STS
fot. G2 Esports/Adela Sznajder

Niespodzianki nie było – G2 zwycięża Misfits i umacnia się na szczycie LEC

Czwarte dzisiejsze starcie w ramach League of Legends European Championship nie przyniosło niespodzianki. Zgodnie z oczekiwaniami G2 Esports Marcina „Jankosa” Jankowskiego triumfowało nad Misfits Gaming z Oskarem „Vanderem” Bogdanem na pokładzie. Tym samym zespół polskiego dżunglera przerwał zwycięską serię Królików, a do tego umocnił swoją pozycję na szczycie klasyfikacji.

G2 Esports 1:0 Misfits Gaming
Wunder
Karma
HiRit
Sion
Jankos
Hecarim
Razork
Lillia
Caps
Twisted Fate
Vetheo
Lucian
Rekkles
Kai’Sa
Kobbe
Caitlyn
Mikyx
Nautilus
Vander
Braum

Choć od samego początku żadna z drużyn nie stroniła od wymian ognia i wejść w głębszą dżunglę, na pierwszą krew musieliśmy poczekać do dziewiątej minuty. Wtedy po chaotycznej walce na bocie wynik zabójstw otworzył Vincent „Vetheo” Berrié, który wkrótce po tym sam został wyłączony z gry. Po wygranej potyczce o Herolda Misfits powiększyło swoje prowadzenie, ale niespełna minutę później Vander dał się wyłapać na midzie i G2 objęło prowadzenie w złocie. Nie cieszyło się z niego długo, bo to Króliki zniszczyły wieżę, lecz w walce ciągle lepiej radzili sobie Samurajowie.

W siedemnastej minucie po starciu o drugiego Herolda G2 nie tylko zgarnęło bestię, ale też trzech oponentów, a wkrótce po tym otworzyło również środek mapy i osłabiło wewnętrzną wieżę na midzie. A gdy już obrońcy mistrzowskiego tytułu złapali wiatr w żagle, trudno było ich powstrzymać. Pojedyncze ofiary po niebieskiej stronie nie znaczyły wiele, zwłaszcza w 26. minucie, kiedy to Misfits zostało unicestwione, a G2 zdobyło Nashora. Z fioletowym buffem Jankos i spółka zniszczyli pozostałe wieże wewnętrzne rywali oraz odsłonili inhibitor na topie i choć nie udało im się zdobyć Duszy Smoka przy pierwszej okazji, to po zwycięstwie w teamfighcie otworzyli sobie drogę do bazy Misfits na midzie.

Drugi Baron zabity przez G2 zmusił rywali do jeszcze głębszej defensywy, ale Królikom udało się obronić inhibitor na bocie i wygonić oponentów z okolic własnej bazy. Wykorzystując długie czasy odrodzenia Misfits ruszyło na smoka, próbując jeszcze raz odwlec Duszę smoka dla G2, ale problemem były superminiony napierające z mida i topa. Sytuację wykorzystał Rasmus „Caps” Winther, który pod nieobecność rywali znajdujących się przy smoku samodzielnie przypieczętował wygraną.

Przed nami jeszcze jedno starcie w ramach siódmego tygodnia LEC. W meczu tygodnia Rogue Kacpra „Inspireda” Słomy i Adriana „Trymbiego” Trybusa podejmie MAD Lions. Po więcej informacji dotyczących LEC 2021 Spring Split zapraszamy do naszej relacji tekstowej, do której przejdziecie po kliknięciu poniższego baneru:

Tagi: , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Zmiana w składzie NOX tuż po wygraniu zimowego pucharu Rainbow Six: Siege

Gracze NOX Esports nowy rok zaczęli od mocnego uderzenia. Ekipa, której trzon stanowią nadal panujący mistrzowie kraju, kilka dni temu mogła przecież...