fot. ESL/Bart Oerbekke

DH Open bez Polaków. StylDunow po raz drugi przegrywa z HellRaisers

Zamknięte eliminacje do DreamHack Open January 2021 okazały się dla polskich kibiców ogromnym rozczarowaniem. Przecież w momencie, gdy wśród czterech ekip, które walczą o dwa bilety na zawody, są aż dwa składy z Polski, to można oczekiwać, że przynajmniej jednemu z nich uda się osiągnąć cel, prawda? Niestety – wczoraj z gry odpadło Anonymo Esports, dziś zaś ostatnią szansę na awans stracił miks StylDunow, który po raz drugi podczas tych kwalifikacji musiał uznać wyższość HellRaisers.

StylDunow 1 : 2 HellRaisers

(el. DH Open January)
16 10 Mirage 5 7
6 2
6 4 Dust2 11 16
2 5
7 4 Train 11 16
3 5

Pierwsze minuty sobotniego starcia miały dość wyrównany przebieg. Co prawda w lepszym stylu zaczęli Polacy, którzy zgarnęli nie tylko pistoletówkę, ale i trzy następujące po niej rundy. Potem nastąpił krótki okres przewagi HellRaisers, które wreszcie podreperowało swoją ekonomię i zmniejszyło stratę do zaledwie jednego oczka, niemniej do remisu już nie doszło. Zamiast tego StylDunow powróciło na zwycięską ścieżkę i kolejny raz pokazało nam, jak powinno grać się w ataku. Nadwiślańska piątka była w swoich poczynaniach bezwzględna i chociaż tuż przed przerwą złapała delikatną zadyszkę, to nie miało to większego znaczenia. Wynik 10:5 osiągnięty po stronie atakującej i tak był fantastyczną zaliczką! Zaliczką, która w drugiej połowie jeszcze się powiększyła, bo MICHU i spółka ponownie okazali się lepsi w strzelaniu z pistoletów, dzięki czemu błyskawicznie dobili do poziomu 15 rund. Wówczas gracze HR musieli walczyć z nożem na gardle – w tej niekorzystnej dla siebie sytuacji powiększyli oni nawet swój dorobek o kolejne dwa oczka, ale już po chwili było po wszystkim, zaś Polacy mogli świętować gładkie zwycięstwo 16:8.

To niepowodzenie dotknęło reprezentantów HellRaisers do żywego, bo na wybranym przez siebie Duście2 pojawili się oni niesamowicie nabuzowani. I zaczęli swój koncert. A raczej zaczął go Nikolaj „kalinka” Rysakov, który był dziś prawdziwym potworem. Litwin nie potrzebował nawet pomocy swoich kolegów, bo sam radził sobie doskonale, raz po raz tworząc całej ekipie przestrzeń na serwerze. Dość powiedzieć, że 26-latek po pierwszej połowie miał na swoim koncie aż 25 fragów, podczas gdy pozostali członkowie HR albo nie dobili nawet do dziesięciu eliminacji, albo ledwo ten wynik przekroczyli. W obliczu tego wszystkiego nie było zaskoczeniem, że StylDunow było kompletnie bezsilne i przed przerwą wygrało zaledwie cztery rudny, co zdecydowanie było niewystarczające. Nawet fakt, że kalinka po przejściu do obrony spuścił z tonu, już Polaków nie uratował – HellRaisers zyskało przewagę psychiczną i nie miało zamiaru jej zmarnować. Zamiast tego ekipa z Europy Wschodniej zręcznie zamknęła cały pojedynek wynikiem 16:6, doprowadzając tym samym do trzeciej mapy.

Ową mapą był Train, ale… trudno jakkolwiek ubrać go w słowa, bo można było odnieść wrażenie, że polska piątka na serwer w ogóle nie dotarła. HR po wcześniejszym okazałym trumfie wyglądało na niezwykle pewne siebie i z zatrważającą łatwością stłamsiło MICHA i spółkę, którzy długimi fragmentami gry nie byli w stanie zrobić… nic. Dopiero w końcowej fazie pierwszej połowy w obozie Polaków nastąpiło pewne otrzeźwienie, które pozwoliło zdobyć aż trzy punkty z rzędu, ale to była tylko kropla w morzu potrzeb. Podopieczni Rustama „TsaGi” Tsagolova dominowali w niemal każdym aspekcie i grę w ataku kończyli z siedmiopunktowym prowadzeniem. Szczególnie widoczny był brak Pawła „byaliego” Bielińskiego, który wcześniej był chwalony za swoją grę, ale w trakcie trzeciej potyczki wypadł bardzo słabo. Mimo to nadzieja wciąż żyła, bo StylDunow po pierwsze zgarnął trzy kolejne rundy, przybliżając się do HR na dystans czterech oczek. Niestety to byłoby na tyle – w jednej z kluczowych rund rady nie dał MICHU, zaś HellRaisers znowu przejęło inicjatywę i nie oddało jej już do końca, triumfując 16:7.

W tej sytuacji lista uczestników prezentuje się następująco:

BIG Evil Geniuses forZe FPX
Gambit Esports HellRaisers Team Spirit Sprout

DreamHack Open January 2021 odbędzie się między 27 a 31 stycznia i zapewni swoim uczestnikom łączną pulę nagród w wysokości 70 tysięcy dolarów.

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Envy przejmie skład byłych graczy MIBR?

– Mogę potwierdzić, że w zeszłym tygodniu zakomunikowałem kubenowi, że niestety musimy zwolnić nasz skład CS:GO. Nadal jesteśmy gotowi przeznaczyć spo...