fot. ESL/Damian Gątkiewicz

Team One zagra w 13. sezonie ESL Pro League

Poznaliśmy pierwszy zespół CS:GO, który zapewnił sobie awans do 13. sezonu ESL Pro League. Okazał się nim Team One – południowoamerykański skład minionej nocy zatriumfował w ESEA Mountain Dew League w Ameryce Północnej, nie dając swoim oponentom żadnych szans.

Pedro „Maluk3” Campos i spółka od samego początku byli jednymi z kandydatów do promocji i już w fazie zasadniczej pokazali, że przewidywania te nie były bezzasadne. Wówczas udało im się wypracować bilans na poziomie 14:2 – lepszym mogli pochwalić się tylko finiszujący na pierwszej lokacie New England Whalers. Przez play-offy natomiast One przeszło już niepokonane, nie tracąc po drodze nawet jednej mapy! O sile czterech Brazylijczyków oraz Gwatemalczyka przekonały się w tym czasie RBG Esports, Secret Club oraz dwukrotnie wspomniane NE Whalers. Ta ostatnia ekipa w finale MDL-a nie potrafiła nawet podjąć rękawicy, przegrywając na Duście2 6:16, a na Mirage’u 10:16.

Na ten moment lista uczestników ESL Pro League Season 13 prezentuje się następująco:

Astralis Complexity Gaming ENCE Evil Geniuses
FaZe Clan Fnatic G2 Esports Team Liquid
mousesports Natus Vincere Ninjas in Pyjamas Team One
Team Vitality

Team One to dopiero pierwsza drużyna, która miejsce w ruszającej w marcu przyszłego roku odsłonie Pro Ligi musiała sobie zapewnić. Pozostała dwunastka, którą na ten moment znamy, to bowiem zespoły mające status partnera rozgrywek, a dzięki temu pewne swojego slota. Nadal wolne pozostaje jednak jedenaście miejsc – jedno z nich przypadnie w udziale triumfatorom Mountain Dew League z Europy, a dziewięć zostanie przyznane na podstawie rankingu ESL. Nadal nie wiadomo natomiast, co stanie się z przepustką 100 Thieves, które niedawno całkowicie wycofało się ze sceny Counter-Strike’a.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

"Był dla nas ostoją, kapitanem, przyjacielem". Fnatic żegna swoją ikonę

Wtorkowy wieczór upłynął nam pod znakiem rozstania Luki „Perkza” Perkovicia z G2 Esports. Decyzja Chorwata o powrocie na środkową linię odbiła się sze...