Plantronics RIG 700HS – komfort bezprzewodowych słuchawek zamknięty w ultralekkiej konstrukcji

Współczesne trendy wśród sprzętu dla graczy wyznaczają dwa parametry: bezprzewodowość oraz waga. Inżynierzy prześcigają się w tworzeniu rozwiązań, których celem jest zmniejszenie liczby przewodów wymaganych do działania urządzenia, jak również jego maksymalnie odchudzenie ze zbędnych elementów. I chociaż efekty wyścigu technologicznego bywają różne to bezsprzecznie największymi wygranymi tej sytuacji są konsumenci, który otrzymują możliwość wyboru sprzętu wręcz skrojonego na ich potrzeby.

W tym technologicznym pojedynku świetnie odnajduje się firma Plantronics, której jeden z najnowszych produktów, słuchawki RIG 700, trafił do mnie na testy już jakiś czas temu. Słuchawki te mają trzy warianty, które dedykowane są kolejno dla Xboxa (700HX), PlayStation (700HS) oraz Windowsa (700HD). W moje ręce trafił wariant dedykowany najlepiej sprzedającej się konsoli obecnej generacji – PlayStation. Przez kilka tygodni słuchawki były przeze mnie intensywnie wykorzystywane do grania w gry i słuchania muzyki, jak również oddawania się błogim maratonom kolejnych odcinków seriali na Netflixie. I chociaż początkowo moja miłość do headsetu RIG 700 HS była szorstka, to z upływem czasem urzekły mnie na tyle, że zacząłem korzystać z nich częściej niż myślałem i to nie tylko przy graniu na „pleju”, lecz wtedy gdy potrzebowałem swobody i wolności, jakie dają bezsprzecznie bezprzewodowe słuchawki.

Specyfikacja

Słuchawki:

  • Pasmo przenoszenia: 20 Hz – 20 kHz
  • Impedancja: 32 omy
  • Czułość: 111 dBSPL/V
  • Maksymalna moc wejściowa: 40 mW
  • Przetworniki: 40 mm, dynamiczne
  • Waga: 241 g
  • Rodzaj połączenia: Dedykowany adapter
  • Złącze ładowania: microUSB
  • Akumulator: niewymienny, litowo-jonowy, 1500mAh
  • Kompatybilność: PlayStation 4 / PlayStation 4 Pro / PC

Mikrofon:

  • Pasmo przenoszenia: 100 Hz – 10 kHz
  • Czułość: – 45 dBV/Pa
  • Wskaźnik sygnału mikrofonu do szumu: >42 dB
  • Typ mikrofonu: kierunkowy, odłączany

Cena:

  • Sugerowana cena: 129,99 $

Zawartość pudełka

Pierwszy plus firmie Plantronics należy przyznać już za samo opakowanie słuchawek, a dokładniej za skrywające je pudełko, które zostało wykonane z surowców wtórnych. Przydałoby się tylko jeszcze ograniczyć ilość foliowych opakowań, w które zapakowane poszczególne elementy słuchawek i byłoby idealnie. Zawartość ekologicznego pudełka została ograniczona do najistotniejszych elementów, które wymagane są do prawidłowego działania słuchawek.

Znajdziemy w nim zatem gwiazdę zestawu – bezprzewodowe słuchawki Plantronics RIG 700 HS, dedykowany adapter do podłączenia słuchawek do konsoli, odłączany mikrofon, kabel optyczny ze złączami TOSLINK, kabel USB – microUSB do ładowania słuchawek oraz zestaw dokumentów, w tym mini podręcznik użytkownika. Otrzymujemy zatem wszystko, co jest potrzebne, aby korzystać ze sprzętu. Bardziej wymagające osoby mogą narzekać na brak zapasowych nauszników, jednakże w mojej ocenie nie jest to rzecz, która w jakimkolwiek stopniu mogłaby wpłynąć na ocenę zawartości zestawu.

