fot. DreamHack/Adela Sznajder

AcilioN wraca do Copenhagen Flames

Kilka miesięcy trwał rozbrat Asgera „AcilioNa” Larsena z Copenhagen Flames. We wtorek Duńczyk powrócił na stare śmieci, opuszczając tym samym MAD Lions. To drugie w ostatnim czasie rozstanie w obozie Lwów, bo pod koniec września drużynę opuścił także Paweł „innocent” Mocek.

CZYTAJ TEŻ:
innocent opuszcza MAD Lions! „Mam nadzieję, że jak najszybciej wrócę do aktywnej gry”

Dziś skupmy się na AcilioNie. 24-letni prowadzący to jeden z tych graczy, którzy w trakcie kariery z reguły nie potrafią nigdzie zagrzać miejsca na długo. Lista dawnych pracodawców Larsena jest przecież bardzo obszerna, a znajdziemy na niej choćby SK Gaming, Dignitas czy Heroic. Skandynawski zawodnik bynajmniej nie ograniczał się jednak do występów w rodzimych zespołach, tworząc choćby międzynarodowy miks MANS NOT HOT, który koniec końców zasilił szeregi The Imperial. W ramach ciekawostki warto dodać, iż w pierwotnym zestawieniu formacji obok AcilioNa o jak najlepsze wyniki walczył choćby Nemanja „nexa” Isaković, dzisiejszy lider G2 Esports.

Niemniej od tamtej pory minęło już sporo czasu, a w ogóle wszystko to to nieprawda.  W 2020 AcilioN wszedł już pod banderą CPH Flames, pod którą zadebiutował w sierpniu ubiegłego roku. W lutym 24-latek wprowadził swój ówczesny skład do czołowej 30 rankingu HLTV, a jego dobra dyspozycja nie pozostała niezauważona i zaowocowała transferem do MAD Lions w miejsce Nicolaia „HUNDENA” Petersena. Wraz z Lwami Larsen sięgnął po triumf w pierwszym sezonie Flashpointa, lecz były to jedynie dobre złego początki. Lucas „Bubzkji” Andersen wkrótce odszedł do Astralis, duński skład ostatecznie zwrócił się do innocenta, a reszta jest już historią…

Powrót AcilioNa do Copenhagen Flames jest elementem trwającej od dłuższego czasu szufli na duńskiej scenie. Larsena czeka budowa całkowicie nowego projektu, który nie będzie miał prawie nic wspólnego z jego poprzednim epizodem w organizacji. – Pasuje do naszych celów, wizji, wartości i społeczności, jaką chcielibyśmy zbudować wokół naszego klubu. Ten ruch zdecydowanie powinien być odbierany jako pierwszy krok w kierunku czegoś więcej. Chcemy, by Copenhagen Flames było trwałą częścią międzynarodowej sceny CS:GO i wierzymy, że nasza inwestycja w Asgera jest tego dowodem. Z takim graczem nie można tylko liczyć na miejsce w top 30; jest ono obowiązkiem. Każdy w naszej drużynie zgadza się z tym i będziemy wspólnie trzymać się standardów koniecznych do osiągnięcia tego celu. W naszym zespole nie brakuje talentu, ale sam talent to za mało w dłuższej perspektywie i będziemy musieli ciężko pracować, by wydobyć pełnię potencjału z wszystkich zawodników. W ogólnym rozrachunku jestem bardzo zadowolony z tej szufli. Sprzedaliśmy graczy za łącznie wyższą kwotę niż wydaliśmy na swoje nabytki i jestem pewny, że obecnie posiadamy mocniejszy skład niż wcześniej – stwierdził Daniel Vorborg, dyrektor ds. esportu w Copenhagen Flames.

Obecnie skład Copenhagen Flames wygląda zatem następująco:

  • Sebastian „Basso” Aagaard
  • Jakob „⁠Daffu⁠” Schildt
  • Nico „⁠nicoodoz⁠” Tamjidi
  • Jakob „⁠jabbi⁠” Nygaard
  • Asger „AcilioN” Larsen

A co dalej z MAD Lions? Kwestią czasu jest ogłoszenie przez organizację transferów Ismaila „refrezha” Aliego oraz Rasmusa „HooXiego” Nielsena. Będziemy trzymać rękę na pulsie.

Tagi: , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Ciemność, widzę ciemność, ciemność widzę! Halloween nadciąga do Warzone'a

Call of Duty: Warzone doczekało się pierwszego w swojej historii sezonowego wydarzenia związanego z Halloween. Wraz ze świętem duchów do gry zawita sp...