fot. ESL/Adela Sznajder

QuickScope: W tym roku nie zobaczymy już lepszego mousesports

Przyjście Aurimasa „Bymasa” Pipirasa do mousesports stanowiło swoisty przekaz, że zmiany nadchodzą wielkimi krokami. Ale nikt nie przewidywał, że to Özgür „woxic” Eker zostanie przegoniony z międzynarodowego składu. Turek, jak cały zespół, obniżył loty, aczkolwiek wciąż bronił się sportowo i starał się dotrzymywać kroku Robinowi „ropzowi” Koolowi. W przypadku snajpera znad Bosforu przeważyły jednak czynniki pozaserwerowe.

Bymas miał być spadkobiercą Chrisa „chrisaJ” de Jonga, a nie woxica. Miał doskonalić swoje umiejętności bez stresu i obciążeń meczowych, którym był poddawany od pierwszego dnia pobytu w FaZe Clanie. Litwin zostanie wezwany do głównego składu bardzo wcześnie, bo tylko paręnaście dni po dołączeniu do organizacji. Zastanawiam się, czy nie nastąpi to za wcześnie – w optymistycznym wariancie oczekiwaliśmy awansu nastolatka najwcześniej za 2-3 miesiące, a optymalnie dopiero w przyszłym roku. Pewnych rzeczy się jednak nie przewidzi. Nie sądzę, żeby w momencie zakontraktowania Bymasa drużyna miała już plany odnośnie zdegradowania Turka.

Niemniej drużyna o takiej historii i aspiracjach jak mousesports powinna załatwić sobie snajpera o podobnej klasie co woxic. Z Holendrem w tej roli wyczuwam jeszcze większy zjazd Myszy i postępowanie wszelkich problemów. Zawodnik–ikona niemieckiej organizacji najlepsze lata w swojej karierze zostawił już dawna za sobą i wątpię, żeby miał udźwignąć bycie etatowym snajperem. Będzie grał na akceptowalnym poziomie, natomiast od gracza korzystającego z tego karabinu wymagamy więcej niż trafiania oczywistych strzałów. Kochamy wybitne jednostki, które mają w sobie nutę szaleństwa i jednym zagraniem potrafią odmienić losy rundy. Kimś takim chrisJ obecnie nie jest.

POPRZEDNI FELIETON:
QuickScope: Cloud9 – impuls potrzebny od zaraz

Nie można wykluczać, że przestawienie 30-latka na pozycję snajpera to rozwiązanie ad hoc. Decyzje w sprawie przyszłości woxica zapadały z dnia na dzień, za pasem start 12. sezonu ESL Pro League. Znalezienie kogoś na zastępstwo „od zaraz” było bardzo trudne do przeprowadzenia. Trudne, co nie znaczy niemożliwe, jako że Owen „smooya” Butterfield cały czas przypominał o swoim statusie wolnego zawodnika w mediach społecznościowych i z pocałowaniem ręki przyjąłby każdą sensowną propozycję. Skalę desperacji pokrzywdzonego przez los Brytyjczyka najlepiej obrazuje rozpoczęcie okresu próbnego w rozbitym c0ntact Gaming, które przecież ma już snajpera w osobie Otto „ottoNd” Sihvo.

Myszy chcą wszelkimi sposobami dociągnąć trwający sezon do końca. Prawdę mówiąc, i tak jest już on spisany na straty – jeszcze przed czekającą na oficjalne potwierdzenie zmianą mouz miało tylko matematyczne szanse, żeby zagrać na tegorocznym Majorze, a przy ewentualnej redukcji punktów nawet królowa nauk może okazać się bezradna. Oczywiście opieram to na założeniu, być może błędnym, że najważniejszy turniej w roku nie zostanie anulowany lub przełożony i cykl kwalifikacyjny nie zostanie poszerzony o ekstra turnieje. W takiej sytuacji ekipa może potraktować pozostałe cztery miesiące roku jako okres przejściowy w oczekiwaniu na powrót lanów.

Wybicie sądnej godziny dla chrisaJ i tak jest nieuniknione. Skórę weterana ocaliło zamieszanie z woxiciem, jednakże czarnych chmur nad jego osobą nie rozgoni żaden wiatr. Chociaż paradoksalnie cieszę się, że legenda klubu zza naszej zachodniej granicy dostała jeszcze jedną okazję do piastowania koronnej roli. Jak zaczynać własny „last dance”, to właśnie jako snajper, a nie gość od dawania informacji i operowania granatami. Latający Holender zasłużył na należyte pożegnanie swoją lojalnością oraz oddaniem.


Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

AGO poznało grupowych rywali w ESL Pro League. I cóż, łatwo nie będzie

Po dłuższej przerwie polscy kibice ponownie będą mogli cieszyć się występami rodzimego składu w ESL Pro League. Niemniej dziś wiemy już, że przed x-ko...