STS
fot. AGO ROGUE

Lurox: Powinniśmy wygrać EU Masters, jeśli zagramy wedle naszych standardów

Nie udziela najczęściej wywiadów, jednak z nami zdecydował się złamać ten schemat. Z Lukasem „Luroxem” Thomą, leśnikiem aktualnych mistrzów Polski League of Legends – AGO ROGUE porozmawialiśmy o paru rzeczach. Jak wyglądały kulisy zmiany FC Schalke 04 Evolution na AGO ROGUE? Dlaczego wybrał akurat akademię Łotrzyków i co sądzi o poziomie gry w Alior Bank Ultralidze? I możliwie co najważniejsze dzisiaj – jak ocenia szanse swojej drużyny, jak i pozostałych dwóch polskich reprezentacji w fazie głównej European Masters Spring 2021?


Za nami święta Wielkanocne. Spędziłeś je w Warszawie, czy wróciłeś na parę dni do domu?

Zostałem w Polsce, powrót do domu podczas przerwy nie miał za bardzo sensu. Wiązałoby się to z około dziesięciogodzinną podróżą, w tym między innymi pociągiem i samolotem, a sytuacja pandemiczna sprawia, że nie należałaby ona do przyjemnych. Nie opłacało się po prostu wracać teraz na kilka dni. Za to najprawdopodobniej wrócę na chwilę po zakończeniu European Masters, chociaż to jeszcze nic pewnego.

Zanim przejdziemy do samego EUM, chciałem zapytać cię o twoją opinię o stanie gry i dżungli. Z tego co widzimy po zapowiedziach m.in. Marka Yettera, Riot planuje wprowadzić do lasu więcej bohaterów, a sama dżungla jest dzisiaj w specyficznym stanie, na który wiele osób narzeka. 

Riot pragnie dodać do lasu Morganę, Dariusa i innych niepasujących tam bohaterów. Zazwyczaj, kiedy wysyłają czempionów z linii w kierunku wybierania ich w lesie, nic to nie zmienia. Sprawia to jedynie, że toplanerzy łatwiej czyszczą niektóre obozy potworów, kiedy schodzą z alejki etc. 

Dżungla potrzebuje obecnie wzmocnienia gankowania, chociaż dzisiaj opiera się ona głównie na czyszczeniu obozów. Mam za to wrażenie, że z nerfami Hecarima i Udyra Riot stara się odejść od ciągłego farmienia, ale wciąż musisz to robić o wiele częściej w porównaniu do poprzednich sezonów, w celu gonienia innych postaci z doświadczeniem i złotem. 

W zeszłym sezonie obowiązywała meta carry junglerów, którzy często schodzili na aleje i samodzielnie dźwigali ciężar gry na swoich plecach. Dzisiaj, tak jak wspomniałeś, wymaga się bardziej farmienia. Uważasz, że to dobry kierunek?

Moim zdaniem Riot nie ma pojęcia co zrobić z dżunglą. Praktycznie co dwa sezony zachodzą w niej diametralne zmiany. Sami deweloperzy chyba nie chcą, aby pozostała ona w takim stanie jak teraz. Chcieli sprawić, żeby była ona odrobinę słabsza, ale to raczej nierealne, jako że to rola, która ma najwięcej wpływu na rozgrywkę. Możesz pojawić się w każdym miejscu na mapie i coś w nim zmienić. Możesz być wszędzie. Zwłaszcza w drabince rankingowej, gdzie ludzie nie zwracają zbytnio uwagi na położenie przeciwnego leśnika. Osobiście wolałem poprzednią metę, która bardziej opierała się na gankowaniu.

Porozmawiajmy o European Masters. Dla ciebie obecna edycja będzie powrotem do turnieju. Jak się z tym czujesz?

