STS
fot. StarLadder

Może i bez organizacji, ale za to w Pro Lidze! Byli gracze Winstrike wygrywają ESEA Premier

Byli gracze Winstrike Teamu w ostatnich tygodniach mieli zdecydowanie pod górkę. Najpierw wypowiedzieli umowy dotychczasowemu pracodawcy, który nie wywiązywał się ze zobowiązań, a potem zostali wystawieni przez inną organizację, bo ta najpierw złożyła im propozycję, by tuż przed finalizacją… się z niej wycofać. Niejednego takie perypetie by załamały, ale nie podopiecznych Dmitrya „hoocha” Bogdanova. Oni […]

Byli gracze Winstrike Teamu w ostatnich tygodniach mieli zdecydowanie pod górkę. Najpierw wypowiedzieli umowy dotychczasowemu pracodawcy, który nie wywiązywał się ze zobowiązań, a potem zostali wystawieni przez inną organizację, bo ta najpierw złożyła im propozycję, by tuż przed finalizacją… się z niej wycofać.

Niejednego takie perypetie by załamały, ale nie podopiecznych Dmitrya „hoocha” Bogdanova. Oni nadal twardo parli przed siebie, dzięki czemu przechodzili przez kolejne szczeble play-offowej drabinki ESEA Premier. Po drodze pozostawili w pokonanym polu x-kom AGO i Nemigę Gaming, ale zatrzymali się w finale górnego bracketu, gdzie lepsze od nich okazało się SAW. Tym samym zawodnicy z Europy Wschodniej wyczerpali limit błędów i spadli do dolnej części drabinki, gdzie jednak ponownie udało im się rozprawić ze wspomnianymi już Polakami z AGO. Przyszedł więc czas na zemstę na SAW. A zemsta, jak wiemy, najlepiej smakuje na zimno.

Wobec tego ex-Winstrike trzy dni po poprzedniej porażce odpłaciło się rywalom z Półwyspu Iberyjskiego z nawiązką i podczas niedzielnego finału 36. sezonu rozgrywek ESEA całkowicie ich zdemolowało. Wszystkie trzy rozegrane dziś mapy padły łupem Igora „Forestera” Bezotecheskiyego i spółki, którzy na Mirage’u i Trainie nie pozwolili przeciwnej piątce choćby dobić do granicy dziesięciu zdobytych rund. W efekcie SAW poległo w decydującym meczu 1:3 – owy jeden punkt jest następstwem tego, że zespół ten przystępował do gry jako zwycięzca górnej drabinki, co i tak niewiele mu dało, bo ostatecznie to byli gracze Winstrike zapewnili sobie awans do 14. sezonu ESL Pro League.

Końcowa klasyfikacja europejskiej dywizji ESEA Premier Season 36 prezentuje się następująco:

1. ex-Winstrike EPL
2. SAW ESEA Premier
3. x-kom AGO ESEA Premier
4. Wisła All iN! Games Kraków ESEA Premier
5-6. Nemiga Gaming, Sprout ESEA Premier
7-8. Anonymo Esports, Apeks ESEA Premier
9-11. forZe, GamerLegion, LDLC OL ESEA Premier
12-15. ALTERNATE aTTaX, FATE Esports, HellRaisers, Sangal Esports baraże
16-18. MAD DOG’S PACT, Nexus Gaming, Team Singularity spadek
Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Lista uczestników finałów VALORANT Challengers dla regionu EMEA zamknięta

Po kilku tygodniach eliminacji poznaliśmy wreszcie wszystkie ekipy, które wezmą udział w nadchodzących finałach VALORANT Challengers dla regionu EMEA....