Jankos, G2 Esports, LEC 2020 Spring Split
fot. Riot Games/Michał Konkol

Młodziki kontra mistrzowie. Gracze G2 i MAD Lions rozpoczną play-offy LEC

Play-offy League of Legends European Championship 2020 Spring czas zacząć. Podczas inaugurującego starcia pierwsza ekipa sezonu zasadniczego zmierzy się z czwartą. G2 Esports jest w tym pojedynku zdecydowanym faworytem, jednakże MAD Lions podczas wcześniejszych zmagań pokazało, że potrafi zaskoczyć.

G2 Esports vs MAD Lions
18:00 (BO5)

Przewidywany skład

Przewidywany skład

Martin „Wunder” Hansen Andrei „Orome” Popa
Marcin „Jankos” Jankowski Zhiqiang „Shad0w” Zhao
Luka „Perkz” Perković Marek „Humanoid” Brázda
Rasmus „Caps” Winther Matyáš „Carzzy” Orság
Mihael „Mikyx” Mehle Norman „Kaiser” Kaiser

Po złoto, po medal

Nie oszukujmy się, dla G2 Esports jedyną opcją w tych play-offach jest ostateczny triumf. Mimo że przed tym splitem Caps oraz Perkz zdecydowali się na roleswapa, to nadal Samurajowie wyglądali na najlepszych w lidze. Dwukrotne zwycięstwo z Fnatic w sezonie zasadniczym to również coś, co nie zdarzyło się od dłuższego czasu. Bardzo często ekipy te dzieliły się triumfami lub pomarańczowo-czarni zgarniali obydwa oczka.

Wcale nie oznacza to jednak, że G2 jest silniejsze niż kiedykolwiek. Caps nie wyglądał na nowej pozycji tak, jak Perkz przed rokiem. Wydaje się, że Winther ma spore problemy w mierzeniu się z Rakanem i nie do końca potrafi wyczuć zasięg jego W. Po pamiętnym występie na Apheliosie, w którym Duńczyk poradził sobie po prostu fatalnie, G2 dużo częściej banowało jednego z kochanków. Późniejsze występy na Ezrealu i magach napawają jednak optymizmem, bo ewidentnie są to postaci pasujące najlepiej botlanerowi G2.

Spore zaskoczenie

Nie będę oszukiwał, sam uważałem, że MAD Lions jest składem z potencjałem, ale nie oczekiwałem od niego nawet awansu do play-offów. Wydawało mi się, że drużyna z czterema nowicjuszami w składzie i jednym graczem z rocznym doświadczeniem w LEC będzie potrzebowała czasu, aby móc zaprezentować się najlepiej, jak potrafi. Moje zdziwienie po ostatnim tygodniu było ogromne, gdyż czwarta lokata na pewno jest wynikiem zaskakującym. Dzięki triumfom w ostatniej kolejce Humanoid i spółka zdołali przeskoczyć Rogue oraz Misfits Gaming, dzięki czemu znaleźli się w górnej części drabinki.

Tutaj jednak na pewno nie będą oni mieli łatwego zadania. Co prawda, Lwy zdołały urwać jedną mapę wicemistrzom świata, jednakże, jak to się już zwykło mówić, serie BO5 to całkiem inna historia. Przypomnijmy tylko, że do tej pory ten skład G2 przegrał tylko jeden taki mecz na dziewięć możliwych, a przecież mierzył się z takimi ekipami jak DAMWON Gaming, SK Telecom T1 czy, ekhem, Team Liquid. Tym razem również Samurajowie są znaczącym faworytem spotkania, jednakże nie należy być pewnym co do wyniku 3:0, gdyż MAD Lions pokazało, że potrafi zaskoczyć.

Jeden wielki znak zapytania

Czym zagra G2 Esports? No właśnie – nie wiadomo. Mimo że już od półtora roku wiemy, iż Samurajowie mogą wybrać dosłownie wszystko, to nadal nie wiadomo jak na to grać. Magowie na bocie? Bezproblemowo. Ardent na topie? Nic prostszego. Pytanie tylko, czy Mikyx w końcu zdecyduje się wybrać maga typu Zyra, Xerath czy Vel’Koz na pozycję wspierającego w dobrym matchupie.

Jedną z najważniejszych postaci w tej serii moim zdaniem może być Irelia. Z jednej strony Humanoid na pewno potrafi nią grać i jest to postać, która pasuje do niego stylistycznie. W przeciwnej drużynie jest jednak aż trzech zawodników, którzy potrafią pokazać nam tańczącą z ostrzami na najwyższym światowym poziomie.

Doskonale pamiętamy przecież drugą grę serii Royal Never Give Up z G2, w której to Perkz w niesamowity sposób odwrócił losy rozgrywki na swoją korzyść. Jeżeli chodzi znowu o Capsa, to trzecia rozgrywka finału MSI na pewno pokazała, że jego Irelia jest wręcz perfekcyjna, a Wunder również często pokazywał, że czuje się na niej pewnie. Po wzmocnieniu Ostrza Zniszczonego Króla postać ta jest jedną z najmocniejszych na Summoner’s Rift, dlatego bardzo się zdziwię, jeżeli nie zobaczę jej dzisiaj w fazie wybierania.

Pierwszy mecz play-offów LEC będziecie mogli obejrzeć na kanałach Polsat Games na Twitchu oraz YouTube. Transmisja rozpocznie się o godzinie 18:00. Po więcej informacji dotyczących najlepszych europejskich rozgrywek zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Virtus.pro w końcu zwycięskie! Swole Patrol zaskoczyło FURIĘ

Słabe wyniki Virtus.pro sprawiły, że zespół ten stracił już szansę na awans do kolejnego etapu ESL Pro League Season 11. Mimo to nie poddał się i wczo...

>