Budowa i jakość wykonania

Plantronics w słuchawkach RIG 700HS postawił na klasyczną i elegancką czerń. Kolor ten „przełamany” zostaje zaledwie dwoma napisami „RIG” umieszczonymi po obu stronach pałąka słuchawek, w miejscu łączącym go z muszlami. Jeżeli jesteście fanatykami sprzętu mieniącego się wszystkimi kolorami tęczy to srogo się zawiedziecie, gdyż w tym modelu nie uświadczycie żadnego podświetlenia RGB. Z drugiej strony to sprawia, że słuchawki te nie będą wzbudzać uśmiechu politowania wśród rodziny lub osób z pracy, gdyż nie będziecie świecić jak bożonarodzeniowa choinka w ciemny grudniowy wieczór.

RIG 700HS to wokółuszne słuchawki o zamkniętej budowie. Producent sygnuje je jako ultralekkie i trudno temu zaprzeczyć, bowiem ważą one zaledwie 241 gramów. Plantronics tak niską wagę swojego sprzętu uzyskał dzięki zastosowaniu wyłącznie plastiku oraz specyficznej ażurowej konstrukcji pałąka, przez co udało się pozbyć kilkunastu gramów zbędnego plastiku. W dużym skrócie można powiedzieć, że budowa RIG 700HS jest niezwykle minimalistyczna, gdyż zawierają w sobie tylko tyle plastiku, gąbeczki, przewodów oraz przetworników ile potrzeba do ich działania i ani grama więcej. Pomimo tak skromnej konstrukcji, słuchawki te są niezwykle solidnie wykonanie. Nie usłyszycie żadnych zbędnych dźwięków, wynikających ze źle spasowanych elementów.

Muszle słuchawek RIG 700HS są całkiem spore, więc osoby, które zostały hojnie obdarowane przez naturę nie będą miały problemu z komfortowym korzystaniem z tego modelu. Jak już wspomniałem wcześniej, słuchawki te nie posiadają wymiennych nauszników, więc Plantronics musiał znaleźć jakieś rozwiązanie tego problemu i znalazł. Nauszniki bowiem zostały wykonane z dwóch typów materiału! W ten sposób warstwa przylegająca do głowy została wykonana z delikatnego materiału o strukturze plastra miodu, pod którym kryje się gąbka, zaś ich boki pokryte zostały ekoskórą. W ten sposób producent uzyskał połączenie komfortu, gdyż nasze usze mogą spokojnie „oddychać” spod warstwy delikatnego materiału, a dzięki zastosowaniu ekoskóry tylko na boku nauszników, ograniczony w znacznym stopniu został dopływ niepożądanych dźwięków. W efekcie nie ma potrzeby żonglowania nausznikami, które zostałyby wykonane tylko z jednego typu materiału, w zależności od temperatury na zewnątrz. Ponadto z tego samego materiału o strukturze plastra miodu i gąbki została wykonana poduszka, która spoczywa na naszej głowie w trakcie korzystania z RIG 700HS, czego naturalną konsekwencją jest zwiększenie naszego komfortu pracy z nimi, przy jednoczesnym zredukowaniu jakichkolwiek obtarć czy ucisków na czubku głowy.

Wszystkie najważniejsze przyciski i pokrętła Plantronics umieścił na lewej muszli. Są one na tyle duże i wyczuwalne, że bez większych przeszkód możemy dokonywać zmian ustawień bez odrywania wzroku od ekranu naszego telewizora. Szczególnie jeżeli zajdzie potrzeba dokonania korekty ustawień w samym środku walki. Spoglądając zatem na lewą muszlę od góry, mamy następujące elementy: pokrętło do ustawiana balansu pomiędzy dźwiękami z gry a czatem głosowym z kompanami naszych wirtualnych zmagań, przycisk włączania słuchawek i parowania z dołączanym adapterem, pokrętło do ustawiania poziomu głośności, złącze microUSB do ładowania słuchawek, przycisk całkowitego wyciszenia mikrofonu i ustawienia poziomu odsłuchu oraz złącze do jego wpięcia.

