Larssen, Rogue, LEC 2020 Spring Split
fot. Riot Games/Michał Konkol

Co to znaczy „Go Rogue”? Najlepsze akcje pierwszego tygodnia LEC

Ostatnimi czasy na profilach społecznościowych Rogue pojawiło się pytanie „What does it mean to #GoRogue?”. Sama organizacja szybko odpowiedziała na to pytanie serią tweetów, a potem również wideo promującym start League of Legends European Championship. Ale te odpowiedzi mogły nie być wystarczające dla fanów samego LoL-a. Na szczęście z odpowiedzią przyszła pierwsza kolejka LEC, w którym mieliśmy wiele okazji zobaczyć – nie tylko reprezentantów Rogue – idących „full Rogue”.

A więc teraz ja zapytam – co to znaczy „Go Rogue”? To znaczy…

5. …poradzić sobie w sytuacji 1v2 (1v3?…).

Gabriel „Bwipo” Rau to niezły łobuziak – złamał prawa gry, które mówią jasno: „jeśli jesteś zgankowany, musisz zginąć”. Belg w tym momencie powiedział jednak „hola, hola” i mimo przewagi liczebnej rywali nie dał się pokonać. Mało tego, nie dość, że udało mu się uciec, to jeszcze wysłał ekspresem do fontanny swojego rywala z górnej alei, Danny’ego „Dan Dana” Le Comte.

4. …obrócić krytyczną sytuację na swoją korzyść.

Drugi zawodnik, który postanowił odpowiedzieć na zadane w drugim akapicie pytanie, to Łotrzyk z krwi, kości i kontraktu. Emil „Larssen” Larsson został ostatnią osobą w okolicy Nashora, która mogła powstrzymać Misfits przed zdobyciem bestii. Wiedząc o tym, midlaner MSF rzucił się na niego, ale nawet mimo pomocy swojego kompana Fabian „Febiven” Diepstraten musiał uznać wyższość Szweda po świetnym kontrataku ze strony gracza Rogue.

3. …poczekać na właściwy moment do ataku.

Wracając do opublikowanego przez Rogue posta – jedną z odpowiedzi na zadane pytanie było „#GoRogue to wykalkulowana decyzja”. I faktycznie, czasem trzeba przyjrzeć się sytuacji i znaleźć odpowiedni czas do ataku. Tak jak zrobił to Luka „Perkz” Perković w 27. minucie meczu z MAD Lions. Zamiast ruszać od razu na swojego oponenta, Chorwat poczekał na właściwy moment i w mgnieniu oka sprowadził życie przeciwnego botlanera do skrawków, pozwalając swoim kompanom go wykończyć.

2. …nie dać się zabić mimo ciągłych ataków rywali.

No i mamy kolejnego zawodnika Rogue, tym razem Oskara „Vandera” Bogdana. Polski wspierający w meczu z Excel Esports zaprezentował pełnię defensywnych umiejętności Tahm Kencha, najpierw ratując z opresji Stevena „Hansa samę” Liva, a następnie wykorzystując w odpowiednim momencie tarcze, które zablokowały dwie umiejętności ostateczne przeciwników. Koniec końców Vander uciekł spod topora i mimo użycia wielu ultimate’ów, XL musiało obejść się smakiem.

1. …po prostu „Go Rogue”.

Prawdziwe „Go Rogue” trudno czasem zdefiniować… ale można to zobaczyć. Na przykład na tym klipie poniżej, prezentującym po raz kolejny umiejętności Larssena. Szwedzki midlaner poszedł w pełni „Rogue”, wbijając się z całym impetem w Patrika „Patrika” Jiru, a potem jak gdyby nigdy nic używając najpierw swojej Kałuży Krwi, a potem Klapsydry Zhonyi i w ostatecznym rozrachunku otwierając swojej drużynie furtkę do wygranej.


Kolejne mecze w ramach LEC czekają nas w najbliższy piątek. Drugi tydzień zmagań zainauguruje starcie wciąż niepokonanych Rogue oraz Origen. Pełny harmonogram, aktualną klasyfikację oraz więcej informacji dotyczących europejskich rozgrywek znajdziecie w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Wiceprezes ESL: Popełniliśmy błąd, nie informując z wyprzedzeniem o zmianach w ESL Pro League

Niedawne ogłoszenie ESL na temat nadchodzącego sezonu ESL Pro League otworzyło prawdziwą puszkę pandory. Przypomnijmy, że decyzją organizatorów część...