fot. Ultraliga/Radosław Makuch

Niedyspozycja podstawowego midlanera? To nie problem! DV1 triumfuje w Ultralidze

Czwarta seria Bo5 z udziałem devils.one oraz Rogue Esports Club i trzeci raz mogliśmy być świadkami aż pięciu rozgrywek. Ten finał Ultraligi dostarczył nam wiele wspaniałych emocji, które zakończyły się triumfem Tobiasza „Agresivoo” Ciby i spółki. Diabły bez Mateusza „Matisława” Zagórskiego, który kilka dni temu wylądował w szpitalu, tym triumfem zapewniły sobie miejsce w fazie grupowej European Masters. Łotrzyki za tą muszą pogodzić się z utratą tytułu i koniecznością uczestnictwa w play-inach europejskiego turnieju.

Rogue Esports Club 2:3 devils.one

devils.one
1:0 Rogue Esports Club
Sinmivak iBo
Cinkrof behave
Agresivoo Selfie
Lucker HeaQ
Erdote Raxx0

Już na samym początku pierwszej gry Marcin „behave” Pawlak wyłapał Jakuba „Cinkrofa” Rokickiego na rzece i łatwo przelał pierwszą krew. Późniejsze fenomenalne zanurkowanie pod dolną wieżę zagwarantowało Rogue przewagę prawie dwóch tysięcy sztuk złota w szóstej minucie. Ogromna różnica w przedmiotach pozwoliła tej ekipie na zrównanie z ziemią pierwszej wieży na bocie. Obrońcy tytułu nieustannie eliminowali swoich przeciwników i przez długi czas powiększali swoje prowadzenie, jednakże Łotrzykom kilka razy zdarzyło się przesadzić, przez co oddały one kilka zabójstw. Dzięki nim devils.one odrobiło znaczną część strat. Fenomenalna dyspozycja Jakuba „Sinmivaka” Ruckiego zaowocowała wygraną w walce przy Nashorze, ale mimo to kilka minut później Rogue zdołało pokonać potwora. Wraz z fioletowym wzmocnieniem behave i spółka starali się zniszczyć dolny inhibitor, jednakże rywalom udało się ich powstrzymać oraz wyeliminować wszystkich zawodników REC i po kilku chwilach zakończyć rozgrywkę.

devils.one
0:1 Rogue Esports Club
Sinmivak iBo
Cinkrof behave
Agresivoo Selfie
Lucker HeaQ
Erdote Raxx0

Tym razem first blood powędrował do Marcina „Selfiego” Wolskiego, który wyeliminował przeciwnego midlanera. Kilka minut później obydwie formacje wymieniły się obiektami na mapie, a mianowicie Diabły pokonały Herolda, a Łotrzyki Smoka Górskiego. Wspaniale prezentował się były gracz H2K, który po kwadransie gry miał na swoim koncie aż trzy zabójstwa. Dodatkowo akcja na górnej alejce toczyła się po myśli Marcina „iBo” Lebudy, dzięki czemu zniszczył on także pierwszą strukturę. Wyeliminowanie czterech rywali zaraz po dwudziestej minucie pozwoliło Rogue na banalne pokonanie Barona Nashora, a ogromna przewaga w złocie i przedmiotach zadecydowała o tym, że kilka chwil później Selfie i spółka wyrównali stan rozgrywki.

Rogue Esports Club
1:0 devils.one
iBo Agresivoo
behave Cinkrof
Selfie Czajek
HeaQ Lucker
Raxx0 Erdote

devils.one przed tą grą zdecydowało się na wprowadzenie Mateusza „Czajka” Czajki. Rozgrywka rozpoczęła się od wczesnych walk, w których nie mogliśmy być świadkami przelewu krwi. Pierwsze zabójstwo zgarnął iBo, który wyeliminował Jakuba „Cinkrofa” Rokickiego. Po kilku minutach Selfie unicestwił kolejnych rywali i wypracował sobie i swojej ekipie ogromną przewagę. W momencie pojawienia się Nashora różnica w złocie wynosiła aż sześć tysięcy sztuk. Rogue bez żadnych problemów poradziło sobie z Baronem, który zwiastował koniec drugiej rozgrywki. Kilka eliminacji w czerwonej bazie tylko przypieczętowało triumf ekipy behave’a, którą od zwycięstwa dzieliło tylko jedno oczko.

Rogue Esports Club
0:1 devils.one
iBo Agresivoo
behave Cinkrof
Selfie Czajek
HeaQ Lucker
Raxx0 Erdote

Po raz kolejny dodatkowe złoto za pierwszą krew zainkasował Lebuda, który posłał w piach Tobiasza „Agresivoo” Cibę. Dobrze prezentował się Czajek, który kilka minut później zgarnął aż trzy eliminacje swoim Corkim. Po chwili Rogue odpowiedziało pierwszą wieżą na górnej alejce, jednakże Cinkrof z powodzeniem atakował mida, przez co gra była nieco bardziej wyrównana niż dwie poprzednie. Po dwóch udanych teamfightach Diabły zdołały pokonać Nashora i odrobić wcześniej poniesione straty. Wraz z fioletowym wzmocnieniem devils.one atakowało bazę rywala, jednakże dobre przyciągnięcie ze strony HeaQ wyeliminowało Damiana „Luckera” Konefała. Ostateczna walka przy Nashorze zakończyła się jednak szybkim wyeliminowaniem Azira, co zadecydowało o losach tej potyczki, jak i całej gry.

Rogue Esports Club
0:1 devils.one
iBo Agresivoo
behave Cinkrof
Selfie Czajek
HeaQ Lucker
Raxx0 Erdote

W ostatniej rozgrywce pierwsza krew powędrowała na konto Diabłów po nieudanej próbie zanurkowania ze strony REC. Oprócz tego Cinkrof i spółka byli w stanie także pokonać Herolda. Dzięki niewielkiej przewadze devils.one było w stanie zniszczyć pierwszą wieżę na dolnej alejce. Gdy na Summoner’s Rift pojawił się Nashor, różnica w złocie wynosiła aż pięć tysięcy sztuk na korzyść DV1, a po wyeliminowaniu iBo drużyna ta pokonała potwora. Ostateczna walka na bocie i w niebieskiej bazie zakończyło rozgrywkę. Sensacja stała się faktem!

Wszystkie informacje na temat zakończonej właśnie Ultraligi znajdziecie tutaj:

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

MIBR pokonuje NiP na zakończenie pierwszego dnia Fazy Nowych Legend

MIBR i Ninjas in Pyjamas to ekipy, które do Berlina przyjechały w nieco eksperymentalnych składach. Brazylijczycy byli zmuszeni do skorzystania z usłu...