STS
fot. facebook.com/Jankos.lol

Szlagier w LEC tym razem dla G2. Ekipa Jankosa miażdży Fnatic

Dzisiaj mieliśmy okazję obejrzeć kolejny epizod legendarnej rywalizacji pomiędzy G2 Esports a Fnatic w League of Legends European Championship. Poprzednim razem lepsi okazali się Pomarańczowo-Czarni, jednakże po meczu można było zauważyć ogromny niedosyt obrońców tytułu ze względu na problemy z internetem. Teraz jednak Marcinowi „Jankosowi” Jankowskiemu i spółce udało się zrewanżować i triumfować nad odwiecznymi rywalami.

G2 Esports 1:0 Fnatic
Wunder
Gragas
Bwipo
Yone
Jankos
Olaf
Selfmade
Lillia
Caps
Syndra
Nisqy
Azir
Rekkles
Jhin
Upset
Kalista
Mikyx
Rell
Hylissang
Alistar

Rozgrywka rozpoczęła się od świetnego ataku na górną alejkę, gdzie Marcin „Jankos” Jankowski oraz Martin „Wunder” Hansen zdołali wyeliminować przeciwnego toplanera. Dodatkowo walka na dolnej rzece również przebiegła po myśli Samurajów, którzy już na samym początku zbudowali sobie niewielką przewagę w złocie. Dolna alejka Fnatic zdołała jednak posłać do piachu przeciwnego wspierającego, co dało nadzieję na powrót do gry. Po zamianie linii Pomarańczowo-Czarni chcieli jednak zanurkować po Gragasa, który wybronił się i zdobył podwójne zabójstwo, co wyprowadziło go i jego drużynę na ogromne prowadzenie. Ponadto G2 unicestwiło dwa smoki, przez co znalazło się blisko duszy.

Premierowy teamfight przy okazji pierwszego Infernala zakończył się kolejnym triumfem Samurajów po fenomenalnej inicjacji Mihaela „Mikyxa” Mehle. Od tamtej pory jego ekipa kompletnie dominowała na mapie i pięć minut później zagwarantowała sobie duszę. Dodatkowo nie udała się desperacka próba wyłapania Jankosa na bocie, przez co Polak zgarnął kolejne dwie eliminacje na swoje konto, a jego ekipa pokonała Nashora. Ostateczna potyczka na topie doprowadziła do śmierci wszystkich zawodników Fnatic, co pozwoliło rywalom zniszczyć nexus.

G2 dzięki tej wygranej zapewniło sobie miejsce w play-offach. Pełny harmonogram i aktualną klasyfikację LEC 2021 Spring Split możecie znaleźć w naszej relacji tekstowej:

Tagi: , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

IEM Katowice: Team Liquid vs Virtus.pro – statystyki graczy

It's Jame Time. Takie hasło padało swego czasu z ust fanów Counter-Strike'a dość regularnie, jednak dawno nie było tak prawdziwe jak dziś. Dzhami "Jam...