Wykorzystano zdjęcia należące do: StarLadder

„Kilka dni temu myślałem, że godziny dzielą nas od pierwszego treningu”. MICHU i kuben o pożegnaniu z Envy

Miniony rok bez wątpienia nie należał do najbardziej udanych w wykonaniu Teamu Envy. Wielu liczyło jednak, że nowy sezon będzie szansą na nowe otwarcie, tym bardziej że od czasu sierpniowych roszad zespół nie miał zbyt wielu okazji, by wypracować formę i zgranie.

Tym większym zaskoczeniem była więc ogłoszona dziś decyzja amerykańskiej organizacji, która przesunęła cały skład CS:GO na ławkę rezerwowych, deklarując jednocześnie, iż nie będzie robić graczom problemu przy przenosinach do nowych ekip. Smutku z powodu takiego rozwoju sytuacji nie krył w mediach społecznościowych Michał „MICHU” Müller, który pod skrzydła Envy trafił na początku ubiegłego roku. Dla związanego wcześniej z Virtus.pro miała to być szansa, by regularnie prezentować swoje umiejętności na tle utytułowanych rywali. Ostatecznie 24-latek barw zespołu bronił na zaledwie 74 mapach, co w skali dwunastu miesięcy jest naprawdę rozczarowującym wynikiem.

Jeszcze kilka dni temu myślałem, że godziny dzielą nas od pierwszego treningu w nowym roku – tak się jednak nie stanie – zaczął MICHU. – Niestety Team Envy oficjalnie rezygnuje z posiadania dywizji CS:GO, a ja i cała moja drużyna zostajemy przeniesieni na listę transferową. Dokładnie jak przed rokiem wkraczam w nowy sezon bez drużyny, jednak nadal z wielką nadzieją, że ktoś doceni moje umiejętności, zauważy we mnie niewykorzystany dotąd potencjał, a na dodatek stwierdzi, że to ja jestem tym zawodnikiem, którego chciałby mieć w swojej ekipie. Mam nadzieję, że jak najszybciej wrócę do rywalizacji i znów będzie okazja do oglądania mojej gry podczas oficjalnych spotkań. Trzymajcie za mnie kciuki w trakcie poszukiwania nowej drużyny, obyśmy nie musieli długo czekać! – dodał.

CZYTAJ TEŻ:
Envy podejmuje drastyczne kroki – zespół MICHA i kubena na ławce rezerwowych *

Swój komentarz na temat zaistniałej sytuacji wystosował również trener Envy, Jakub „kuben” Gurczyński. On do składu trafił siedem miesięcy po MICHU, ale również nie miał zbyt wielu okazji, by poprowadzić swoich podopiecznych w oficjalnych meczach. Tak naprawdę wszystko ograniczyło się tylko do drugiego sezonu Flashpointa, na którym gracze Gurczyńskiego rozegrali pięć spotkań, triumfując tylko w jednym z nich. Potem znowu zapadła cisza, ale jak się okazuje Polak miał już konkretne plany co do kierunku, w jakim powinien podążyć zespół. Ba, przygotował on już nawet cele transferowe na najbliższy czas, ale finalnie niczego nie udało się doprowadzić do końca, a Envy zakręciło kurek.

Przy podpisaniu umowy założyliśmy z zarządem przebudowę drużyny począwszy od fundamentalnych zasad poza grą, wprowadzenie struktury, poprawy etyki pracy – wyznał kuben. – Pierwsze kilka miesięcy miały być wprowadzeniem dla trzonu zespołu i kolokwialnie mówiąc – być rozgrzewkowe, by w 2021 z planowaną „największą od 3 lat” finansową inwestycją ruszyć z kopyta. Z początkiem roku miało dojść do minimum dwóch zakładanych przeze mnie transferów, a ostatecznie sytuacja odwróciła się o 180 stopni i skończyło się na wycofaniu się z finansowania drużyny. Osobiście uważam, że otrzymujemy rykoszetem za niepowodzenia poprzednich składów i wiele nieprzemyślanych decyzji podejmowany przez moich poprzedników. Życie toczy się dalej, a ja po tej krótkiej przygodzie utwierdziłem się w przekonaniu, że prowadzenie drużyny anglojęzycznej nie sprawia mi żadnych kłopotów i chętnie podjąłbym się podobnego wyzwania – zakończył.

Na ten moment przyszłe losy MICHA i kubena pozostają nieznane. Wiele zależeć będzie od tego, jak szybko pojawią się organizacje zainteresowane ich usługami. W podobnej sytuacji znajdują się również Noah „Nifty” Francis, Buğra „Calyx” Arkın, Nikola „LEGIJA” Ninić oraz Thomas „Thomas” Utting, którzy przez ostatnie miesiące współpracowali z polskim duetem.

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Szufluje się nie tylko w Polsce. Maka i Keoz w LDLC

Francja włącza się do styczniowej szufli na międzynarodowej scenie CS:GO. Jedna z czołowych nadsekwańskich organizacji, LDLC OL, dodała Nicolasa "Keoz...