Inżynierom Plantronicsa od początku przyświecał cel stworzenia niezwykle lekkiej konstrukcji, co całkowicie im się udało. Należy jednak pamiętać, że odchudzanie wagi sprzętu ma swoją cenę i w przypadku RIG 700HS musimy ją „zapłacić” poprzez brak możliwości płynnej i swobodnej regulacji słuchawek. Zamiast tego Plantronics zdecydował się na trzy predefiniowane poziomy ułożenia muszli względem pałąka, a zmiana ich wysokości odbywa się przez wepchnięcia wystającego z zewnętrznej części muszli trzpienia w wycięty w pałąku otwór. W efekcie osoby, które mają niestandardowy kształt głowy, mogą mieć trudności z idealnym dopasowaniem słuchawek, gdyż poza tymi trzema poziomami RIG 700HS nie ma innych możliwości regulacji. Muszę jednak przyznać, że mimo zastosowania tak specyficznego sposobu regulacji wysokości słuchawek, muszle w pałąku trzymaj się stabilnie, nie poruszają się na boki, a przed wypadnięciem zabezpieczają je kulkowe końcówki trzpienia.

Podłączenie, zasięg działania i bateria

Obok samych słuchawek drugim najważniejszym elementem zestawu jest dedykowany adapter, z którym łączą się Plantronicsy. Niemniej jednak podłączenie adaptera do konsoli różnić się będzie w zależności od posiadanej przez nas wersji PlayStation 4. W przypadku Vanilla PS4 oraz PlayStation 4 Pro oprócz podłączenia adaptera do konsoli poprzez złącze USB dodatkowo musimy podłączyć adapter do konsoli za pomocą optycznego kabla ze złączami TOSLINK. Pozwala to wykorzystać do maksimum potencjał drzemiący w tych słuchawkach. W przypadku PlayStation 4 Slim podłączenie sprowadza się tylko do wpięcia adaptera do konsoli za pomocą złącza USB.

W przypadku bezprzewodowych urządzeń ich największą zmorą jest sparowanie z nadajnikiem. Sprowadza się to najczęściej do wykonania karkołomnego szeregu czynności typu: podłącz sprzęt po kablu do urządzenia, kliknij taką opcję, poczekaj na sparowanie, odepnij kabel, zrestartuj sprzęt. W łatwiejszej wersji parowanie sprowadza się do wybrania urządzenia z listy wyszukanych przez nadajnik w jego otoczeniu, ale wtedy również zdarzają się problemy, bo ten naszych słuchawek nie widzi, mimo że te zawiesiliśmy np. na ekranie telewizora. I w tym miejscu pojawia się Plantronics cały na biało, bowiem nasze słuchawki trafią do nas już sparowane z nadajnikiem znajdującym się w naszym zestawie. Niby drobna rzecz, a cieszy bardzo, bo mamy z głowy uciążliwość związaną z parowaniem naszego sprzętu.

Kolejnym istotnym parametrem w przypadku bezprzewodowego sprzętu jest wytrzymałość baterii i zasięg działania. Firma zapewnia, że na jednym ładowaniu ze słuchawek RIG 700HS możemy korzystać do dwunastu godzin nieprzerwanej rozgrywki i muszę przyznać, że ich sprzęt słów w tym zakresie dotrzymuje. Przy dźwięku ustawionym na średnim poziomie głośności, wytrzymałość baterii oscylowała wokół tych magicznych dwunastu godzin. Może nie jest to powalający wynik, ale spokojnie plasuje RIG w dolnej części środka stawki. Muszę jednak przyznać, że byłem niezwykle zadowolony z faktu, że bezprzewodowe urządzenie może pracować na baterii blisko pół doby, bowiem spoglądając na leżącego obok konsoli DUALSHOCKA 4, przypominam sobie, że to w pełni naładowane cudo po sesji intensywnego grania potrafi się rozładować w cztery godziny.

Natomiast jeżeli chodzi o kwestie ładowania RIG 700HS to trwa ono około dwóch godzin, co sygnalizowane jest za pomocą znajdującej się na lewej muszli diody. Gdy ta zgaśnie, nasz sprzęt jest naładowany do pełna. O poziomie naładowania baterii informuje nas przyjemny kobiecy głos, określając go w trzech poziomach: high, medium oraz low. W przypadku, kiedy bateria znajduje się blisko wyczerpania, ten sam głos informuje nas, że powinniśmy naładować nasze słuchawki. Wszystkie informacje podawane są w języku angielskim, ale nawet osoby mające z nim trudności szybko połapią się o co chodzi. Szczególnie jak po informacji „battery low – recharge your headset” ten się w niedługim czasie wyłączy.

