fot. Riot Games

Rusza główny etap Worldsów. Kto faworytem meczów otwarcia według STS-u?

Faza play-in była jedynie przystawką do tego, co dane będzie obserwować fanom League of Legends już od sobotniego popołudnia. Oto rusza główna część zmagań na Mistrzostwach Świata, a zarazem już w ten weekend w akcji zobaczymy jedynego polskiego gracza na turnieju, Marcina „Jankosa” Jankowskiego. Z tego powodu bez wątpienia warto przyjrzeć się temu, co na inauguracyjne spotkania przygotował STS.

Na pierwszy mecz z udziałem naszego rodaka będziemy musieli jednak poczekać do niedzieli. Emocje będą więc rosnąć w miarę upływu czasu, choć europejscy fani Ligi Legend już w sobotę będą mieli okazję zobaczyć, w jakiej formie na Worldsy przyjechał inny reprezentant Starego Kontynentu, Fnatic. Tim „Nemesis” Lipovšek  i spółka trafili do niezwykle mocnej grupy C. W niej już w sobotę przyjdzie im zmierzyć się z SK telecom T1, które, patrząc na kursy oferowane przez STS, wydaje się zdecydowanym faworytem. Triumf koreańskiej formacji wyceniany jest bowiem na 1,37, gdy zwycięstwo drugiej z ekip warte jest 3,10. Nieco inaczej sprawa ma się w przypadku drugiej batalii z udziałem wicemistrzów letniego splitu LEC. W konfrontacji z Clutch Gaming zdecydowanie bardziej prawdopodobna jest wygrana Fnatic, którą możemy obstawić po kursie 1,35. 

Swoje do udowodnienia ma bez wątpienia także druga z formacji pochodzących z Europy. Splyce, które pomyślnie przeszło przez fazę wstępną, trafiło do zbioru oznaczonego literką B i to właśnie w nim Markowi „Humanoidowi” Brázdzie i kompanom przyjdzie rywalizować między innymi z GAM Esports. Spotkanie z drużyną z Wietnamu według bukmacherów STS-u nie ma wyraźnego faworyta, dlatego też warto przyjrzeć się nieco mniej standardowym typom, takim jak chociażby wskazanie ekipy, która jako pierwsza przeleje w tym meczu krew. Jeśli sztuka ta udałaby się Europejczykom, możemy pomnożyć nasz wkład przez 1,72. Nieco mniej, bo na 1,60, wyceniane jest zdobycie przez Splyce większej liczby zabójstw od przeciwnika. 

W niedzielne późne popołudnie bądź jak kto woli – wieczór – do gry wreszcie wkroczy także G2 Esports. Formacja z Polakiem na pokładzie wymieniana jest jako jeden z głównych kandydatów do sięgnięcia po Puchar Przywoływacza (w ofercie STS-u wydarzenie to okraszone jest kursem 5,50), niemniej jednak do tego naprawdę długa droga. Pierwszą przeszkodą na niej będzie koreańskie Griffin, czyli wicemistrz ostatniej edycji LCK. Eksperci w przypadku tego pojedynku nie opowiadają się aż tak wyraźnie po stronie zespołu naszego rodaka, bowiem kurs na jego zwycięstwo wynosi 1,67. Warto jednak pamiętać, że przeciwnik G2 na tydzień przed zawodami rozstał się ze swoim trenerem, co Jankosowi i kolegom może nieco ułatwić zadanie.

Tak prezentuje się harmonogram spotkań pierwszych dwóch dni Worlds 2019:

12 października

Grupa C

14:00 Fnatic vs SK telecom T1 BO1
15:00 Royal Never Give Up vs Clutch Gaming BO1

Grupa D

16:00 Invictus Gaming vs ahq e-Sports Club BO1
17:00 DAMWON Gaming vs Team Liquid BO1

Grupa B

18:00 J Team vs FunPlus Phoenix BO1
19:00 GAM Esports vs Splyce BO1
13 października

Grupa C

14:00 SK telecom T1 vs Royal Never Give Up BO1
15:00 Fnatic vs Clutch Gaming BO1

Grupa D

16:00 Team Liquid vs Invictus Gaming BO1
17:00 ahq e-Sports Club vs DAMWON Gaming BO1

Grupa A

18:00 Griffin vs G2 Esports BO1
19:00 Cloud9 vs Hong Kong Attitude BO1
Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

TOAO na stałe w Izako Boars!

Izako Boars znów w pełnym składzie! Szeregi organizacji Piotra "izaka" Skowyrskiego dziś oficjalnie zasilił Mateusz "TOAO" Zawistowski, który został z...