Illuminar Gaming
fot. DreamHack/Joao Ferreira

Oko za oko. Illuminar kończy DH Open Sevilla poza najlepszą czwórką

Na swój pierwszy występ w play-offach turnieju z serii DreamHack Open Illuminar Gaming będzie musiało poczekać co najmniej do przyszłego roku. W Sewilli, podobnie jak kilka tygodni temu w Atlancie, Polacy uplasowali się na 5-6. lokacie. W sobotę biało-czerwonych z kwitkiem odprawiło GODSENT, które jeszcze wczoraj było wyraźnie słabsze od ekipy Pawła „innocenta” Mocka.

Illuminar Gaming 1 : 2 GODSENT

(DH Open Sevilla –  decydujący mecz grupy B)
14 8 Overpass 7 16
6 9
16 6 Nuke 9 14
10 5
10 3 Vertigo 12 16
7 4

Pistoletówka oraz dwa kolejne starcia padły łupem GODSENT, niemniej iHG wystosowało skuteczną odpowiedź zaraz po zakupieniu lepszego sprzętu. Polacy dzięki serii czterech wygranych rund wkrótce wyszli nawet na prowadzenie, ale międzynarodowa mieszanka nie planowała poddać się bez walki. W przerwie obie ekipy dzieliło więc zaledwie jedno oczko, lecz celne strzały z pistoletów pozwoliły Illuminar znów nieco odetchnąć. Niestety chwilę później nasi rodacy dwa razy z rzędu nie wykorzystali przewagi sytuacyjnej i na tablicy wyników szybko pojawił się remis. Niepowodzenia te ostatecznie miały ogromny wpływ na końcowy rezultat – o nim decydowały bowiem detale oraz mocne nerwy Mikaila „Maikelele” Billa. To właśnie szwedzki snajper dał swojej drużynie wygraną 16:14.

Wygrane przez GODSENT clutche sprawiły, że Illuminar nie zdołało wypracować sobie większej przewagi na samym początku Nuke’a. Polacy dwukrotnie odskakiwali przeciwnikowi na trzy oczka, ale co z tego, skoro to reprezentanci szwedzkiej organizacji koniec końców przejęli kontrolę nad przebiegiem meczu. Graczy Jonatana „Devilwalka” Lundberga z rytmu wybiła dopiero przerwa, po której iHG zainkasowało cztery oczka z rzędu. W obronie rodzima formacja radziła sobie naprawdę nieźle i konsekwentnie zbliżała się do wygranej. W końcówce Paweł „reatz” Jańczak i spółka stracili jednak nieco impet i zrobiło się naprawdę niebezpiecznie. Na całe szczęście cztery trafienia Oskara „oskarisha” Stenborowskiego w ostatniej potyczce regulaminowego czasu gry zagwarantowały triumf Illuminar.

Rundy przegrane w sytuacjach Xvs1 bolą podwójnie, a dwa razy właśnie to przydarzyło się Illuminar w pierwszej części Vertigo. Po trzypunktowym prowadzeniu Polaków szybko zostały nam więc tylko wspomnienia, a przewaga GODSENT rosła w zawrotnym tempie. Podopieczni Adriana „IMD” Piepera zostali kompletnie stłamszeni, a żeby ich już tak nie gnębić, to zrezygnujemy z opisywania dalszej fazy tej połówki. Po zmianie stron niestety obraz gry nie uległ znaczącej zmianie, choć znów to iHG wygrało pistoletówkę. ESL Mistrzowie Polski podjęli oczywiście próbę odwrócenia losów batalii, ale wcześniej poniesione straty okazały się nie do odrobienia.

Faza pucharowa hiszpańskiej imprezy – niestety bez udziału Polaków – już jutro. Wszystkie mecze wraz z angielskim komentarzem obejrzeć będzie można na oficjalnym kanale DreamHacka na Twitchu. Po więcej informacji na temat DreamHack Open Sevilla 2019 zapraszamy do naszej relacji.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Klęska ARCY na Bałkanach. Polacy wracają do domu bez wygranego meczu

Choć ARCY przystępowało do udziału w Qi Banja Luka 2019 jako najwyżej rozstawiony w światowym rankingu zespół, to Mikołaj "mouz" Karolewski i spółka n...