Muszę także pochwalić Plantronics RIG 700HS za zasięg działania, z którym w normalnych warunkach pracy nie było żadnego problemu. Jeżeli znajdowałem się w pokoju z adapterem, słuchawki płynnie i czysto odtwarzały aktualną muzykę, bądź dźwięk z filmu lub gry. Także bez ryzyka utraty połączenia, możemy rozwalić się na naszym ulubionym fotelu lub kanapie i oddać się błogiemu binge-watchingowi. Orientacyjny zasięg działania słuchawek wynosi około 10 m, a więc udając się do drugiego pokoju nie miałem żadnych problemów z utratą połączenia. Zasięg dopiero gubił się, gdy odległość dzieląca mnie od adaptera wynosiła powyżej 10 m, a miało to miejsce, gdy znajdowałem się w skrajnych punktach mieszkania, to jest na balkonie. Pochwalić też muszę RIG 700HS za szybkie i bezproblemowe odzyskiwanie połączenia po jego utracie. Wystarczyło zaledwie kilka sekund, aby po znalezieniu się w zasięgu nadajnika, sygnał został natychmiastowo przywrócony, a dźwięk ponownie zaczął wydobywać się ze słuchawek.

Wrażenia z użytkowania

Na początku napisałem, że moja miłość do Plantronics RIG 700HS była szorstka. Teraz postaram się rozwinąć tę myśl. Tak jak już wskazywałem, podłączenie adaptera do mojego PS4 Pro nie stanowiło większej trudności. Identycznie było z nawiązywaniem połączenia pomiędzy słuchawkami a nadajnikiem. Największą uciążliwością było znalezienie optymalnego rozwiązania w ustawieniach konsoli, która pozwalałaby na komfortowe korzystanie zarówno z RIG, jak i posiadanego zestawu kina domowego.

Najczęściej oddając się przyjemność grania na konsoli, tudzież oglądania Netflixa czynię to poprzez zestaw kina domowego. Ze słuchawek korzystam jedynie wtedy, gdy nie chcę przeszkadzać innym domownikom. I tutaj pojawia się pewien problem, a raczej uciążliwość, która wpłynęła na początki mojej relacji z RIG 700HS. Moim podstawowym portem wyjścia audio jest HDMI, z którego dźwięk jest przesyłany następnie do kina domowego. Drugą ustawioną przeze mną opcją jest automatyczna zmiana portu wyjścia audio w przypadku podłączenia nowego urządzenia. I tutaj zaczął się zgrzyt, bowiem PlayStation traktował podłączony adapter jako nowe urządzenie audio, nawet, wtedy gdy słuchawki były wyłączone.

Wiązało się to z tym, że przy każdorazowym włączeniu konsoli, ta automatycznie przełączała się na podłączony do niej adapter, jednocześnie blokując przesyłanie dźwięku do kina domowego. Także, ilekroć chciałem pograć bez słuchawek, konieczna była wizyta w ustawieniach urządzeń audio konsoli i zmiana portu wyjściowego na kino domowe. Problem częściowo rozwiązało wyłączenie opcji automatycznej zmiany wyjściowego urządzenia audio, bowiem wtedy dźwięk zarówno słyszalny był z zestawu kina domowego, jak również można było usłyszeć go w słuchawkach, jednakże w celu uniknięcia dublowania musiałem każdorazowo wyłączać kino domowe. Wyłączenie tej opcji skutkowało także tym, że w przypadku podłączenia słuchawek przewodowych do DUALSHOCKA 4, ręcznie trzeba było ponownie wybierać wyjściowe urządzenie audio. Jest to niedogodność, ale w wariancie z wyłączoną automatyczną zmianą, nauczyłem się z nią funkcjonować.

