fot. StarLadder

pasha: Prawdopodobnie nadszedł czas, by stworzyć drużynę

Od momentu rozstania z Virtus.pro kariera Jarosława „pashyBicepsa” Jarząbkowskiego wyraźnie zahamowała. Doświadczony Polak w przeciwieństwie do swoich byłych klubowych kolegów nie garnął się do szybkiego powrotu na profesjonalną scenę, ale być może już niedługo się to zmieni.

Ostatnie miesiące 31-latek poświęcił w dużej mierze na odpoczynek, jednocześnie powracając do streamowania, dzięki któremu w przeszłości zaskarbił sobie sympatię fanów. W międzyczasie można go też było oglądać w miksowym zespole youngsters, ale trudno traktować ten projekt poważnie – skład zmieniał się praktycznie co chwilę, a i osiągane przez niego wyniki wskazywały, że całość miała charakter bardziej rekreacyjny. Niewykluczone jednak, że już niedługo coś w karierze pashy się ruszy, a przynajmniej tak pozwala domniemywać jego ostatni wpis w mediach społecznościowych.

Na przestrzeni lat pasha zgromadził w swojej gablocie szereg najważniejszych na scenie trofeów, wygrywając takie turnieje, jak m.in. DreamHack Masters Las Vegas 2017 i ELEAGUE Season 1 oraz przede wszystkim ESL Major Series One Katowice 2014. W sumie wystąpił on na jedenastu Majorach, siedmiokrotnie zajmując miejsce w strefie medalowej.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Niespodzianka w Ultralidze. PRIDE górą w starciu z niepokonanym REC

Dla głodnych wrażeń Ultraliga zaserwowała emocje najwyższego sortu. W zaciętym, bo trwającym ponad 50 minut, meczu górą okazało się PRIDE. Pomimo tego...