Bardzo dobrze. Naszym celem minimum na ten split było dostanie się na EUM. Oczywiście mierzyliśmy głównie w wygranie Ultraligi, co się oczywiście udało, chociaż było trochę za blisko, żeby nazwać to komfortową przeprawą przez play-offy. <śmiech>

Byłem naprawdę zaskoczony tym, jak mocno Illuminar Gaming i K1CK wywindowało swój poziom gry w fazie pucharowej. Nie spodziewałem się, że druga ze wspomnianych drużyn zrobi taki comeback. Po sezonie regularnym myślałem, że K1CK… pozostanie po prostu słabe, ale jak widać, zebrało się w sobie i ponownie stało się dobre.

Przed rozpoczęciem splitu nie oczekiwałem po Illuminar, że będzie w jakikolwiek sposób dobre, ale kompletnie mnie zaskoczyło. Ba, pokonało akademię Vitality w play-inach EUM, a to już jest coś. Jestem pod wrażeniem. 

Miło jest wrócić na European Masters. W tym roku czuję się o wiele bardziej komfortowo, przygotowując się do turnieju. Ostatnimi dwoma razami, kiedy byłem częścią Schalke, nie rozegrałem w pełni splitów, było sporo zmian, zamienialiśmy się z główną dywizją w LEC, przez co nie graliśmy razem tak długo, jak byśmy chcieli. 

W tym roku czuję, że poradzę sobie lepiej niż kiedyś. Nie mam zastrzeżeń co do naszej grupy. Zawsze mogło być lepiej, ale przynajmniej nie jesteśmy w zbiorze śmierci. <śmiech>

Wspomniałeś o swoich dwóch ostatnich latach w Schalke. Ciągłe zmiany i brak upragnionych rezultatów sprawiły, że opuściłeś organizację w celu dołączenia do AGO ROGUE. Czy przez swoje ostatnie doświadczenia w niemieckim klubie sportowym patrzysz na ten sezon jako szansę udowodnienia, że możesz rywalizować na czołowym europejskim poziomie?

W pewnym sensie jest to naturalne. Zawsze pragnę udowodnić, że mogę być najlepszym w danym miejscu. Dlatego też nie powiedziałbym, że ten sezon różni się zbytnio od poprzednich, wciąż chcę rzecz jasna wygrywać i osiągać dobre wyniki. Nie myślę o tym, że muszę sobie udowadniać bycie dobrym graczem. 

W takim wypadku co było czynnikiem, który sprawił, że przyszedłeś akurat do AGO ROGUE? 

AGO ROGUE podoba mi się przede wszystkim z tego tytułu, że to akademia zespołu LEC, więc masz poniekąd kontakt z główną drużyną. Nie jest on może na jakimś super wysokim poziomie, bo nie jesteśmy w tym samym mieście, ale wciąż bardzo miło jest dostawać jakieś dodatkowe informacje czy rady. 

Poza tym, dołączając do mocnej formacji w Ultralidze, a tak postrzegałem AGO ROGUE, kiedy zobaczyłem resztę składu, praktycznie oznacza, że masz zapewnione miejsce na EUM. W polskich rozgrywkach masz cztery dobre zespoły, a reszta jest dosyć mierna. 

Powiedziałeś, że już od początku podobał ci się skład akademii Łotrzyków. Wasza piątka w porównaniu do reszty Ultraligi jest faktycznie bardzo doświadczona. Czy to sprawiało, że mieliście lepszą synergię albo dodawało wam pewności siebie podczas rozgrywek?

Nie powiedziałbym, że miało to specjalnie duży wpływ. Posiadanie takiego składu zawsze jest korzystne, dzięki temu każdy ma swoją opinię co do gry, naszego podejścia do niej. Łatwiej się współpracuje. Dla przykładu – granie z Chresem jest bardzo przyjemne, zawsze dobrze wie, co chce robić i jak woli rozegrać dany mecz, co jest dla mnie dobrą zmianą. Chociaż tutaj nie ma się co dziwić, spędził on sporo czasu w EU LCS, był także na Worldsach. To niezwykle cenny członek AGO ROGUE. 

Kto w takim razie jest shotcallerem podczas spotkań?