Przejdźmy zatem do najistotniejszej kwestii w recenzji słuchawek, jaką jest jakość dźwięku wydobywającego się z Plantronics RIG 700HS. Sprzęt ten stworzony został z myślą o graczach i w tych zastosowaniach spisują się wyśmienicie. W RIG  otrzymujemy świetnie zrównoważony bas oraz tony niskie, dzięki czemu odgłosy eksplozji granatów, wybuchów brzmią idealnie, ale w żaden sposób nie są dla słuchacza przytłaczające. Model ten może także poszczycić się całkiem nieźle wyważoną średnicą, dzięki czemu zachowana zostaje równowaga pomiędzy głosami NPC, wypowiadających kolejne kwestie swoich dialogów, a całym tłem w postaci muzyki, czy dźwięków otoczenia, w którym się znajdujemy. Najmniejsze wrażenie zrobiła na mnie w RIG 700HS góra, która jest standardowa i poprawna, ale brak jest takiego efektu „WOW” w sytuacji, gdy słuchawki te wykorzystujemy do innych celów niż granie. Odnosząc się jeszcze do kwestii sceny oraz odwzorowania dźwięku w przestrzeni muszę przyznać, że RIG radzą sobie z tym dobrze. Nie ma żadnego problemu z „odnalezieniem się” w wirze wirtualnej walki. Szczególnie jak przystało na słuchawki stworzone z przeznaczeniem do rozgrywki komputerowej, w bardzo dobrym stopniu podkreślają one te efekty dźwiękowe w grach, które są dla nas najistotniejsze – basy oraz soprany.

Drugim istotnym aspektem gamingowych słuchawek jest oczywiści mikrofon. Wcześniej wspomniałem już, że Plantronics zdecydował się na zastosowanie odpinanej konstrukcji, dzięki temu w trakcie samotnych zmagań możemy go odłączyć i schować w bezpiecznym miejscu. Materiał, z którego wykonany pozwala nam na jego dowolne ułożenie względem ust w zależności od naszych potrzeb. Jeżeli chodzi natomiast o jego konstrukcją i działanie mogę śmiało powiedzieć, że jest dobra. Oczywiście nie ma co oczekiwać czystość dźwięku na poziom profesjonalnych mikrofonów jak Blue Yeti, jednakże dla zastosowań rozgrywki ze znajomymi, jak i nieznajomymi za szklanego ekranu jest wystarczający w stu procentach. Osoby rozmawiające z nami nie mają problemu ze zrozumieniem wypowiadanych przez nas słów, nawet, wtedy gdy ktoś obok stwierdził, że to idealny moment, aby napisać trzystu stronicowy artykuł, używając do tego mechanicznej klawiatury na przełącznikach Cherry MX Blue. Mikrofon co prawda zbiera niechciane dźwięki, jednakże jego kierunkowa konstrukcja w znacznym stopniu pozwala je ograniczyć. Także, gdyby wasz sąsiad uznał, że nadeszła ta idealna pora na to, aby wywiercić w ścianie kilku dziur, możecie być spokojni o to, że wasi towarzysze broni usłyszą wszystko to, co macie im do powiedzenia.

Przy okazji mikrofonu chciałbym zwrócić uwagę jeszcze na dwa istotne cechy RIG 700HS. Pierwsza to sprzętowy mikser dźwięku, który pozwala nam ustawić balans pomiędzy dźwiękami z gry a czatem głosowym. Odbywa się to poprzez przesunięcia pokrętła w kierunku interesującego nas ustawienia (dźwięk lub czat głosowy) w ten sposób możemy w satysfakcjonujący nas sposób wyregulować poziom dźwięku z gier w stosunku do głosu naszych współtowarzyszy. Szczególnie jeżeli w naszej paczce mamy takich śmieszków, którzy specjalnie bezsensownie gadają w trakcie przerywników filmowych, żeby zepsuć nam wrażenia płynące z oglądania jak nasza ulubiony NPC w grze ginie. Jeden ruch pokrętłem i do naszych uszu dociera tylko i wyłącznie dźwięk z gry. Niestety dobrodziejstwo to dostępne jest dla użytkowników Vanilla PS4 i PS4 Pro, gdyż dla poprawnego działania wymaga podłączenia adaptera optycznym kablem TOSLINK, którego w wersji PS4 Slim niestety brak. Drugą wartą uwagi funkcjonalnością jest możliwość włączenia w RIGsach odsłuchu. Przyznam szczerze, że spotkałem się z tym pierwszy raz, a różne słuchawki przewinęły się już przez moje ręce. Odbywa się to przez przytrzymanie przycisku odpowiedzialnego za całkowite wyciszenie mikrofonu i wybranie jednego z trzech poziomów: high, mid lub low.

