fot. ESL/Bart Oerbekke

StylDunow wciąż w walce o DH Open, Anonymo za burtą

Dzisiejszego popołudnia dwie polskie formacje rozpoczęły ostateczną walkę o miejsce na DreamHack Open January 2021. Niestety, już w swoich pierwszych meczach w zamkniętych kwalifikacjach obie musiały uznać wyższość swoich rywali – Anonymo Esports uległo forZe, zaś StylDunow, czyli miks z m.in. Pawłem „byalim” Bielińskim i Michałem „MICHU” Müllerem na pokładzie, przegrał z HellRaisers.

To oznaczało, że formacje Polaków powalczą w bezpośrednim starciu o podtrzymanie swoich szans na udział w DH Open, a jedna z nich jeszcze dziś pożegna się z nadzieją na miejsce na DreamHacku. Tym nieszczęśnikiem okazało się Anonymo, które wygrało na Trainie, ale na dwóch pozostałych mapach nie miało wiele do powiedzenia.

Anonymo Esports 1 : 2 StylDunow

(el. DH Open January)
8 4 Nuke 11 16
4 5
16 12 Train 3 14
4 11
12 6 Mirage 9 16
6 7

Starcie zaczęło się od wybranego przez Anonymo Nuke’a. Podopieczni Adriana „imd” Piepera jako pierwsi grali po stronie atakującej, co zdecydowanie nie szło im najlepiej. Ku zaskoczeniu wielu, StylDunow regularnie punktowało, powstrzymując ofensywę rywala, dzięki czemu na półmetku miał aż siedem oczek zaliczki. Gdy drugą pistoletówkę wygrali MICHU i jego kompani, wydawało się, że jest już po wszystkim. Nie tym razem! AN podjęło próbę ratowania sytuacji, ale na nie wiele się to zdało. Ekipa StylDunow oddała co prawda cztery punkty przeciwnikom, ale sama zdobyła pięć, obejmując prowadzenie w serii.

Następnie przyszła pora na Traina, gdzie zdecydowanie większa presja ciążyła na reprezentantach Anonymo Esports. Ekipa Pawła „innocenta” Mocka już w pierwszej części starcia stanęła jednak na wysokości zadania. Ich defensywa była niemalże perfekcyjnie szczelna. Niemalże, bo StylDunow przełamało ją, ale tylko trzy razy. Szanse SD na odwrócenie losów potyczki były więc znikome, ale formacja ta nie zamierzała się poddawać. Przewaga AN była jednak zbyt wysoka – Paweł „byali” Bieliński i jego koledzy punktowali, dzielnie walcząc o wyrównanie, ale co z tego? To Anonymo w ostatniej chwili przechyliło szalę zwycięstwa na swoją stronę, doprowadzając do remisu.

StylDunow nie zamierzało jednak dać za wygraną i na Mirage’u wygrało pierwszą pistoletówkę. Próba szybkiego powiększenia przewagi spaliła jednak na panewce – Anonymo szybko doszło do głosu i zgarnęło trzy kolejne oczka. W tym momencie jednak zespół Janusza „snaxa” Pogorzelskiego wrócił do gry, serwując nam kolejne emocjonujące minuty meczu. Gdy wydawało się, że Anonymo przejmie palmę pierwszeństwa, fenomenalnym clutchem 1v3 popisał się byali, wyrównując raz jeszcze rezultat. To podbudowało morale StylDunow i do końca pierwszej połowy już tylko ta formacja punktowała, kończąc grę w obronie wynikiem 9:6. Po trzech kolejnych wygranych SD miało już na koncie dwa razy więcej punktów, a Anonymo musiało wziąć się do roboty, aby utrzymać się w walce o DreamHacka. I faktycznie się wzięło, doprowadzając nawet do remisu! W decydującym momencie zabrakło jednak zimnej krwi i kolejne trzy rundy wpadły w ręce StylDunow. To oznaczało walkę Anonymo o dogrywkę. Walkę ostatecznie przegraną – w 28. rundzie SD dopełniło dzieła zniszczenia, ustalając wynik starcia na Mirage’u na 16:12 i całego meczu na 2:1.

W międzyczasie rozegrany został finał drabinki wygranych, w którym forZe zmierzyło się z HellRaisers. Lepsza okazała się rosyjsko-ukraińska piątka, dzięki czemu może być spokojna o miejsce na DH Open. Z kolei HR czeka pojedynek ze StylDunow o być albo nie być na głównym turnieju. Ten pojedynek zaplanowany jest na jutro na godzinę 14:00.

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Rogue ponad EXCEL. Trymbi wygrywa swój pierwszy mecz w LEC, Czekolad z porażką w debiucie

Trzeci mecz wiosennej rundy League of Legends European Championship zakończony. Tym razem Polaków mogliśmy oglądać po obu stronach Summoner's Riftu –...