fot. fb.com/TeamWarriorsGG

Dwie zmiany w składzie Warriors

Warriors Team pojawił się na rodzimej scenie CS:GO kilka miesięcy temu. Nadzorowany przez znanego z Actina PACT Marcina „padre” Kurzewskiego projekt, chociaż pojawił się już na kilku lanach, dotychczas nie zdołał jednak na stałe zadomowić się w krajowej czołówce. Być może pomogą w tym ogłoszone dziś zmiany w składzie?

W ich wyniku z zespołem pożegnał się Michał „ikS” Wozowczyk, który członkiem Warriors był od maja tego roku, tj. od momentu, gdy organizacja przygarnęła drużynę znaną wcześniej jako OESU. To przy jego pomocy formacja dostała się najpierw na MEET POINT na PGE Narodowym, a potem również na kieleckie eliminacje do Good Game League. Podczas tych turniejów, jak i podczas większości innych, nie osiągnęła ona jednak żadnych sukcesów. Co więcej, pod koniec sierpnia przegrała ona nawet w wielkim finale Złocieniec Game Festival by Actina, uznając wyższość teoretycznie niżej notowanego Together Esports.

Zwolnione przez ikSa miejsce przejmie Mikolaj „lemon” Suliga, który w przeszłości miał już okazję występować pod banderą m.in. Dr Pepper Teamu oraz Polbit Pogoni, zaś latem wziął udział w rozgrywanych w Moskwie lanowych finałach projektu KFC Battle. Niemniej na transferze 20-latka ruchy kadrowe w Warriors się nie kończą – do składu powrócił bowiem Hubert „szejn” Światły, który kilka tygodni temu został wypożyczony do Youngsters, gdzie miał nabywać doświadczenie pod okiem Jarosława „pashyBicepsa” Jarząbkowskiego. W związku z jego nieobecnością zespół dotychczas wspierał Adrian „frox” Drozd, ale wygląda na to, że jego przygoda z drużyną dobiegła już końca.

W tej sytuacji skład Warriors Teamu prezentuje się następująco:

  • Bartek „fullspeed” Długokęcki
  • Miłosz „miloszek” Narodzonek
  • Maciej „mYR” Żuk
  • Hubert „szejn” Światły
  • Mikolaj „lemon” Suliga

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

liemek: W Apexie mamy do czynienia ze znacznie bardziej dynamiczną rozgrywką

Apex Legends Preseason Invitational zakończył się triumfem TSM-u, jednak Alwernię w dobrym humorze opuszczali nie tylko reprezentanci amerykańskiej or...