Przenosząc powyższe słowa na grunt konkretnej rozgrywki konsolowej, na pierwszy ogień poszła jeszcze świeżutka tegoroczna premiera – Borderlands 3, szczególnie iż pozwala ona na rozgrywkę w trybie współpracy do czterech graczy, co pozwoliło mi na przetestowanie Plantronics RIG 700HS pod każdym względem. Tak jak już wspomniałem, model ten charakteryzuje się bardzo dobrym basem i tonami niskimi. Wszelkie eksplozje i wybuchy granatów zrzucanych z mojego drona (tak gram Zanem i dobrze mi z tym), czy rzucanych przez moich kompanów dawały przyjemny dźwięk, nie atakując zbytnio basowością. Także tony średnie, a więc dźwięki otoczenia, muzyki czy linii dialogowych były dobrze słyszalne i pozwalały się bezproblemowo odróżnić. W cutscenkach zaś pokrętło sprzętowego balansu szło w ruch i jak jakiś tajemniczy nieznajomy śmieszkował to jego paplanina do mnie nie docierała. W przypadku tonów wysokich te również zostały dobrze wyeksponowane i podkreślone przez RIGsy w trakcie gry w Borderlands 3. Dźwięk kroków rozchodzących się pośród futurystycznej Promethea’i, metaliczny klik przeładowywania jednej z biliona broni czy metaliczny świst kul pojedynczo wystrzeliwanych pocisków był aż nadto słyszalny. Jedna ze zlootowanych przeze mnie broni miała tak wkręcający się w głowę dźwięk wystrzeliwanego pocisku, że dokładność odwzorowania jej przez RIGsy zmusiła mnie do sprzedania jej i wybrania czegoś mniej terroryzującego moje bębenki.

Plantronics RIG 700HS sprawdziły się również w bardziej klasycznym fpsie, jakim bez wątpienia jest Call of Duty 4: Modern Warfare Remastered. Zarówno w rozgrywce dedykowanej dla jednego gracza, jak i trybie multiplayer RIGsy pozwalały na komfortową rozgrywkę, ponownie otrzymujemy nienachalny bas pozwalający ocenić, w jakiej odległości od nas doszło do eksplozji, jak również podkreślone soprany, umożliwiające na zlokalizowanie przeciwnika dużo wcześniej niż się tego spodziewa, a w konsekwencji zaskoczenie go nagłym wychyleniem i sprzedaniem mu jednego celnego headshota, który przybliża nas do wygranej. Plantronics RIG 700HS także poradziło sobie świetnie w dużo spokojniejszej grze, jaką bez wątpienia jest produkcja Quantic Dream – Detroit: Become Human. Tytuł ten jest bez wątpienia produkcją w iście finezyjnym stylu łączącą grę przygodową z interaktywnym filmem. Otrzymujemy tutaj zatem sporą ilość dialogów, scen akcji czy nastrojowej muzyki, które w RIGsach były ładnie rozdzielone. Muszę przyznać, że dźwięk padającego deszczu w misji, w której Kara i Alice muszą znaleźć miejsce, w którym spędzą noc, w słuchawkach Plantronicsa miał niezwykle kojące właściwości, których nie odmówiłoby sobie żaden fan ASMR.

Jak przystało na headset gamingowy, Plantronics RIG 700HS sprawdzają się fantastycznie w wszelkiego rodzaju grach, tak niestety zastrzeżenia można mieć do jego brzmienia w przypadku filmów, seriali czy muzyki. I nie zrozumcie mnie źle, to nie jest tak, że RIG nagle przestają kompletnie działać, dźwięk to jakaś kakofonia, ale słychać w wydobywającym się z nich dźwięku, że po prostu nie do tego zostały stworzone. Nie oznacza to jednakże, że nie można w nich obejrzeć ulubionego serialu czy posłuchać muzyki. Powiem więcej, że dla osób bez zapędów audiofilskich dźwięk ten w dziewięćdziesięciu dziewięciu procentach będzie wystarczający do komfortowego oglądania Netflixa czy słuchania ulubionych kawałków na Spotify. Gdybym miał jednak wskazać w czym RIGsy radzą sobie lepiej to jednak będą to zdecydowanie filmy i seriale. Obejrzałem w nich kilka produkcji na Netflixie i, mimo że charakterystyka brzmienia słuchawek nie została stworzona dla kinomaniaków to dźwięk był poprawny, i pozwalał na obejrzenie produkcji, niemniej jednak z uwagi na specyfikę budowy sceny pod kątem gier, uciekały pewne smaczki, które z łatwością można wyłapać, oglądając ten sam materiał na zestawie kina domowego. Analogiczna sytuacja dotyczy słuchania muzyki, gdyż słuchawki też zagrają poprawnie, ale brakuje w nich tej magiczności, szczególnie w górnych zakresach, które są poprawne. Pozytywnie należy jednak odnieść się do basów, które także w przypadku utworów otulają nas swoim nienachalnym brzmieniem, a tony średnie starają się im wtórować.

