Trzeci mecz wiosennej rundy League of Legends European Championship zakończony. Tym razem Polaków mogliśmy oglądać po obu stronach Summoner's Riftu – Rogue Kacpra "Inspireda" Słomy i Adriana "Trymbiego" Trybusa podjęło EXCEL Esports Pawła "Czekolada" Szczepanika. Z potyczki dawnych kompanów z AGO ROGUE lepiej wyszedł polski wspierający, bowiem to Łotrzyki zatriumfowały po dość jednostronnym widowisku.

Rogue
1:0 EXCEL ESPORTS
Odoamne
Kennen
Kryze
Ivern
Inspired
Lillia
Dan
Udyr
Larssen
Lucian
Czekolad
Zoe
Hans sama
Kalista
Patrik
Aphelios
Trymbi
Sett
Tore
Thresh

W pierwszych minutach obie drużyny nie były tak skore do walk, ale pierwsza krew i tak była przelana stosunkowo wcześnie, bo już w szóstej minucie. Atak Rogue na górną aleję zakończył się śmiercią Felixa "Kryze'a" Hellströma, a to w połączeniu z lepszą farmą na liniach dało już solidną przewagę Łotrzykom. Ta wzrosła jeszcze bardziej po wypuszczeniu Herolda na topie i zniszczeniu pierwszej wieży jeszcze przed dziesiątą minutą, podczas gdy EXCEL nie było w stanie niczym odpowiedzieć. Niewiele znaczył nawet zdobyty wcześniej Smok Górski – z każdą kolejną minutą różnica w złocie rosła na korzyść ekipy dwóch Polaków, która tym samym była coraz bliżej wygranej.

Sytuacja zmieniła się nieco w siedemnastej minucie, kiedy to XL niespodziewanie wygrało walkę o trzeciego smoka w grze. Co prawda Rogue dalej miało przewagę w złocie, ale EXCEL pokazało, że nawet będąc do tyłu może powalczyć jak równy z równym. Siłę nabierała też Zoe Czekolada, która potrafiła w mgnieniu oka osłabić źle ustawionych rywali. W 26. minucie jednak Rogue wróciło na zwycięską ścieżkę, w mgnieniu oka unicestwiając rywali i zabijając Nashora. I choć pozycjonowanie Trymbiego pozostawiało wiele do życzenia, to jego zespół nie dał sobie już wyrwać zwycięstwa z rąk. Blisko sześć minut po zabiciu pierwszego Nashora Rogue postawiło kropkę nad i, zapisując na swoim koncie pierwsze punkty w tym sezonie LEC.

Dziś czeka nas jeszcze jedno starcie z udziałem Polaków. Na koniec pierwszego dnia Fnatic Oskara "Selfmade'a" Boderka podejmie Misfits Gaming Oskara "Vandera" Bogdana i Tobiasza "Agresivoo" Ciby, choć prawdopodobnie zobaczymy tylko polskiego wspierającego w wyjściowym składzie (o ile MSF zdecyduje się wystawić właśnie jego, a nie Petra "denyka" Haramacha). Zanim jednak Fnatic i Misfits zmierzą się na Rifcie, o pierwsze punkty powalczą Team Vitality oraz FC Schalke 04. Wszystkie mecze LEC możecie oglądać z polskim komentarzem na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz na YouTube. Po więcej informacji dotyczących wiosennej rundy czołowych europejskich rozgrywek LoL-a zapraszamy do naszej relacji tekstowej: