STS
fot. DreamHack/Alex Maxwell

Sprout wreszcie znalazło lanową receptę na Illuminar. Polacy odpadają z DH Open Atlanta

Niestety to koniec lanowej serii triumfów Illuminar Gaming nad Sprout. Polacy ulegli swoim niemieckim rywalom w meczu o awans do półfinału DreamHack Open Atlanta 2019 i pożegnali się z amerykańskim turniejem.

Illuminar Gaming 1 : 2 Sprout

(DH Open – mecz decydujący grupy A)
(4) 19 10 Nuke 5 17 (2)
5 10
13 7 Train 8 16
6 8
14 9 Mirage 6 16
5 10

Lepszego początku pojedynku nie mogliśmy sobie wymarzyć. Wszystko zaczęło się od fantastycznego ace’a, którym w pistoletówce popisał się Paweł „reatz” Jańczak. 24-latek wtedy jednak dopiero się rozkręcał, bo po czterech pierwszych rundach miał na swoim koncie aż jedenaście trafień i tylko jedną śmierć. Dominacja Illuminar była po prostu ogromna i wydawało się, że Polacy bez mrugnięcia okiem zdeklasują Sprout. Sielanka ta w końcu została jednak przerwana, bo dzięki udanej końcówce pierwszej połowy Niemcy zbliżyli się do iHG na dystans zaledwie pięciu punktów. Uczestnicy ostatniego europejskiego Minora w dodatku zgarnęli również drugą pistoletówkę, a podopieczni Adriana „IMD” Piepera nie zdecydowali się wówczas na force’a. Tylko co z tego – duet w postaci Oskara „oskarisha” Stenborowskiego oraz Michała „mono” Gabszewicza i tak zapewnił nadwiślańskiej formacji niezwykle cenny triumf. Polacy zainkasowali jeszcze dwa kolejne oczka, lecz wtedy znów do pracy zabrało się Sprout. Nasi zachodni sąsiedzi konsekwentnie zmniejszali swe straty i wkrótce zaczęło robić się groźnie. Pojedyncze przebłyski iHG pozwoliły biało-czerwonym stanąć przed zaledwie jedną szansą na domknięcie mapy w regulaminowym czasie gry – wówczas nie udało się jednak dopiąć swego. W dogrywce gracze IMD nie powtórzyli już jednak swojego błędu i postawili kropkę nad i, triumfując wreszcie 19:17.

Napędzane przez Nilsa „k1to” Gruhne Sprout udanie otworzyło Traina, niemniej iHG nawet nie zwróciło na to uwagi. Otwierające trafienia innocenta raz za razem ułatwiały zadanie rodzimej piątce, która wyszła na prowadzenie 5:4. Wtedy na serwerze wreszcie zapanowała względna stabilizacja, dzięki czemu w przerwie obie drużyny dzielił zaledwie jeden punkt. Początek drugiej połowy upłynął nam natomiast pod znakiem zmarnowanych przez iHG szans – Timo „Spiidi” Richter dwukrotnie wykorzystał niemoc naszych rodaków i zrobiło się 11:7 dla Sprout. Illuminar znalazło w końcu sposób na natarcia oponenta, lecz uzyskana recepta straciła ważność w decydującej fazie gry. W niej znacznie lepiej radzili sobie Niemcy, którzy wygrali 16:13.

Przebieg pierwszej połowy Mirage’a podsumować można następująco: albo Illuminar punktowało z zaskakująco łatwością, albo Sprout z ogromną pieczołowitością niemalże wyszarpywało rundy z rąk naszych rodaków. Na całe szczęście nieco częściej mieliśmy do czynienia z pierwszym przypadkiem, w związku z czym iHG w przerwie cieszyło się prowadzeniem w wysokości trzech oczek. Polacy uznali wyższość rywali w pistoletówce, ale dzięki trzem fragom mono nie zawiedli po zakupieniu karabinów. Wtedy zaczęła się wojna na wyniszczenie, zarówno pod kątem mentalnym, jak i ekonomicznym. W batalii tej lepiej radziło sobie Sprout, które ustawiło w swojej obronie zaporę nie do przejścia. Mimo próby comebacku ze strony iHG podopieczni Niclasa „enkaya J” Krumhorna nie wypuścili zwycięstwa z rąk, wygrywając ostatecznie 16:14.


Już za moment Virtus.pro w meczu o awans do play-offów podejmie brazylijskie INTZ eSports. Spotkanie to wraz z angielskim komentarzem obejrzeć będzie można na oficjalnym kanale DreamHacka na Twitchu. Po więcej informacji na temat DreamHack Open Atlanta 2019 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

DH Open: Chaos Esports Club vs Virtus.pro – statystyki graczy

Choć wynik 2:0 tego nie sugeruje, to Virtus.pro musiało naprawdę namęczyć się, by pokonać Chaos Esports Club w meczu eliminacyjnym grupy B DreamHack O...