Na koniec chciałbym zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz. Jak już wskazałem, model Plantronics RIG 700HS dedykowany jest dla konsoli PlayStation 4, a swój pełny potencjał prezentuje, jeżeli dysponujemy Vanilla PS4 lub PS4 Pro. Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie sprawdził, czy możemy wykorzystać go w komputerze, wszakże adapter ma tradycyjne złącze USB. Nie będzie pewnie dla nikogo zaskoczeniem, że po podłączeniu adaptera do laptopa, na którym właśnie piszę recenzję, mogłem także korzystać z RIGsów. Wystarczyło tylko wybrać jako podstawowe źródło odtwarzania — adapter, aby ze słuchawek zaczął płynąć w kierunku moich uszu dźwięk. Nie było również żadnych problemów z działaniem mikrofonu i udało mi się spokojnie przeprowadzić kilka rozmów głosowych czy to za pomocą najpopularniejsze obecnie Discorda, ale też Skype’a czy TeamSpeaka.

Podsumowanie

Po blisko dwóch miesiącach korzystania z Plantronics RIG 700HS muszę stwierdzić, że to zdecydowanie udana konstrukcja. Nienagannie wykonana, z dobrej jakości materiałów, gdyż po takim czasie ich „torturowania” nie ma możliwości zauważenia jakichkolwiek śladów użytkowania. Do tego jedynie 241 gramów tworzy z nich niezastąpionego kompana w wielogodzinnych wirtualnych potyczkach. To właśnie w tym aspekcie RIG 700HS błyszczy najbardziej, łącząc w sobie świetne odwzorowanie dźwięku w grach z komfortem wielogodzinnego użytkowania. Nie ma absolutnie mowy, aby kilkunastogodzinne maratony grania skończyły się otarciami, odciskami lub jakimikolwiek innymi nieprzyjemnościami.

Słuchawki te trafią także w gusta wszystkich osób, które szukają słuchawek codziennego użytku, lecz nie są fanatycznymi audiofilami. Tak jak już bowiem wskazałem w recenzji, w przypadku zastosowań użytkowych jak oglądanie filmów, seriali czy słuchanie muzyki RIG radzą sobie gorzej i nie pokazują takiego samego potencjału jak przy grach, niemniej jednak jestem w stanie postawić dolary przeciw orzechom, że ponad dziewięćdziesiąt procent graczy będzie zadowolonych z zakupu Plantronics RIG 700 i faktu, że dostali do ręki naprawdę dobry produkt, który sprawdzi się dla nich w każdej sytuacji.

Także, jeżeli szukacie bezprzewodowego rozwiązania dla swojej konsoli, z pewnością Plantronics RIG 700HS są sprzętem, którym warto się zainteresować. Oferuje bowiem wszystko to, czego potrzeba do komfortowego grania, a jeżeli nie jesteście audiofilami to RIG spokojnie mogą stać się dla was sprzętem do codziennego użytku, nie wyłączając nawet wyjścia w nich na ulicę, bowiem dzięki swojemu eleganckiemu designowi nie będziecie wyglądać jak kosmici.

Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

gla1ve o zwiększeniu ceny SG 553: Zmierzamy w dobrym kierunku

Minął ponad tydzień, od kiedy w Counter-Strike'u: Global Offensive pojawiła się aktualizacja osłabiająca znienawidzonego przez wielu SG 553, znanego r...