fot. AGO Esports/Michał Mazurek

Półfinał V4 nie dla adwokacika. Polacy gorsi od Tricked

Piękny sen adwokacika w Budapeszcie przerwany. Drugi obok Virtus.pro przedstawiciel krajowej sceny musiał uznać wyższość Tricked Esport w ćwierćfinale V4 Future Sports Festival 2019 i węgierską imprezę zakończył na miejscach 5-6.

Tricked Esport 2 : 1 adwokacik

(V4 Future Sports Festival – mecz przegranych grupy B)
16 10 Inferno 5 5
6 0
14 7 Nuke 8 16
7 8
16 9  Train  6 7
7 1

Duńczycy od początku rywalizacji na Inferno udowadniali, dlaczego postrzegano ich jako zdecydowanego faworyta tego spotkania. Na dystansie siedmiu rund Skandynawowie potknęli się tylko raz, lecz potem przydarzył im się moment słabości. Drużyna Grzegorza „SZPERA” Dziamałka w trakcie krótkiego kryzysu Tricked dopisała do swojego dorobku trzy rundy, jednak w pierwszej części pojedynku było stać ją na jeszcze na tylko jeden triumf. Pistoletówka była zatem ostatnią deską ratunku dla naszych rodaków, jednakże prowadzeni przez Nicolaia „HUNDENA” Petersena strzelcy nie pozwolili sobie na błąd. Finaliści Good Game League 2019 nie zamierzali tracić czasu i gładko zgarnęli szesnasty punkt na mapie wybranej przez przeciwnika.

Równie imponujące otwarcie na Nuke’u, co rywale na Inferno, zanotował polski zespół, który niespodziewanie prowadził już 6:1. Doskonale jednak wiemy, jak doświadczonym prowadzącym jest HUNDEN, a ta cecha w trudnych momentach niekiedy okazuje się kluczowa. Rodzima ekipa wyszalała się na starcie, ale potem została przyciśnięta do muru. Dwudziesta trzecia siła świata ruszyła w pogoń za nadwiślańską formacją i niemalże wykonała swój plan. adwokacik nie chciał ułatwiać zadania Tricked i zgarnął drugie pistole, zmuszając duńską piątkę do wrzucenia wyższego biegu. Pogromcom Virtus.pro nie trzeba dwa razy powtarzać – nim się obejrzeliśmy wyżej notowana drużyna miała już prawie tyle samo oczek co nasi rodacy. Zespół SZPERA nie złożył broni, po trzech kolejnych wygranych zdobył punkt mapowy i pomimo drobnych kłopotów domknął mapę 16:14.

Poprzednie mapy przyzwyczaiły nas, że jedna ze stron błyskawicznie wysuwała się na czoło i miała pokaźny zapas punktowy. Tego nie doświadczyliśmy na Trainie, który przebiegał raczej spokojnie. Dopiero po ośmiu odsłonach zaczęła zarysowywać się przewaga Tricked, które pięć razy z rzędu eliminowało wszystkich przeciwników lub nie dopuszczało do rozbrojenia ładunku wybuchowego. W przerwie przy nazwie duńskiej ekipy widniało dziewięć rund, a pistoletówka zwiększyła tę wartość do dwunastu. Polacy nie mieli nic do stracenia i starali się odwlec w czasie wskoczenie rywali na poziom piętnastu punktów. Chęci wprawdzie nie brakowało, ale argumentów czysto sportowych już tak. Nie było mowy o comebacku adwokacika, który na decydującej lokacji zgromadził zaledwie siedem rund.


Jutro najważniejszy dzień imprezy – na rozkładzie odnajdziemy dwa półfinały oraz mecz wieńczący cztery dni zmagań. Anglojęzyczna transmisja z V4 Future Sports Festival 2019 dostępna jest na oficjalnym kanale V4 Future Sports na Twitchu. Po więcej informacji na temat zawodów zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu w poniższy baner:

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Snax: Sądzę, że w końcu znaleźliśmy odpowiednią piątkę graczy

Za Virtus.pro udany dzień. Rodzima formacja awansowała wszak do półfinału V4 Future Sports Festival 2019, pokonując 2:0 słynne Ninjas in Pyjamas. Krót...