fot. ESL/Adam Łakomy

Jedni muszą, drudzy mogą. Dziś poznamy nowego triumfatora ESL Mistrzostw Polski

Jednego możemy być pewni – dziś na pewno poznamy nowego triumfatora ESL Mistrzostw Polski. Wszystko dlatego, że obrońcy tytułu z Illuminar Gaming w sobotę pożegnali się z marzeniami o obronie tytułu, a to za sprawą AVEZ Esport, które niespodziewanie sięgnęło po zwycięstwo. Niemniej popularne Ośmiornice nie mają jeszcze czasu na odpoczynek, gdyż przed nimi pojedynek z x-komem AGO. AGO, które chciałoby odzyskać krajowy czempionat po dwuletniej przerwie i udowodnić wszystkim, że dokonane niedawno roszady kadrowe pozwoliły obrać lepszy kierunek.

Poczuć znowu smak mistrzostwa

Kiedy Jastrzębie po raz ostatni mogły świętować zdobycie mistrzostwa Polski, w ich składzie znajdowali się m.in. Michał „snatchie” Rudzki, Tomasz „phr” Wójcik oraz Mateusz „TOAO” Zawistowski. Całej trójki w organizacji już od dawna nie ma, chociaż łączy ich fakt, że na różnych etapach swoich karier i z różnym szczęściem próbowali swoich sił w Virtus.pro. Odniesione późną wiosną 2018 roku zwycięstwo pamiętają natomiast Damian „Furlan” Kisłowski i Dominik „GruBy” Świderski stanowiący filary AGO, które jako jedyne ostały się podczas ubiegłorocznej rewolucji, której zwieńczeniem były szeroko zakrojone testy. Owe obserwacje pozwoliły wyłuskać takich graczy, jak Miłosz „mhL” Kocęba i Maciej „F1KU” Miklas, którzy przy okazji ESL Mistrzostw Polski Wiosna 2020 byli motorem napędowym zespołu. Ważną rolę odgrywał także Oskar „oskarish” Stenborowski, który dobrze zna smak zwycięstwa w ESL MP – wszak wznosił mistrzowskie trofeum zaledwie pół roku temu, chociaż jeszcze w barwach Illuminar Gaming.

Warto jednak pamiętać, że podczas trwającej edycji rozgrywek nie wszystko w szeregach Jastrzębi zaskoczyło od razu. W trakcie trzech pierwszych kolejek podopieczni Mikołaja „miniroxa” Michałkowa aż trzykrotnie opuszczali serwer z pustymi rękami, co w końcowym rozrachunku wpłynęło na ich pozycję na koniec fazy zasadniczej. Bo chociaż potem wygrali już wszystko jak leci, to i tak ostatecznie musieli oglądać w tabeli plecy Illuminar. Przez to też los w półfinale złączył ich z tym teoretycznie trudniejszym rywalem, jakim był mający mocarstwowe ambicje Actina PACT. Samo spotkanie było zacięte, a AGO oddało rywalom pierwszą mapę, przez co całkiem realny wydawał się scenariusz, w którym oskarisha i spółki w finale nie zobaczymy. Niemniej wszystko zakończyło się szczęśliwe dla wspieranej przez x-kom formacji, która zarówno na Vertigo, jak i na Nuke’u dociągnęła korzystny dla siebie wynik do końca. Spora w tym zresztą zasługa dwóch wspomnianych wcześniej weteranów ekipy, czyli Furlana i GruBego – to właśnie oni ustrzelili w sumie 121 fragów, stanowiąc pewne punkty składu.

byali na ratunek

O ile jednak historia AGO to od samego początku opowieść naznaczona kolejnymi sukcesami, tak w przypadku AVEZ pierwsze miesiące na scenie CS:GO były pełne rozczarowań oraz zakrętów. Pierwotnie organizacja postawiła wszak na zespół złożonych z zawodników, którym kiedyś gdzieś nie wyszło, ale którzy nadal byli na tyle młodzi, że można było coś na nich budować. Efekty? Brak bardziej znaczących osiągnięć i szybkie roszady kadrowe, które w październiku 2019 doprowadziły do całkowitego wygaszenia dotychczasowego projektu i postawienia na nowy sposób budowy. Tym razem Ośmiornice zaangażowały trzech młodych-gniewnych wspieranych przez dwóch nieco bardziej doświadczonych. Presja była o wiele mniejsza, ale też wyniki przyszły o wiele szybciej i z każdym kolejnym miesiącem były one coraz bardziej obiecujące. Dość powiedzieć, że w pewnym momencie AVEZ po kolejnym awansie do zamkniętych eliminacji międzynarodowego turnieju zyskało łatkę jedynej nadziei polskiego Counter-Strike’a. Bezpośrednie zaproszenie do ESL Mistrzostw Polski nie było więc zaskoczeniem.

