fot. Riot Games/Michał Konkol

G2 po raz siódmy w tym roku. Fnatic Selfmade’a nadal bez wygranej z ekipą Jankosa

Jeżeli po wczorajszym starciu ktoś mógł mieć wątpliwości, to po dzisiaj już można to ogłosić – G2 Esports wróciło do formy. Wicemistrzowie świata wygrali z Fnatic po raz drugi w tym splicie i po raz siódmy w tym roku, nie notując przy tym ani jednej porażki. Ten triumf znacząco zbliżył ekipę Marcina „Jankosa” Jankowskiego do play-offów League of Legends European Championship.

G2 Esports Origen 1:0 MAD Fnatic
Wunder
Camille
Bwipo
Gangplank
Jankos
Volibear
Selfmade
Lee Sin
Caps
LeBlanc
Nemesis
Corki
Perkz
Caitlyn
Rekkles
Jhin
Mikyx
Morgana
Hylissang
Pyke

Już na samym początku dolna alejka Fnatic popisała się świetnym zagraniem, które pozwoliło im na wyeliminowanie Luki „Perkza” Perkovicia. Chwilę później Oskar „Selfmade” Boderek starał się zabić przeciwnego leśnika pod wieżą, jednakże drugi z Polaków zdołał ograć swojego rywala i to Lee Sin umarł z ręki Marcina „Jankosa” Jankowskiego. Po tych szalonych trzech minutach gra się nieco uspokoiła, a Pomarańczowo-Czarni dzięki przewadze z bota pokonali smoka. G2 kilkadziesiąt sekund później wykorzystało swoją okazję i wyeliminowało dwóch rywali na topie, co zagwarantowało Samurajom przewagę tysiąca sztuk złota. Fnatic odpowiedziało na to kolejnym smokiem.

Podczas pierwszego kwadransu rozgrywki na mapie szalał Jankos, który zainicjował kolejne zagranie na górze i posłał do piachu dwóch przeciwników. Mimo tego, że wcześniej Fnatic pokonało dwa drake’i, to podczas potyczki o trzeciego to wicemistrzowie świata poradzili sobie znacznie lepiej, a dodatkowo postawili Herolda na midzie, który był w stanie zniszczyć wewnętrzną wieżę. Te wydarzenia sprawiły, że w momencie powstania Barona G2 miało na swoim koncie trzy tysiące złota przewagi i kontrolowało całą mapę. W 26. minucie po raz pierwszy upadł Rasmus „Caps” Winther, który stracił swoje stacki z Mejai, jednakże Samurajowie byli w stanie wziąć za to środkowy inhibitor. Późniejsze dwie eliminacje w górnej dżungli pozwoliły obrońcom tytułu na łatwe pokonanie Nashora, a wraz z fioletowym wzmocnieniem nie mieli oni problemów z zakończeniem meczu.

Było to ostatnie z dzisiejszych meczów. Po więcej informacji dotyczących LEC 2020 Summer Split zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Koniec epoki w Liquid – nitr0 odsunięty od podstawowego składu

W historii sekcji CS:GO w Teamie Liquid bez wątpienia zakończyła się pewna epoka. Dziś bowiem po niespełna sześciu latach z podstawowego składu ustąpi...