fot. DreamHack/Adela Sznajder

Ekipa izaka odpada z Twitch Rivals. Mimo gry w czwórkę organizatorzy nie zgodzili się na rematch

Wczoraj zespół Piotra „izaka” Skowyrskiego zapewnił sobie awans do play-offów Twitch Rivals: VALORANT Showdown, czyli charytatywnego turnieju VALORANTA z udziałem streamerów. Dzisiaj jednak mamy znacznie smutniejsze informacje – Team izakooo odpadł z walki o mistrzostwo już po pierwszym meczu. Mimo to walczył do końca, i to nie tylko na serwerze, ale też z problemami w drużynie oraz decyzjami organizatorów.

Gdy wydawało się, że wszystko będzie szło zgodnie z planem, już na pierwszej mapie, którą był Bind, Sebastian „NEEX” Trela miał problemy z prądem, które totalnie wyłączyły go z gry. W efekcie przez dłuższy czas Polacy walczyli czterech na pięciu i choć z początku szło im to całkiem nieźle, to z upływem czasu inicjatywę przejął zespół Craiga „ONSCREENA” Shannona, zwłaszcza gdy przeszedł na stronę atakującą. Grając w osłabieniu Polacy liczyli na przerwanie meczu albo nagły powrót NEEXA, ale żadne z tych nie miało miejsca.

Po porażce na pierwszej mapie zawodnicy Teamu izakooo zwrócili się do rywali z prośbą o powtórzenie meczu, tym razem z Patrykiem „Patitkiem” Fabrowskim w miejsce Treli. Jak można wywnioskować z rozmów polskich graczy, oponenci zgodzili się na rematch, ale inną decyzję podjęły osoby odpowiedzialne za zawody. „Produkcja, panowie, musimy ruszać dalej z turniejem” – taką wiadomość od jednego z organizatorów dostał Jakub „Lothar” Szygulski, członek drużyny izaka. Poniżej możecie obejrzeć fragment wypowiedzi Lothara cytującego tę wiadomość.

Nic więcej w tej sprawie zawodnikom zespołu izaka nie udało się wskórać – Polacy do kolejnej mapy przystąpili z wynikiem 0:1. I mimo że decyzja organizatorów wyraźnie odcisnęła swoje piętno na samopoczuciu naszych rodaków, to bynajmniej nie radzili sobie oni słabo. Po pierwszej połowie starcia na Haven mimo posiadania rezerwowego w postaci Patitka prowadzili oni 7:5, a po zamianie stron zadali cztery kolejne ciosy z rzędu. Choć ekipa ONSCREENA wzięła się za odrabianie strat, to tylko zmniejszyła rozmiary porażki. W 22. rundzie górą byli już Polacy, którzy ustalili tym samym wynik meczu na 13:9.

Tak dobrze nie było jednak w ostatnim spotkaniu, które odbyło się – podobnie jak pierwsze – na Bind. Tu pierwsze dwa punkty trafiły na konto rywali Polaków, a po jednej rundzie wygranej przez naszych rodaków, formacja ONSCREENA zgarnęła aż cztery oczka z rzędu. W tym momencie izak i spółka starali się doprowadzić do remisu przed zamianą stron, ale nie udało się to i do ataku przystąpili z czteropunktową stratą. W roli napastników szło im całkiem dobrze na początku, bo z 4:8 na tablicy szybko pokazało się 7:8, a trzy rundy później oglądaliśmy nawet remis 9:9. Niestety, w tym momencie do głosu ponownie doszli oponenci, którzy w mgnieniu oka dotarli do punktu meczowego. I choć Polacy starali się jeszcze obrócić losy spotkania, to nie udało im się to. Wynik – 11:13.

Do finału oprócz ekipy ONSCREENA trafił również Team yznb prowadzony przez Yacine „yznb” Laghmariego. Mecz o mistrzostwo zakończył się przed kilkoma minutami zwycięstwem pierwszej z wymienionych ekip. Tak prezentuje się ostateczna klasyfikacja zawodów:

1. Team ONSCREEN 26 000 $
2. Team yznb 16 000 $
3-4. Team izakooo, Team Zerator 11 000 $
5-8. Team wtcN, Team Gamelifeow, Team Skyyart, Team Gotaga 4500 $
9-12. Team MoraisHD, Team Pow3rTV, Team recrent, Team Veni 3000 $
13-16. Team Bart, Team Kodiak_Official, Team Mixwell, Team Miss_Rage 1500 $
Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Pięć osób oskarżonych o ustawianie spotkań CS:GO

Ustawianie wyników meczów w esporcie nie jest absolutnie nowym zjawiskiem. Do tej pory jednak rzadko zdarzało się, by sprawa była na tyle poważna, że...