fot. x-kom AGO/Krystian Pilawa

Wymęczony awans x-kom AGO do play-offów Eden Arena: Malta Vibes

Dwa zwycięstwa i jedna porażka – to bilans x-kom AGO w fazie grupowej Eden Arena: MaltaVibes. Polacy zajęli drugą lokatę w swoim zbiorze i jutro zagrają w ćwierćfinale, gdzie na ich drodze stanie forZe.

x-kom AGO 12:16 Nordavind
Inferno

W pierwszym grupowym meczu drużyna Dominika „GruBego” Świderskiego spotkała się z Nordavind, z którym Polacy mierzyli się w zeszłym tygodniu w ramach ESEA MDL, zatem otrzymali szansę rewanżu za porażkę. Piątkowe granie na Inferno lepiej zaczęło się dla Jastrzębi, które po wygraniu rundy pistoletowej wykorzystały przewagę w finansach i zasłużenie prowadziły 5:0. Od tego momentu zaczął się jednak kryzys, bo do końca pierwszej połowy x-kom AGO potrafiło zwyciężyć tylko raz, oddając ażdziewięć oczek przeciwnikowi. Chwilę później Kevin „HS” Tarn i spółka powiększyli swoją przewagę po wygranej pistoletówce. W końcówce liderzy naszego rankingu potrafili poprawić nieco liczbę swoich rund, ale to Nordavind cieszyło się ostatecznie ze zwycięstwa 16:12.

x-kom AGO 2:1 Syman Gaming
Mirage 16:7 Dust2 10:16 Inferno 16:4

Dużo lepiej wyglądała gra x-kom AGO na pierwszej mapie meczu przeciwko Syman Gaming. Od początku Mirage’a piątka Polaków narzuciła swój styl gry i zdominowała wschodnioeuropejskiego rywala. Po stronie atakującej udało się zdobyć dziesięć oczek i ze spokojem podejść do zmiany stron. Co prawda, GruBy i spółka musieli uznać wyższość Syman w pistoletach, ale chwilę później sytuacja na mapie wróciła do normy i x-kom AGO wygrało 16:7.

Dust2 od samego początku obfitował w problemy techniczne, ale ostatecznie udało się wrócić do gry, z czego na pewno zadowoleni byli reprezentanci Syman. Rustem „mou” Telepov wraz z kolegami włączyli szósty bieg i wręcz zdemolowali Jastrzębie w pierwszej połowie wynikiem 12:3. Po zmianie stron terroryści chcieli postawić kropkę nad „i”, ale strona broniąca, dzięki pełnemu wyposażeniu, zaczęła odrabiać straty i z wyniku 3:15, zrobiło się tylko 10:15. Dopiero w dwudziestej szóstej rundzie zdecydowany atak na bombsite A dał upragnione szesnaste oczko i wygraną Syman 16:10.

Jeżeli Polacy chcieli sprawdzić swoje umiejętności w ćwierćfinale internetowej ligi, to na Inferno nie mogli popełnić błędu. Od samego startu to właśnie x-kom AGO kontrolowało przebieg wydarzeń i bardzo pewnie punktowało rywala. W roli terrorystów nasi rodacy przeprowadzali przemyślane ataki i bardzo szybko przekształciło się to w kilkupunktowe prowadzenie, które rosło z każdą minutą. W pewnym momencie Syman Gaming było tylko tłem dla x-kom AGO, które pierwszą część trzeciej mapy wygrało aż 11:4. Kilka chwil później było już po meczu, bowiem podopieczni Mikołaja „miniroxa” Michałkowa wygrali 16:4.

x-kom AGO 2:0 HellRaisers
Train 16:11 Vertigo 16:5 Mirage

Na koniec maratonu zawodnicy x-kom AGO spotkali się na serwerze z HellRaisers. Pomimo trwającej kilkugodzinnej rywalizacji ekipa Świderskiego kapitalnie rozpoczęła Traina od wygranej pierwszej połowy aż 11 do 4. Krótka przerwa bardzo dobrze podziałała na drużynę Dmytro „jRa” Chervaka, bowiem to gracze organizacji uczestniczącej na kilku Majorach wyglądali dużo konkretniej oraz konkretniej też strzelali. Przez moment zrobiło się nerwowo, gdy przeciwnik zbliżał się z wynikiem, choć koniec końców to Polacy zwyciężyli na Trainie 16:11.

Równie ciekawe widowisko czekało na kibiców na Vertigo, gdzie początek rywalizacji był bardziej wyrównany, ale z czasem przewaga należała do strzelców znad Wisły. Siedem oczek zaliczki, przed zmianą stron na atakującą, napawała optymizmem. Nastroje rodzimych fanów jeszcze bardziej się polepszyły, gdy x-kom AGO wygrało rundę pistoletową, a później zgarnęło potrzebne dla siebie cztery rundy.

Ćwierćfinałowe spotkanie x-kom AGO z forZe zaplanowane jest na sobotę, na godzinę 19:00. Zadanie stojące przed zespołem Damiana „Furlana” Kisłowskiego nie będzie proste, ponieważ rywale z Rosji zdecydowanie wygrali zmagania w grupie B.

Tagi: , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close
Jankos, Caps, G2, LEC 2019 Summer Week 7

Brak Perkza żadnym problemem. G2 w 26 minut wygrywa z Misfits w LEC

Ostatnie tygodnie były dla G2 bardzo ciężkie. Zawodnicy tej formacji nie tylko przegrali zaskakująco dużo gier w LEC, ale przez okoliczności zostali t...