Zaskoczeniem in minus były za to pierwsze tygodnie w wykonaniu podopiecznych Jędrzeja „bogdana” Rokity, którzy mieli problemy nie tylko z formacjami na swoim poziomie, ale również i tymi teoretycznie słabszymi. Jakby tego było mało, po czasie na jaw wyszło, że nie wszyscy członkowie drużyny się ze sobą dogadywali, niemniej o tym dowiedzieliśmy się już po tym, jak Michał „MOLSI” Łącki został usunięty ze składu, wcześniej przez kilka dni przebywając na zwolnieniu zdrowotnym. To wtedy okazało się, że między 23-latkiem a Kacprem „Kylarem” Walukiewiczem coś nie do końca zagrało, co było zapewne jednym z powodów zmiany. Zmiany, która najwyraźniej zaskoczyła także i samo AVEZ, które nie miało gotowego zastępstwa. Sięgnięto więc po doświadczonego Pawła „byaliego” Bielińskiego, który od czasu ubiegłorocznego rozstania z Virtus.pro pozostawał bez stałego zatrudnienia. Ten ozgodził się wesprzeć ekipę do końca sezonu i chyba nie żałuje. Przy jego wsparciu Ośmiornice nie tylko zapewniły sobie utrzymanie, o które musiały bardzo długo drżeć, ale po pełnym napięcia i trwającym aż 115 rund ćwierćfinałowym dreszczowcu wyeliminowały z play-offów Wisłę All in! Games Kraków. Mało? W kolejnej rundzie fazy pucharowej byali i spółka okazali się też lepsi od Illuminar Gaming, które zmierzało po obronę tytułu.

Presja na barkach AGO

Analizę będziemy mieli przygotowaną pod każdego przeciwnika. Na niektórych nieco więcej, na innych mniej – w zależności od tego, ile meczów ostatnio rozgrywali. Jesteśmy też świadomi, że ci, którzy mniej grali, mogą nas czymś zaskoczyć. Dlatego chcemy skupić się na swoich mocnych stronach, niekoniecznie analizując aż tak dokładnie niektórych rywali. Ale oczywiście przygotowani będziemy, bo chcemy wygrać te mistrzostwa i wierzę, że będzie gicior – zapewniał jeszcze niedawno w rozmowie z naszym serwisem oskarish. Trudno jednak nie uznać tego za swego rodzaju kurtuazję, bo nie ma się co czarować – w związku z ostatnimi zawirowaniami mało kto raczej spodziewał się, że AVEZ zdobędzie co najmniej wicemistrzostwo. Co najmniej, bo przecież rozgrywki jeszcze się nie skończyły, a skoro możliwe było pokonanie zarówno Wisły All in!, jak i Illuminar, to dlaczego miałoby nie być możliwe ogranie AGO? Tym bardziej że cała presja spoczywać będzie właśnie na barkach Jastrzębi. To one muszą wygrać, podczas gdy Ośmiornice po prostu wygrać mogą.

Wielki finał ESL Mistrzostw Polski Wiosna 2020 pomiędzy x-komem AGO a AVEZ Esport rozpocznie się 31 maja o godzinie 18:00 i zostanie rozegrany w systemie BO3. Mecz ten wraz z polskim komentarzem obejrzeć będzie można w ESL.TV Polska. Po więcej informacji na temat ESL Mistrzostw Polski Wiosna 2020 zapraszamy do naszej relacji, do której przejść można po naciśnięciu na poniższy baner.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Postacie, mapa, rozgrywka – Riot opowiada więcej o mobilnej wersji LoL-a, czyli Wild Rift

Od kilku miesięcy wiemy już, że Riot Games planuje wypuścić mobilną wersję League of Legends. Jednak w przeciwieństwie do innych nowych gier amerykańs...

>