foto. twitter.com/uemasters

Esportowa drużyna AGH z Krakowa poznała rywali w University Esports Masters

Już dziś wystartuje kolejna edycja University Esports Masters, które organizuje rywalizację europejskich szkół wyższych w League of Legends. Kolejny raz w gronie uczestników zobaczymy reprezentantów Polski, którymi w tym roku będą studenci Akademii Górniczo-Hutniczej w Krakowie.

Lokalne czerwcowe eliminacje skusiły do zabawy czołowe uczelnie z naszego kraju, na czele ze wspomnianym AGH, Politechniką Gdańską, Uniwersytetem Ekonomicznym w Katowicach czy Politechniką Śląską. W pierwszym etapie drużyny rywalizowały w jednej grupie i walczyły o cztery miejsca premiowane awansem do play-offów, które były zaplanowane na końcówkę czerwca. Wtedy najlepsze umiejętności zaprezentowali gracze z Krakowa, którzy w finale pokonali swoich kolegów z Gdańska i zapewnili sobie bilety do finałowego etapu z udziałem składów z całej Europy.

Podział na grupy prezentuje się następująco:

Grupa A

Grupa B

Wielka Brytania Turcja Hiszpania Włochy
Czechy Polska Francja Holandia
Portugalia Niemcy Belgia Ukraina

Organizatorzy University Esports Masters zaprezentowali podział dwóch grup dla dwunastu uczestników. Rodzimy zespół trafił do koszyka A razem z reprezentacjami Wielkiej Brytanii, Turcji, Czech, Portugalii i Niemiec. Szczególnie emocjonująco zapowiada się rywalizacja z naszymi zachodnimi sąsiadami, których ówczesna drużyna w poprzedniej edycji zajęła drugie miejsce, przegrywając z Portugalczykami, czyli także z naszymi rywalami w fazie zasadniczej.

Pierwsza kolejka UEM zaplanowana jest na 11 lipca, a piątka graczy z Krakowa rozpocznie zmagania od spotkań z Niemcami (14:00) i Portugalczykami (16:00). Transmisja z uczelnianych potyczek prowadzona będzie na oficjalnym kanale organizatora w serwisie Twitch.tv.

Tagi: ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Raz, dwa i AVEZ w play-offach Eden Arena: Malta Vibes

AVEZ Esport poszło w ślady x-kom AGO i zagra w fazie pucharowej drugiego tygodnia Eden Arena: Malta Vibes. Teraz drużyna Piotra "nawrota" Nawrockiego...