fot. Riot Games/Michał Konkol

Fnatic pokonuje Excel i jest krok bliżej play-offów LEC

Końcówka letniego splitu League of Legends European Championship jest niezwykle ekscytująca. Walka o miejsce w czołowej szóstce na koniec fazy zasadniczej trwa w najlepsze, a przed chwilą zakończyło się kolejne starcie ważne w kontekście play-offów. Zmierzyły się w nim Fnatic oraz Excel Esports, a po zwycięstwo sięgnął zespół Oskara „Selfmade’a” Boderka, dzięki czemu przybliżył się do awansu do kolejnej rundy, ale jeszcze nie może być niczego pewny. Warto wspomnieć, że to zwycięstwo Pomarańczowo-Czarnych wyeliminowało z gry o czołową szóstkę Misfits Gaming oraz Team Vitality.

Excel Esports 0:1 Fnatic
Kryze
Sion
Bwipo
Cho’Gath
Caedrel
Lee Sin
Selfmade
Kha’Zix
Special
Orianna
Nemesis
Syndra
Patrik
Kalista
Rekkles
Senna
Tore
Taric
Hylissang
Rakan

Pierwsze zabójstwo oglądaliśmy w siódmej minucie, kiedy to Fnatic zaatakowało górną aleję i wyłączyło z gry Felixa „Kryze’a” Hellströma. Excel jednak szybko odpowiedziało zgarnięciem Smoka Powietrznego, a kilkadziesiąt sekund później samo z powodzeniem zaatakowało topa. Jakby tego było mało, to również Marc „Caedrel” Lamont pokonał pierwszego Herolda i pośrednio z pomocą bestii XL zniszczyło pierwszą wieżę w grze.

Kolejne minuty należały do Pomarańczowo-Czarnych, którzy dzięki niszczeniu kolejnych wież i zdobyciu kilku eliminacji wysunęli się na prowadzenie wynoszące blisko trzy tysiące złota jeszcze przed pojawieniem się Nashora. I choć rywali dzielił już tylko jeden smok od Duszy, to w 22. minucie Fnatic pozbyło się Caedrela, a następnie pod jego nieobecność zgładziło fioletową bestię. Z jej pomocą zniszczyło wszystkie pozostałe wieże wewnętrzne, a ze zdobytym po nieustającej dominacji kolejnym Baronem formacja polskiego leśnika obróciła w proch dwa inhibitory. Wczoraj Excel było w podobnej sytuacji w meczu z Origen i zdołało odwrócić losy spotkania, ale nie tym razem. Fnatic nie zmarnowało przewagi w złocie i bez żadnych buffów epickich bestii zadało decydujący cios.

W kolejnym meczu LEC 2020 Summer zobaczymy Misfits Gaming oraz G2 Esports. Po wygranej FNC Króliki nie mają już szans na play-offy, więc dla nich będzie to przedostatnie spotkanie w tym sezonie rozgrywek LoL-a, natomiast jeśli chodzi o G2, to Marcin „Jankos” Jankowski wciąż mają jeszcze szansę zepchnąć Rogue na trzecią lokatę na koniec fazy zasadniczej. Po więcej informacji dotyczących letniego splitu LEC zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Z dobrych informacji: innocent zadebiutował w MAD Lions. Ze złych: przegrał

Za Pawłem "innocentem" Mockiem pierwszy oficjalny mecz w barwach MAD Lions. I cóż, Polak raczej nie będzie wspominać swojego debiutu najlepiej, bo jeg...