STS
fot. Twitter/EUMasters

Cinkrof mistrzem European Masters! KCORP lepsze od BT Excel w wielkim finale

Mając w zasadzie cztery polskie formacje na European Masters, spora część kibiców znad Wisły liczyła zapewne na nieco lepszy występ swoich rodaków. Niemniej i tak jeden z rodzimych graczy może cieszyć się z sukcesu na tych zawodach. Mowa tu o Jakubie „Cinkrofie” Rokickim, który razem z Karmine Corp pokonali BT Excel w wielkim finale wiosennej edycji EU Masters. Dla polskiego leśnika to pierwszy triumf na turnieju takiej rangi.

BT Excel 1:3 Karmine Corp

BTXL 1:0 KC
Orome
Ornn
Adam
Darius
Markoon
Udyr
Cinkrof
Hecarim
Hatrixx
Viktor
SAKEN
Twisted Fate
Deadly
Jinx
xMatty
Aphelios
Advienne
Tahm Kench
Targamas
Thresh

Na przelew krwi nie musieliśmy długo czekać. Już w czwartej minucie KCORP otworzyło wynik zabójstw i choć z czasem BT Excel zdołało wyrównać ten wynik, to jeszcze przed dziesiątą minutą mistrzowie francuskiej ligi odzyskali rezon i wysunęli się na bardzo wyraźne prowadzenie w złocie. Co prawda nie rosło ono w zawrotnym tempie, lecz im dłużej oglądaliśmy poczynania obu drużyn na Summoner’s Rifcie, tym trudniej było wskazać BTXL jako faworyta – szczególnie po walce w 19. minucie, w której Karmine Corp zdobyło cztery eliminacje, nie tracąc ani jednego zawodnika.

Po pojawieniu się Nashora na mapie sytuacja była już znacznie mniej klarowna. Zgrupowania obu składów dookoła czy to Nashora, czy to smoków żywiołów w większości przypadków kończyły się wygranymi… BT Excel. Duży wkład w taki rozwój wydarzeń miały coraz większe obrażenia Jinx Matthew „Deadly’ego” Smitha, która swoimi rakietkami siała postrach w sercach rywali. Karmine Corp wreszcie zdobyło Nashora w 35. minucie i kilka minut później zniszczyło wcześniej odsłonięty inhibitor, ale mimo deficytu w złocie to reprezentanci Wielkiej Brytanii byli w natarciu. Decydująca walka miała miejsce w 42. minucie – choć Cinkrof popisał się heroiczną kradzieżą Barona, to śmierć jego i strzelca KC w późniejszej walce okazała się gwoździem do trumny reprezentantów LFL. Trójka pozostałych graczy Karmine Corp nie była w stanie obronić swojego Nexusa i wielki comeback BTXL stał się faktem.

BTXL 0:1 KC
Orome
Aatrox
Adam
Olaf
Markoon
Volibear
Cinkrof
Hecarim
Hatrixx
Orianna
SAKEN
Corki
Deadly
Jinx
xMatty
Aphelios
Advienne
Tahm Kench
Targamas
Thresh

W drugiej potyczce oglądaliśmy już zarówno inne drafty, jak i inną sytuację na Summoner’s Rifcie. Tym razem to BTXL przelało pierwszą krew i choć Karmine Corp szybko odpowiedziało, to z czasem mistrzowie NLC zaczęli narzucać tempo gry po zniszczeniu dwóch pierwszych wież. Wraz z upływem minut sytuacja się unormowała i choć różnica w złocie faworyzowała nieznacznie zespół Cinkrofa, to była jak najbardziej do odrobienia. Zanosiło się na zażartą walkę drużynową, której zwycięzca zostałby mocno pchnięty w kierunku wygranej.

Jednak nie potrzeba było nawet teamfightu – KCORP ku zaskoczeniu rywali ruszyło na Barona i szybko poskromiło bestię. Wobec jej wzmocnienia BTXL zostało zepchnięte do defensywy na kilka minut, a gdy buff wygasł szukało okazji do powrotu do gry. Co prawda po stracie Oceanicznej Duszy wydawało się, że los mistrzów NLC jest już przesądzony, ale nic bardziej mylnego. W 38. minucie rzucili oni wszystko na zebranych w jednym punkcie rywali, przejmując rozpoczętego przez nich Nashora.

W przeciągu kilku minut BTXL kompletnie zniwelowało różnicę w złocie, a do tego wszystkiego przełamało się przez obronę na bocie oraz – już ze Starszym Smokiem – na midzie. Po zdobyciu Barona w 45. minucie Deadly i spółka rozpoczęli natarcie górną linią, jednak inicjacja ze strony Cinkrofa i Lucas „Saken” Fayard kupiła cenne sekundy KC. Wkrótce po tym błąd pozycyjny Jørgena „Hatrixxa” Elgåena rozpoczął pogrom BTXL na midzie – jeszcze nim midlaner tej formacji użył swojej umiejętności ostatecznej został wymazany z mapy, a w przeciągu kilkunastu kolejnych sekund jego nieszczęsny los podzielili wszyscy pozostali gracze BT Excel. Karmine Corp w tym momencie mogło głośno odetchnąć z ulgą i ruszyć na wrogi Nexus, wyrównując rezultat serii.

