STS
fot. Diablo Chairs

Diablo Chairs stawia krok w tył. Skład LoL-a traci pracodawcę

Po zaledwie kilku miesiącach działalności Diablo Chairs znika z esportowej mapy Polski. Firma Domator24, właściciel marki foteli gamingowych oraz wspomnianej drużyny League of Legends, w swojej strategii na najbliższe lata nie umieściła dalszych inwestycji w stworzoną jesienią ubiegłego roku organizację.

Nie da się ukryć, iż pierwsza przygoda DCH na scenie LoL-a nie była przygodą udaną. Pełna znanych nazwisk formacja poległa przecież z kretesem w zamkniętych kwalifikacjach do trzeciego sezonu Ultraligi, nie wykorzystując aż dwóch szans na awans do baraży. Los uśmiechnął się jednak do polskiej organizacji, która ostatecznie dołączyła do najważniejszych rozgrywek w kraju, zajmując jedno z miejsc zwolnionych przez Actinę PACT i Wisłę Płock Esports. Faza zasadnicza zmagań nie poszła jednak po myśli Marcina „Unknowna” Kubickiego i spółki, którzy mimo odświeżenia składu w trakcie sezonu zanotowali jedynie trzy wygrane i zajęli ostatnie miejsce w tabeli.

CZYTAJ TEŻ:
komedyja zmienniczką w devils.one podczas play-offów Ultraligi

Nasze dotychczasowe doświadczenia biznesowe pokazują, że we wszystkie podejmowane inicjatywy angażowaliśmy się na 100%, wkładaliśmy w nie dużo pracy i serca. Nie inaczej było tym razem – tłumaczą w informacji prasowej przedstawiciele firmy Domator24. – W związku z tym, że planujemy ekspansję na większą skalę oraz na kolejne rynki (m. in. USA i Australię), nie mamy możliwości pełnego zaangażowania się w rozwijanie organizacji, otwieranie nowych dywizji oraz prowadzenie obecnego zespołu League of Legends, rywalizującego w Ultralidze transmitowanej w telewizji Polsat Games – dodają.

Wbrew pozorom Diablo Chairs nie rezygnuje jednak ze swoich długofalowych planów aktywności w esporcie: – Najważniejsza jest dla nas odpowiedzialność biznesowa, dbamy jednak o dobro zawodników oraz komfort naszych Partnerów. Esport ma dla nas ogromne znaczenie i czujemy się jego częścią, dlatego też jesteśmy pewni, że w przyszłości ponownie zaangażujemy się w stworzenie i rozwijanie organizacji (drużyny) esportowej. Z nowymi doświadczeniami, siłami i pomysłami wrócimy do rywalizacji. Do zobaczenia ponownie na Summoner’s Rift! – zapewniają bowiem działacze.

Diablo Chairs po raz ostatni wyjdzie na plac boju podczas baraży, których stawką będzie powrót do Ultraligi. – Zawodnicy zagrają o honor, będą mieć też okazję zaprezentować swoje umiejętności i udowodnić, że nie znaleźli się w tej drużynie przypadkiem – wyjaśnia menedżer DCH, Grzegorz Kapela. Po zakończeniu zmagań kontakty graczy przestaną jednak obowiązywać, wobec czego staną się oni wolnymi agentami.

Tak prezentuje się ostatni skład Diablo Chairs:

Marcin „Unknown” Kubicki
Adam „CrAzY” Fedoruk
Bartłomiej „Fresskowy” Przewoźnik
Konrad „itzRenifer” Potępa
Maciej „Blue45ty” Zaremba
Bartłomiej „VoV” Ryl
Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

AGO i Sprout walczą o powrót do ESL Pro League

Spośród czterech polskich ekip, które zaczynały swoją przygodę z 33. sezonie ESEA Mountain Dew League, tylko x-kom AGO zdołał osiągnąć swój cel i prze...