fot. Riot Games/David Lee

Inaczej być po prostu nie mogło. Według Jacoba Wolfa Vander zostanie w LEC

Ostatni dzień października przyniósł niespodziewane informacje z obozu Rogue. Jacob Wolf poinformował wówczas na łamach ESPN Esports, iż uczestnik tegorocznych mistrzostw świata zamierza wprowadzić świeżą krew na swoją dolną linię. Z polskiego punktu widzenia doniesienia te miały słodko-gorzki smak. Gdyby zapowiadana przez cenionego amerykańskiego dziennikarza roszada stała się faktem, w przyszłym roku swój debiut w League of Legends European Championship zaliczyłby przecież Adrian „Trymbi” Trybus. Triumfator European Masters przepustkę na najwyższy poziom rozgrywkowy zdobyłby jednak kosztem Oskara „Vandera” Bogdana. Na całe szczęście dziś wiemy już nieco więcej i wszystko wskazuje na to, że o tytuł mistrza Europy powalczą obaj rodzimi wspierający!

CZYTAJ TEŻ:
Trymbi zostanie przesunięty do pierwszej drużyny Rogue?

Znów musimy oddać głos Wolfowi, ale czy Amerykanin kiedyś nas zawiódł? Według jego źródeł nowym domem Vandera ma być Misfits Gaming, które prowadzi obecnie zaawansowane negocjacje z Rogue dotyczące oczywiście warunków wykupu. Króliki w erze franczyzy zaledwie raz awansowały do play-offów, a więc ewentualny transfer Polaka trudno by nazwać awansem sportowym. Doświadczony support jako Łotrzyk udowodnił jednak, iż w dalszym ciągu ma wiele do zaoferowania, czego ostatnim dowodem była świetna dyspozycja drużyny w letnim splicie LEC, która zaowocowała wyjazdem na Worlds. W Szanghaju europejska piątka wprawdzie nie zachwyciła, jednak i tak śmiało możemy powiedzieć, iż 2020 był dla niej rokiem udanym.

Jeśli wierzyć powyższym doniesieniom, Vander w Misfits będzie współpracował z Kasperem „Kobbe” Kobberupem. Duński botlaner wiosnę spędził za wielką wodą w barwach TSM-u, a następnie powrócił na Stary Kontynent, by wspomóc właśnie Króliki. Ćwierćfinalista przedostatniej odsłony światowego czempionatu pozostaje związany kontraktem z organizacją do 15 listopada 2021 roku, podobnie zresztą jak dżungler Iván „Razork” Martín Díaz oraz midlaner Fabian „FEBIVEN” Diepstraten. Nadal nie wiadomo jednak, kto wypełni wakat na górnej alejce. My w głębi serca trzymamy oczywiście kciuki za Tobiasza „Agresivoo” Cibę, zawodnika akademii Misfits. Na oficjalne potwierdzenie składu ekipy na najbliższy sezon będziemy musieli poczekać co najmniej do startu okienka transferowego, który zaplanowano na początek przyszłego tygodnia.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Ruszyły otwarte eliminacje do PLE.GG F1 Cup

Polska Liga Esportowa to już nie tylko Counter-Strike: Global Offensive. Niedawno rozgrywki zostały poszerzone o dwa kolejne tytuły – jedną z nowych d...