Najgłośniejszymi personami są Pyrka, Chres i ja. Wiele zależy od tego, jak rozwija się dana potyczka, kto ma przewagę i gdzie, kto czuje się pewniej w danym momencie etc. 

Wspomniałeś, że tylko cztery drużyny są na wysokim poziomie w Polsce i to wpłynęło w pewnym stopniu na twoją decyzję. Przed rozpoczęciem sezonu toczyła się niejedna dyskusja na temat poziomu Ultraligi, który rzekomo spadł. Jakie jest twoje zdanie na ten temat?

Wydaje mi się, że w porównaniu do innych europejskich lig regionalnych Ultraliga wypada gorzej, bo jest w nich większy ścisk, więcej drużyn rywalizuje o czołowe miejsca. Można dla przykładu wymienić tutaj niemieckie, francuskie i może nawet hiszpańskie ligi, chociaż te ostatnie również są w tym roku na niskim poziomie. Niewątpliwie wpłynęło to na moją decyzję. Czułem się pewny siebie i awansu na EUM przychodząc tutaj. 

Niemniej najlepsze ekipy z Ultraligi bezapelacyjnie mogą rywalizować z innymi czołowymi formacjami z Europy.

Skąd twoim zdaniem bierze się taka różnica między górną a dolną częścią stawki w Ultralidze?

Trudno powiedzieć. W zespołach z dolnej części tabeli nie ma po prostu tylu utalentowanych zawodników. Uważam też, że organizacje w Polsce nie mają tyle zasobów, lecz nie słyszałem na ten temat za dużo. Poza tym to raczej nie ma tutaj żadnej większej filozofii. 

W takim wypadku skoro zachwalasz czołowe drużyny z Polski, to jak twoim zdaniem poradzą sobie K1CK i IHG na European Masters?

Obie ekipy mogą dobrze wypaść. Co więcej, obie znalazły się w grupach, z których mogą wyjść. Zwłaszcza K1CK, które z perspektywy bycia w drugim koszyku, znalazło się w naprawdę przyjemnym zbiorze. Nie zapominajmy, że czekają nas pojedynki BO1, więc zawsze mogą być niespodzianki. 

Trudno mi za to przewidzieć ich dyspozycję jeśli zagrają play-offach. Ze względu na to, że mają one format BO3 [z wyjątkiem finału, który jest BO5 – dop. red.], to każdy uczestnik może sobie w nich poradzić. Poprzednie edycje pokazują, że nieraz drużyny zaskakują w fazie pucharowej. 

Omówiliśmy IHG i K1CK, więc chciałbym w końcu poznać twoją perspektywę na szanse AGO ROGUE na turnieju. W końcu sama organizacja jest obrońcą tytułu. Jakie są wasze cele na tę edycję EUM?

Pierwszym z nich jest oczywiście pokazanie się z jak najlepszej strony. Drugim jest wygranie turnieju, co powinniśmy osiągnąć, jeżeli zagramy wedle naszych standardów. Masz rację, że organizacja będzie bronić tytułu, ale w ogóle o tym nie myślę. Właściwie, to dopóki o tym nie wspomniałeś, to nie pamiętałem o tym. <śmiech>

Wiadomo, mistrzostwo EUM wpadło w ręce zupełnie innego składu, więc kompletnie się nie nad tym nie zastanawiamy, nie dodajemy sobie zbędnej presji. Niemniej to byłoby bardzo dobre dla organizacji – ponowne jego zdobycie, więc postaramy się to zrobić.

Kiedy rozmawiałem z Sinmivakiem przed startem sezonu powiedział mi, że mierzy w wygranie Ultraligi i pokazanie się z jak najlepszej strony, tak aby w 2022 roku móc występować w LEC. Zakładam, że wszyscy w składzie podzielacie takie podejście do tego roku?

Zgadza się. Każdy z nas chciałby po tym sezonie rywalizować w LEC i każdy daje z siebie 100%, aby tak się stało. Oczywiste jest to, że zwycięstwo na European Masters jest najszybszym sposobem do pokazania się i osiągnięcia tego, dlatego też mierzymy w zatriumfowanie podczas wiosennej edycji.

