już w kolejnej rundzie o swojej obecności przypomnieli zawodnicy Valiance. Żeby chaosu było mało, w trzeciej odsłonie, pomimo skromnego wyposażenia, znów triumfowało mousesports. Po krótkim zamieszaniu na mapie sytuacja nieco się uspokoiła, doczekaliśmy się nawet ace’a ze snajperki dzierżonej przez Özgüra „woxica” Ekera. Zespół Turka seryjnie zgarniał punkty, powodując problemy ekonomiczne po stronie terrorystów. Przewaga Myszy utrzymywała się na poziomie pięciu oczek i taka pozostała już do przerwy. Nadzieje 20. drużyny światowego rankingu na powrót do meczu na krótko przywróciły wygrane pistole. Na krótko, gdyż podopieczni Allana „Rejina” Petersena odpowiedzieli przy pierwszej rundzie z karabinami w swoich dłoniach. Przełamanie dodało graczom mouz animuszu, bowiem szybko odzyskali oni kontrolę nad pojedynkiem. Valiance zebrało się do desperackiej pogoni za wynikiem, która do momentu otrząśnięcia mousesports przebiegała naprawdę dobrze. Gdy rywale znaleźli się niebezpiecznie blisko, Myszy powróciły na zwycięską ścieżkę i domknęły mapę 16:11.

Klasyfikacja końcowa imprezy i podział nagród prezentuje się następująco:

1. mousesports 50 000 $
2. Valiance & Co 20 000 $
3-4. AVANGAR, G2 Esports 10 000 $
5-6. FrenchFrogs, Windigo Gaming 3 000 $
7-8. Ghost Gaming, Instinct Gaming 2 000 $
Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

x-kom po świetnym comebacku ogrywa Nemigę w GameAgents League Season 3

Za nami pierwsze dzisiejsze starcie x-kom teamu. Zespół Pawła "innocenta" Mocka zanotował drugie zwycięstwo w trakcie trzeciego sezonu internetowej li...