KC 1:0 BTXL
Adam
Sion
Orome
Renekton
Cinkrof
Udyr
Markoon
Lillia
SAKEN
Akali
Hatrixx
Orianna
xMatty
Jinx
Deadly
Lucian
Targamas
Leona
Advienne
Braum

W trzecim starciu BTXL zdecydowało się na zmianę stron i rozpoczęło z prawego górnego narożnika. To również kompletnie odmieniło drafty obu drużyn, jednak najważniejsze było to, co działo się na Summoner’s Rifcie. Tam lepiej rozpoczęło Karmine Corp, dwukrotnie wyłączając wrogiego midlanera, a beneficjentem obu tych eliminacji był Cinkrof. Raz jeszcze jednak oglądaliśmy wyrównane starcie, bo BT Excel nawet mimo wyraźnej przewagi polskiego dżunglera nie dało się kompletnie stłamsić. Mało tego, nawet prowadziło w ogólnym złocie i liczbie zniszczonych wież.

Pierwszy Baron trafił natomiast do rąk graczy Karmine Corp, którzy po wygranej walce w 29. minucie odrobili straty i sami zaczęli dyktować warunki w tym spotkaniu. Co ciekawe, tym razem nie czekaliśmy nawet bardzo długo na rozstrzygnięcie – już w 31. minucie po raz kolejny błąd pozycyjny Hatrixxa okazał się katastrofalny w skutkach. Choć jego kompani próbowali ratować go z opresji, to było już za późno, a na domiar złego kolejna trójka graczy BT Excel musiała pożegnać się z życiem. Ponieważ wszystko wydarzyło się tuż na skraju czerwonej bazy, a fioletowe wzmocnienie miało lada moment wygasnąć, Karmine Corp postanowiło natychmiast ruszyć na wrogi Nexus i zniszczyło go bez żadnego problemu.

KC 1:0 BTXL
Adam
Cho’Gath
Orome
Kennen
Cinkrof
Hecarim
Markoon
Udyr
SAKEN
Renekton
Nocturne Hatrixx
Nocturne
xMatty
Ezreal
Deadly
Xayah
Targamas
Taric
Advienne
Rakan

Mimo że poprzednia potyczka trwała najkrócej z dotychczasowych, BT Excel zdecydowało się pozostać po czerwonej stronie, aczkolwiek ponownie oglądaliśmy kompletne zmiany w kompozycjach. Po stronie KC pojawili się m.in. Cho’Gath, Ezreal oraz Taric, po drugiej zaś Kennen, Nocturne na midzie oraz duet Xayah+Rakan. Mając jednak świadomość tego, że to może być ostatnia potyczka, tym razem na przelew pierwszej krwi musieliśmy poczekać nieco dłużej. Ta powędrowała na konto BT Excel, ale rywale natychmiast odpowiedzieli, wyrównując stan zabójstw. Z czasem jednak reprezentanci północnej Europy zdobywali coraz więcej, aczkolwiek sielanka nie trwała wiecznie.

Jeszcze przed pojawieniem się Nashora KCORP zaczęło odrabiać straty i w pewnym momencie kompletnie je zniwelowało. W 23. minucie w dolnej rzece zespół Polaka znalazł trzy kolejne eliminacje kosztem życia tylko swojego toplanera, co pozwoliło KC zgarnąć trzeciego już smoka. Wkrótce po tym jednak rozgorzał bardzo krwawy teamfight, który zakończył się kompletną anihilacją ekipy z Francji, choć na jej szczęście BTXL było zbyt osłabione, aby myśleć o Nashorze. W 28. minucie mimo kolejnej śmierci Cinkrofa jego zespół zdobył Duszę Smoka, co przybliżyło KCORP w kierunku ostatecznego triumfu. Cztery minuty później ekipa Polaka dołożyła do swojego dorobku również wzmocnienie Nashora, a w 36. minucie po eliminacji czterech rywali i zdobyciu Starszego Smoka mogło dopełnić dzieła zniszczenia i świętować triumf na EU Masters!

Ostateczna klasyfikacja European Masters 2021 Spring:

1. Karmine Corp 40 000 €
2 BT Excel 25 000 €
3-4. mousesports, UCAM Esports Club 13 500 €
5-8. BIG, Misfits Premier, Mkers, ŠAIM SE SUPPUP 8 000 €
9-12. AGO ROGUE, Anorthosis Esports, Macko Esports, FC Schalke 04 Evolution 4 000 €
13-16. G2 Arctic, K1CK, Illuminar Gaming, Cream Real Betis 2 500 €
17-20. Fnatic Rising, KVM Esports, Vitality.Bee, Z10 ESHARK
21-24. Gamespace MCE, Goskilla, Method2Madness, White Dragons
25-28. eSuba, For The Win Esports, PSV Esports, SINNERS Esports
Tagi: , , , , , ,
Przeczytaj poprzedni wpis: close

Czwórka Azjatów i Perkz. Główni aktorzy nadchodzącego MSI 2021

Mid-Season Invitational 2021 już za kilka dni, więc pora przyjrzeć się jednostkom, które będą reprezentować poszczególne drużyny. Pośród wszystkich fo...