Trudno się nie zgodzić z tym podejściem. Mam jednak wrażenie, że w tym roku poważnym pretendentem do zdobycia tytułu będą także zespoły z LFL, a osoby związane ze sceną stawiają je wraz z ekipami z UL w świetle faworytów. Jak podchodzisz do rywalizacji z tą ligą, zwłaszcza do meczów z Misfits Premier w grupie?

Jestem niesamowicie podekscytowany myślą zderzenia się z nimi. Głównie dlatego, że ostatnie dwa lata spędziłem z Sertussem, midlanerem MSFP, w Schalke. Ostatnimi dwoma razami nie zdołaliśmy awansować do fazy pucharowej, dwukrotnie zakończyliśmy zmagania w grupie na trzecim miejscu. Dlatego tym bardziej nam zależy, żeby w tym roku się udało z niej wyjść. 

W takim razie w najlepszym scenariuszu to wy i akademia Misfits przechodzicie dalej?

Dokładnie, tak by było najlepiej.

Co zatem powiesz o pozostałych drużynach w waszym zbiorze, G2 Arctic i ŠAIM SE SuppUp? 

Akademia G2 jest przyzwoitym zespołem. W porównaniu do wszystkich poprzednich edycji tym razem hiszpańska liga nie zapowiada się zbyt dobrze na EUM. Tak jak mówiłem, straciła na jakości. Powiedziałbym nawet, że to najsłabsze zestawienie reprezentantów Hiszpanii w historii. Ale wciąż mamy respekt do G2 Arctic. Samuraje nadal mogą nas pokonać, jeżeli opuścimy gardę, dlatego przygotujemy się pod nich tak jak pod każdego rywala. Zresztą, udowodnili już, że trzeba się z nimi liczyć, pokonując Fnatic Rising 2:0. 

Za to SuppUp nie wydaje się zbyt dobre, przynajmniej oceniając po pseudonimach graczy, którzy je reprezentują. Jednak tak jak wspomniałem, mecze w grupie to BO1, więc trzeba szanować każdego oponenta i przyłożyć się do treningów, żeby nie zostać w żaden sposób zaskoczonym. Niemniej spodziewam się, że każdy w naszej grupie pokona SuppUp, ale kto wie, może mistrzowie Bałkanów nas zaskoczą. 

Porównując AGO ROGUE do tych zespołów, jaką cechę wskazałbyś jako tę, która was wyróżnia?

Trudno mi powiedzieć. Do tej pory nie miałem jeszcze zbyt wielu okazji, aby przestudiować ich grę, więc nie mogę się zbytnio odnieść. Jednakże w Ultralidze, zwłaszcza w play-offach mieliśmy kilka naprawdę imponujących comebacków, więc niewątpliwie potrafimy się uspokoić podczas rozgrywki i szybko wywnioskować, co musimy poprawić w naszej grze.

Wychodząc odrobinę w przyszłość, czy ze względu na twoją historię z Schalke, masz może małe nadzieje, że spotkasz ten zespół w fazie pucharowej?

Właściwie to niezbyt. Właśnie o wiele bardziej z tego tytułu wyczekuje spotkań z Misfits Premier, jako że naprawdę pragnę zmierzyć się z Sertussem. W Schalke jest dzisiaj zupełnie inny skład, więc nie przywiązuję do potencjalnego meczu z nim specjalnej wagi. Chociaż, jak teraz o tym myślę, to zapewne byłby to dodatkowy smaczek, pokonanie S04 w play-offach.

Śledź rozmówcę na Twitterze – Lukas „Lurox” Thoma

Śledź autora na Twitterze – Mateusz Miter

Tagi: , , , , , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Izako Boars o krok od ESEA Premier, trzy polskie ekipy kontynuują grę o ESL Pro League

W środę proponujemy zarezerwować sobie sporo czasu, bo dziać się będzie wiele. Od rana do wieczora polscy gracze CS:GO rywalizować będą bowiem w ramac...