STS
fot. DreamHack/Fredrik Nilsson

Dziś poznamy triumfatorki DreamHack Showdown, w grze nadal bullet girl

Przed nami trzeci i jednocześnie ostatni dzień rozgrywanego w Walencji DreamHack Showdown 2019. W grze o końcowy triumf oraz awans na nadchodzące DreamHack Open Rotterdam pozostały cztery drużyny, w tym także Demise, którego zawodniczką jest Julia „bullet girl” Kurzyńska. Drużyna Polki przebrnęła przez fazę grupową bez większych problemów, wygrywając oba swoje mecze. Aby przedłużyć zwycięską […]

Przed nami trzeci i jednocześnie ostatni dzień rozgrywanego w Walencji DreamHack Showdown 2019. W grze o końcowy triumf oraz awans na nadchodzące DreamHack Open Rotterdam pozostały cztery drużyny, w tym także Demise, którego zawodniczką jest Julia „bullet girl” Kurzyńska.

Drużyna Polki przebrnęła przez fazę grupową bez większych problemów, wygrywając oba swoje mecze. Aby przedłużyć zwycięską passę, bullet girl i jej koleżanki muszą dziś jednak pokonać CLG Red, czyli triumfatorki niedawnego Copenhagen Games 2019. Będzie to zadanie o tyle trudne, że zespół Mouniry „GooseBreeder” Dobie to jeden z głównych faworytów hiszpańskiej imprezy, który jednak zdołał poznać już gorycz porażki i przedwczoraj poległ w starciu z Beşiktaş Esports. Z kolei Demise zdołało w tym czasie rozprawić się już z innymi kandydatkami do zwycięstwa, Copenhagen Flames i Dignitas.

Dzisiejszy harmonogram prezentuje się następująco:

7 lipca
11:00 Beşiktaş Esports vs Dignitas BO3
14:00 Demise vs CLG Red BO3
18:00 Wielki finał BO3

Wszystkie mecze wraz z angielskim komentarzem obejrzeć będzie można za pośrednictwem oficjalnego kanału DreamHacka na Twitchu. Przypomnijmy, że łączna pula nagród DreamHack Showdown 2019 wynosi 100 tysięcy dolarów, z czego dla trumfatorek wielkiego finału przewidziano połowę tej sumy.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Faworyci nie zawiedli pierwszego dnia finałów Polskiej Ligi Esportowej

Pierwszego dnia finałów piątego sezonu Polskiej Ligi Esportowej obyło się bez niespodzianek. Wszyscy faworyci wygrali bowiem swoje mecze, chociaż wart...