fot. Riot Games/Michał Konkol

5 najlepszych toplanerów na Worlds 2020

W kolejnym artykule z czołową piątką przyjrzymy się toplanerom, którzy wystąpią na Mistrzostwach Świata 2020 w League of Legends. Co prawda nie zobaczymy takiej gwiazdy jak np. Kang „TheShy” Seung-lok, jednakże obsada górnej alejki nadal będzie bardzo prestiżowa. Ułożenie tej listy było niesamowicie trudne, bo mamy na tym turnieju co najmniej czterech graczy klasy światowej i warto zaznaczyć, że miejsca 1-4. są bardzo blisko siebie.

5. Chen „Bin” Ze-Bin

Wszyscy uważają G2 Esports za znacznego faworyta w grupie A, jednakże nie możemy zapomnieć o Suning, które wcale nie jest jakimś dużym outsiderem jeżeli chodzi o ligę chińską. LPL jest niesamowicie ściśnięta jeżeli chodzi o czołówkę, więc trzeci slot z tamtego regionu również może być sporym zagrożeniem. Toplaner tej formacji, Bin, w moim rankingu trafił na miejsce numer 5.

Uważam, że jego pojedynki z Martinem „Wunderem” Hansenem będą bardzo ciekawe do oglądania. Przed postawieniem go wyżej zablokował go jednak champion pool, gdyż bardzo, bardzo rzadko widzimy Bina na jakichkolwiek tankach. Częściej decyduje się on na postacie pokroju Renektona czy Jayce’a. Zobaczymy, czy gdy będzie to potrzebne, to będzie w stanie rozszerzyć swoją pulę championów.

4. Bai „369” Jia-Hao

Wiele osób postrzega 369 jako jednego z najlepszych, jeżeli nie najlepszego toplanera na tym turnieju. Moim zdaniem jest to delikatne przecenianie możliwości chińskiego gracza. Oczywiście, 19-latek jest świetnym zawodnikiem, jednakże nie ma aż tak dominujących laning phase’ów jak pozostałe osoby w czołowej piątce.

Jest on jednak bardzo ważnym komponentem największego faworyta do triumfu na mistrzostwach świata. W jego wykonaniu jednak również nie widzimy wielu tanków, ale same agresywne wybory. Pięciokrotnie w tym sezonie wyciągnął on Ornna, który cztery razy zakończył się porażką jego ekipy. Oczywiście statystyka jest tylko statystyką, ale patrząc na jego indywidualną dyspozycję nigdy nie postawiłbym go wyżej niż czołową trójkę, którą zaraz poznacie.

3. Jang „Nuguri” Ha-gwon

Wiele osób postawiłoby go na miejscu najlepszego toplanera tego turnieju, jednakże ja mam z nim jeden znaczący problem. Jego szczególną zaletą jest umiejętność zagrania pod limit na linii i w zasadzie wyeliminowania przeciwnika ze swojej alei z gry. Pytanie jednak brzmi: czy ten limit nie jest przekraczany? Mam wrażenie, że często Nuguri pozwala sobie na zbyt wiele, jednakże przeciwna drużyna nie jest w stanie tego spunishować.

Częste ryzykowne pchanie bez wizji, brak reakcji na zbliżającego się dżunglera to coś, co na drużyny z LCK działało. Nie mamy jednak raczej wątpliwości, że DAMWON Gaming było zdecydowanie najlepszą formacją i po mistrzach Korei mamy sporą przerwę. Jeżeli Nuguri i spółka spotkają się z topowymi drużynami na świecie, to jestem święcie przekonany, iż Koreańczyk zostanie ukarany za swój styl gry.

2. Martin „Wunder” Hansen

Zanim wszyscy zaczną na mnie krzyczeć jakim prawem Duńczyk znajduje się przed Nugurim i 369, to pragnę tylko wspomnieć, że moim zdaniem Wunder może być najlepszym toplanerem na całych mistrzostwach świata, jednakże nie mogłem go umieścić na pierwszej lokacie. Jest to spowodowane brakiem światowej klasy graczy z górnej alejki w Europie, którzy mogliby postawić jakikolwiek opór Duńczykowi.

Co prawda zdarzają się mu gorsze gry w midgame czy late game, jednakże we wczesnych etapach potyczki Wunder radzi sobie po prostu fenomenalnie. Jest on najlepszym graczem na mistrzostwach świata pod względem procentu gier z przewagą w stworach nad swoim lanerem po 15. minucie. W poprzednim splicie wynik ten wyniósł aż 85%, a dodatkowo fan World of Warcraft ma serię 15 gier z prowadzeniem w tym aspekcie rozgrywki.

1. Zhang „Zoom” Xing-Ran

Absolutnie kompletny toplaner, który mierzy się także przeciwko najlepszym zawodnikom jeżeli chodzi o umiejętności mechaniczne. Z tego powodu nie mogłem postawić nikogo nad nim, bo nie dość, że ma on kompleksowy champion pool, to dodatkowo fenomenalnie gra linię oraz świetnie odnajduje się w walkach drużynowych.

Co prawda, jego formacja nie zdołała triumfować w finale ligi chińskiej, jednakże moim zdaniem to właśnie Zoom jest lepszym z dwójki 369 – Zoom. Co ciekawe, gracz JD Gaming zmierzy się Nugurim już w fazie grupowej, co oznacza, że otrzymamy jeden z najciekawszych pojedynków już w fazie grupowej turnieju. Myślę, że do tej pory to Zoom pokazał się lepiej z tej dwójki, jednakże przekonamy się, czy miałem rację dopiero po 3 października.

Każdego z powyżej wymienionych graczy zobaczymy dopiero w fazie grupowej Worldsów, która startuje 3 października. Wcześniej przyjdzie nam oglądać zmagania w ramach play-Inów. Polskojęzyczna transmisja z Worlds 2020 będzie dostępna na kanałach Polsat Games na YouTube oraz Twitchu. Anglojęzyczną transmisję prowadzić będzie natomiast oficjalny kanał Riot Games na Twitchu. Szczegółowe informacje na temat zawodów znajdziecie w relacji tekstowej.

Tagi: ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Ogromny pech Pawłowskiego w The Real Race. Gra odebrała Polakowi drugie miejsce

Wczoraj we włoskim Sant’Agata Bolognese odbyły się finały The Real Race, czyli pierwszych esportowych rozgrywek organizowanych przez Lamborghini. Nasz...