STS
Inspired, Rogue, Worlds 2020
fot. Riot Games/David Lee

Rogue znów samodzielnym liderem LEC, Fnatic wraca do żywych po wygranej z G2

Jeśli ktoś nazywa się fanem League of Legends, w sobotni wieczór musiał odłożyć wszystkie inne plany na bok i zamiast tego zasiąść przed ekranem komputera, telewizora, tabletu czy czegokolwiek innego, by śledzić na żywo mecz pełen podtekstów i bezwarunkowo najbardziej prestiżowe starcie na europejskiej scenie – G2 Esports mierzyło się bowiem z Fnatic. W hitowym […]

Jeśli ktoś nazywa się fanem League of Legends, w sobotni wieczór musiał odłożyć wszystkie inne plany na bok i zamiast tego zasiąść przed ekranem komputera, telewizora, tabletu czy czegokolwiek innego, by śledzić na żywo mecz pełen podtekstów i bezwarunkowo najbardziej prestiżowe starcie na europejskiej scenie – G2 Esports mierzyło się bowiem z Fnatic.

W hitowym pojedynku za zdecydowanego faworyta uchodziła drużyna Marcina „Jankosa” Jankowskiego – nic zresztą dziwnego, skoro przed tą batalią miała ona na koncie trzy zwycięstwa więcej od swoich odwiecznych rywali. Po sobotniej batalii różnica między obiema formacjami zmniejszyła się jednak do zaledwie jednego oczka, bo niespodziewanie górą w brawurowym pojedynku byli Pomarańczowo-Czarni. Więcej o meczu mistrza z wicemistrzem Starego Kontynentu przeczytacie tutaj, my natomiast kontynuujmy wątek zmian w tabeli, jakie dokonały się wraz z takim rozstrzygnięciem. Otóż dzięki potknięciu G2, przy wcześniejszym triumfie nad Astralis, fotel lidera po trzech tygodniach rywalizacji samodzielnie zajmuje  Rogue. Ekipa naszych dwóch rodaków wczoraj zaliczyła niespodziewaną porażkę w meczu z FC Schalke 04, dlatego też jeszcze do godziny 20 nie mogła cieszyć się z bezsprzecznego przewodzenia całej stawce. Sytuacja jednak, jak zostało wspomniane, uległa już zmianie.

Samurajowie po porażce nie tylko spadli na drugą lokatę, ale dodatkową muszą współdzielić ją z Schalke, które wyrasta na rewelację sezonu i dziś odprawiło z kwitkiem na start dnia Misfits Gaming. Za plecami tej dwójki ustawiła się niemała grupka, w której główną siłą po chwalebnym triumfie nad G2 wydaje się Fnatic. Ale z takim samym bilansem co zespół Oskara „Selfmade’a” Boderka mamy też MAD Lions oraz EXCEL ESPORTS – formacje te pokonały dziś odpowiednio Team Vitality oraz SK Gaming.

Oddajmy też (nie)należny hołd drużynom zamykającym ligową tabelę. Jak na razie czerwonymi latarniami rozgrywek są Vitality oraz Astralis. Obie drużyny do tej pory w siedmiu rozegranych meczach tylko po jednym razie cieszyły się z wygranych. Jeśli utrzymają one taką tendencję, marzenia o udziale w play-offach wiosennego splitu LEC będzie można włożyć między bajki szybciej niż tego się spodziewano.

Komplet sobotnich rezultatów:

6 lutego
17:00 FC Schalke 04 1:0 Misfits Gaming BO1
18:00 EXCEL ESPORTS 1:0 SK Gaming BO1
19:00 Team Vitality 0:1 MAD Lions BO1
20:00 Rogue 1:0 Astralis BO1
21:00 G2 Esports 0:1 Fnatic BO1

Aktualna tabela rozgrywek:

# Drużyna M W P % wygranych
1. Rogue 7 6 1 86%
2. G2 Esports 7 5 2 71%
2. FC Schalke 04 7 5 2 71%
4. EXCEL ESPORTS 7 4 3 57%
4. MAD Lions 7 4 3 57%
4. Fnatic 7 4 3 57%
7. SK Gaming 7 3 4 43%
8. Misfits Gaming 7 2 5 29%
9. Astralis 7 1 6 14%
9. Team Vitality 7 1 6 14%
Legenda:
Awans do górnej części drabinki fazy pucharowej
Awans do dolnej części drabinki fazy pucharowej
Brak awansu do fazy pucharowej

Walka o mistrzostwo Europy powróci już w najbliższy piątek. Wszystkie spotkania będziecie mogli obejrzeć na kanałach Polsat Games w telewizji, na Twitchu oraz w serwisie YouTube. Po więcej informacji dotyczących LEC zapraszamy do naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Życie po Rekklesie istnieje. Fnatic ogrywa G2 w hicie dnia w LEC!

Rywalizacja G2 Esports z Fnatic od lat elektryzuje całą europejską społeczność League of Legends. Premierowe starcie gigantów w 2021 roku wiązało się...